Głodujący w Rosji reżyser Ołeh Sencow napisał testament. „Nie wierzę już w szczęśliwe zakończenie tej historii”

-a A+

Głodujący w kolonii karnej na Dalekiej Północy Rosji ukraiński reżyser Ołeh Sencow nie wierzy w swoje rychłe uwolnienie i napisał testament dotyczący praw do swojej twórczości – poinformowała jego siostra Natalia Kapłan.

– Nie wierzę w to, że szybko wyjdę na wolność i wszyscy szczęśliwie zamieszkamy w Kijowie. Nie wierzę w wiele innych rzeczy. Nie oznacza to jednak, że się rozkleiłem i że zamierzam zakończyć głodówkę. W żadnym razie nie poddałem się, po prostu nie wierzę już w szczęśliwe zakończenie całej tej historii – napisał Sencow w liście, którego fragmenty Kapłan umieściła na Facebooku w poniedziałek wieczorem.

Artysta określił stan swojego zdrowia jako „stabilnie zły” i poinformował, że do wszystkich problemów, z którymi się boryka, doszło niedotlenienie. „Mętlik w głowie, wszystko się kręci, ciało, głowa, ręce i nogi drętwieją. Krwiobieg nie nadąża z natlenianiem organizmu. Widzisz, jaki biegły stałem się w medycynie!” – przekazał.

Kapłan napisała także na Facebooku o testamencie Sencowa. – Napisał testament dotyczący praw do jego twórczości na wypadek śmierci, co napawa mnie lękiem – podkreśliła.

O ułaskawienie ukraińskiego reżysera prosiła jego matka, a także prawosławny arcybiskup symferopolski i krymski Klemens. Ich podania zostały odrzucone; wyjaśniono, że zgodnie z rosyjskim prawem o ułaskawienie powinien poprosić sam skazany. Od dłuższego czasu nie milkną apele o uwolnienie Sencowa, które do władz w Moskwie kierują władze wielu państw, organizacje międzynarodowe, politycy i artyści.

Źródło: polskieradio24.pl

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.