Przewrót majowy w prasie lwowskiej

-a A+

Wiadomości o wydarzeniach w Warszawie docierały do Lwowa poprzez telegraf i jeszcze tego samego dnia wszystkie lwowskie gazety na bieżąco publikowały relacje. Lwów, chociaż bezpośrednio nie był w przewrót zaangażowany, to z napięciem śledził bieg wydarzeń.

Tak Gazeta Lwowska pisała o kryzysie rządowym w przededniu przewrotu w artykule „Przesilenie rządowe trwa w dalszym ciągu”.

Lwów 10 maja. W Warszawie mimo ciągłych narad i konferencji, sytuacja niestety nie wyjaśniła się dotychczas. Pos. dr. Marek zrzekł się misji utworzenia gabinetu; uczynił to również, po przedsięwziętych próbach, i b. Premjer p. Władysław Grabski. Dłuższą rozmowę miał w Belwederze z P. Prezydentem Marszałek Piłsudski. Gdy b. Minister Raczkiewicz odmówił wezwaniu Pana Prezydenta, przybył o godz. 1 min. 15 do Belwederu pos. Głąbiński i zawiadomił Pana Prezydenta o uchwałach stronnictw prawicowych w sprawie przyjęcia na siebie inicjatywy. Wyniku ostatecznego oczekuje stolica Państwa z silnem naprężeniem.

Kurier Lwowski 12 maja informował czytelników: Marszałek Piłsudski na czele oddziałów wojskowych wystąpił przeciw rządowi. Krwawe walki na ulicach Warszawy. Stan oblężenia.

Warszawa. 12 maja. Dziś rano krążyły po Warszawie pogłoski, że ubiegłej nocy w Sulejówku nieznani sprawcy strzelali na willę Marsz. Piłsudskiego. Z rana nie można było tej pogłoski sprawdzić. Biuro Prezydium Rady Ministrów, zapytywane przez dziennikarzy, odpowiedziało, że później będzie wydany oficjalny komunikat.

Tymczasem nadeszły do Warszawy pogłoski, że niektóre oddziały odmówiły posłuszeństwa władzy ministra spraw wojskowych. Wedle sprawdzonych już danych, przebieg wypadków przedstawia w rzeczywistości, jak następuje:

Rano w Rembertowie, gdzie stoi 7-my pułk ułanów, zjawił się Marszałek Piłsudski i na czele pułku mimochodem ruszył w kierunku Warszawy. O godz. 2-giej oddziały te przebyły rogatkę grochowska i skierowały się w stronę Warszawy. O godz. 4.45. na Pradze niedaleko mostu Kierbedzia oddziały zatrzymały się do nadejścia piechoty.

Marsz. Piłsudski odebrał raport od przybyłego tymczasem batalionu piechoty z Rembertowa, poczem udał się autem na czele pułku ułanów ulicą Skaryszewską w kierunku III Mostu. Tymczasem piechota przeszła ulicą Targową, przez most Kierbedzia, gdzie spotkała się z częścią oddziałów piechoty warszawskiej. Szpica oddziałów rembertowskich przeszła przez most z dowódcą oddziałów piechoty warszawskiej w stronę Warszawy.

Tymczasem z komendy miasta nadszedł rozkaz zatrzymania wojska. Żandarmerja wojskowa zatrzymała przemarsz piechoty przy wejściu do miasta.

Na III Moście 7 pułk ułanów zatrzymał się, gdyż na wieść o tem, że Marsz. Piłsudski na czele wojsk maszeruje ku Warszawie, przybył Prezydent Rzplitej w towarzystwie 2 adiutantów. Jeden z adjutantów Prezydenta przeszedł most, zbliżył się do Marszalka i wręczył Mu jakiś dokument. Poczem powrócił do Prezydenta.

Po pewnym czasie P. Prezydent przeszedł przez most i dłużej rozmawiał z Marszałkiem, potem odjechał w kierunku Rady Ministrów, która obradowała od rana od godz. 11-tej, w obecności Marszałka Sejmu.

O godz. 7-mej wieczorem sytuacja przedstawiała się następująco:

Za III Mostem stoi 7-my pułk ułanów, a po przeciwnej stronie dywizjon artylerji konnej i część oddziałów garnizonu warszawskiego. Most Kierbedzia obsadzony przez piechotę rembertowską.

Polska Agencja Telegraficzna opublikowała oficjalny komunikat Rady Ministrów: Prezydium Rady Ministrów komunikuje.

Warszawa, 12. 5. (PAT.) Szerzona od dłuższego czasu przez spiskowców i burzycieli ładu i porządku zbrodnicza agitacja wśród wojska spowodowała smutne następstwa. Kilka oddziałów wojskowych z niektórych powiatów, zebranych w okolicy Rembertowa, podnieconych fałszywemi pogłoskami i uwiedzionych fałszywymi rozkazami, dało się pociągnąć do złamania dyscypliny i wypowiedzenia posłuszeństwa rządowi Rzeczypospolitej.

Rząd Rzeczypospolitej stojąc na straży konstytucji i utrzymania ładu i porządku zabezpieczył stolicę przed wtargnięciem zbuntowanych dowódców i zbałamuconymi przez nich oddziałów. Prezydent Rzeczypospolitej, jako najwyższy zwierzchnik sił zbrojnych Państwa, wezwał rozkazem zbuntowanych do opamiętania się i poddaniu prawowitej władzy. Rząd wzywa wszystkich obywateli do bezwzględnego spokoju i posłuchu legalnym władzom Rzeczypospolitej.

Pod. w imieniu rządu
Prezes Rady Ministrów
Wincenty Witos

Grupa żołnierzy marszałka Piłsudskiego na placu przed Belwederem (NAC)

Kurier Lwowski przedstawił tragiczne wydarzenia w Warszawie…

Warszawa, 12 maja. O godz. 7-mej na pl. Zamkowym zgromadzały się liczne tłumy. Nagłe padł rozkaz rozejścia się, a w kilka sekund później padła salwa mitrajlez i kilka granatów. Padło kilku rannych i zabitych.

O godz. pół do 9-tej oddziały Marsz. Piłsudskiego przeszły most. Ludność witała entuzjastycznie przejeżdżającego Marszalka Piłsudskiego. Początkowo część wojsk rządowych stawiała opór i wywiązały się utarczki. Rannych przewieziono do szpitala ujazdowskiego. Po pewnym czasie oddziały wojskowe rządowe przeszły na stronę Marsz. Piłsudskiego.

Kolejno na stronę Marsz. Piłsudskiego przeszły następujące pułki: I p. szwoleżerów, następnie 21 p.р., poczem 36 р.р., a w końcu 4 p. strzelców konnych.

Po stronie wojsk Marsz. Piłsudskiego stanął b. min. gen. Żeligowski. Na pl. Zamkowym wojskami rządowemi dowodził gen. Józef Haller. Wojska te odmówiły posłuszeństwa. O godzinie pół do 10-tej Marszałek Piłsudski wkroczył do Warszawy i obsadził wszystkie gmachy wojskowe.

O godz. 7.15 wieczór wojska, strzegące gmachu sztabu generalnego wniosły okrzyk na cześć Marsz. Piłsudskiego i przeszły na Jego stronę. Załoga warszawska przeszła na stronę Marsz. Piłsudskiego.

Sam Marszałek Piłsudski urzęduje w gmachu sztabu generalnego na placu Saskim. Przed pół godziną Rada Ministrów udała się do Belwederu, gdzie odbywa się rada gabinetowa. Tymczasem wojska Marszałka Piłsudskiego obsadziły podwórze gmachu Rady Ministrów, z muzyką. Sam gmach nie został obsadzony, tylko front.

…a również przebieg historycznej rozmowy prezydenta Wojciechowskiego z marszałkiem Piłsudskim:

Jak wyglądała historyczna rozmowa Prez. Wojciechowskiego z Marsz. Piłsudskim na moście Poniatowskiego o godz. 5 po poł.

Jak opowiadał współpracownikowi „Rzeczypospolitej” jeden z oficerów, który był świadkiem rozmowy p. Prezydenta z p. Marszałkiem Piłsudskim, miała ona przebieg następujący:

- Panie marszałku – rzekł p. Prezydent, uchyliwszy kapelusza i ujmując swobodnie za klapy munduru mar. Piłsudskiego. – Żądam od pana natychmiastowego złożenia broni.

- Ani myślę – odparł marszałek Piłsudski.

Publikowano też oświadczenie Piłsudskiego dla dziennikarzy (niestety skrócone przez cenzurę):

Warszawa 13 maja o godz. 2.30. Marsz. Piłsudski przyjął grono dziennikarzy i złożył następujące oświadczenie:

- Nie mogę długo mówić, gdyż jestem bardzo zmęczony, nie tylko fizycznie, ale i moralnie, gdy będąc przeciwnikiem gwałtu, czego dowiodłem podczas sprawowania urzędu Naczelnika Państwa, zdobyłem się po ciężkiej walce ze sobą na próbę siły z masowemi jej konsekwencjami. Całe życie walczyłem o to, co się nazywa honor, dobre imię, jak i o to, co stanowi wogóle wewnętrzną wartość człowieka nie starając się o korzyści swoje, czy swego najbliższego otoczenia.

- Nie może być w Państwie zawiele niesprawiedliwości dla tych, co dużą pracę swą dla innych dają;

- Nie może być w Państwie, gdy nie chce ono… (W tem miejscu cenzura przerwała).

Tłum ludzi przyglądający się posterunkom wojskowym na rogu ulicy Marszałkowskiej i Nowogrodzkiej (NAC)

Gazeta Lwowska przedstawiła sytuację w mieście po wydarzeniach warszawskich:

Lwów wobec wypadków warszawskich.

Lwów, 13 maja. Już w godzinach porannych zaczęły przenikać do Lwowa chaotyczne i sprzeczne początkowo wiadomości o rozgrywających się w Warszawie wypadkach.

Dodatki nadzwyczajne, zawierające jedynie oficjalny komunikat rządu i rozkaz Prezydenta Rzeczypospolitej, nie podawały żadnych konkretnych wiadomości o przebiegu wypadków, dezorientując zupełnie czytającą publiczność. Nasz telefon redakcyjny nie milknie na chwilę, zajęty ciągłemi rozmowami z żądnymi wiadomości Czytelnikami i Przyjaciółmi naszego pisma.

W obecnej chwili panuje we Lwowie zupełny spokój, jakkolwiek wśród ludności wyczuwać się daje duże podniecenie.

Dowódca O. K., gen. Wład. Sikorski, wbrew kursującym pogłoskom, bawi we Lwowie i odbył wczoraj o godz. 23-ciej odprawę dowódców wszystkich we Lwowie załogujących pułków.

Wiek Nowy 13 maja podaje swój komentarz redakcyjny:

Do wypadków warszawskich

Bolesne, straszne wprost jest to, co stało się i dzieje w Warszawie. Lecz wierzymy, że z tej hekatomby krwi bratniej wyjdzie nareszcie samopoczucie Narodu, iż złą drogą kroczyliśmy dotąd w próbach naszych, mających na celu budowę podstaw naszej samoistności państwowej. Nie swary i walki partyjne, a tem mniej wojna domowa, doprowadzą nas do celu, który niewątpliwie wszystkim nam jednakowo przyświeca – ale jedynie zgoda i jedność wewnętrzna. Na niej dopiero zbudować możemy trwały fundament świetności Ojczyzny, przyszłości Jej i siły.

Ta zgoda i jedność – to naczelne hasło chwili obecnej. Wobec niego wszystkie inne hasła powinne, nie! musza ustąpić w cień! Tego wymaga od nas położenie nasze obecne i wierzymy, że bolesne wypadki warszawskie staną się właśnie hasłem do zawrócenia z fatalnej drogi, która nas do nich doprowadziła.

Zgody i jedności! Jeżeli nie zdobędziemy się na posłuch dla tego nakazu chwili, sami będziemy musieli przypisać sobie winę następstw, które tak bardzo są groźne dla naszej niepodległości.

Oby potomność nie przeklęła kiedyś naszej pamięci, jak przeklina pamięć tych, którzy stali się przyczyną naszego pierwszego upadku w połowie i u schyłku XVIII wieku!

Nie wolno nam prowadzić walki bratobójczej w momencie, gdy wróg czyha u granic naszych czujny i zbrojny!

Wrogowie nasi czuwają! Wrogowie nasi zmobilizowali siły, aby skorzystać z chwili, gdy będą nas uważali za osłabionych walką wewnętrzną do tego stopnia, żeby mogli zdławić nas z tem większa łatwością. A my sami pomagamy im w ich zamysłach. My sami zaślepieni rozdwojeniem partyjnym oddajemy gardło pod nóż odwiecznych naszych wrogów.

Chwila, którą przeżywamy, jest naprawdę „chwilą osobliwą”. Nie wolno nam, pod grozą ściągnięcia na siebie przekleństw przyszłych pokoleń, igrać dalej z ogniem, który strawić nas może do cna!

Widok ogólny mogiły zbiorowej ofiar przewrotu majowego (NAC)

Gazeta Lwowska publikowała apel do społeczeństwa i rozkaz dla Wojska Polskiego prezydenta Wojciechowskiego, dostarczony drogą lotniczą (pocztą wojskową)…

Lwów 14. maja. Wczoraj rano przywieziony został z Warszawy drogą lotniczą następujący rozkaz do zachowania spokoju wobec kłamliwych rozkazów i wieści, pochodzących od zbuntowanych oddziałów zbrojnych. Tą samą drogą lotniczą nadszedł do Lwowa drugi rozkaz Prezydenta Rzplitej do armji następującej treści:

Żołnierze Rzeczy Pospolitej! Stała się rzecz potworna. Znaleźli się szaleńcy, którzy targnęli się na Majestat Ojczyzny, podnosząc jawny bunt fałszywemi hasłami uwiedli czystą duszę żołnierza polskiego i dali pierwsi rozkaz do rozlewu krwi bratniej. Nie wierzcie rozsiewanym kłamstwom – Prezydent Rzplitej Polskiej z prawowitym rządem oparty o wierne wojska znajduje się w Belwederze i wzywa Was byście razem z nimi stanęli w obronie znieważonego honoru Wojska Polskiego i praworządności naszej Ojczyny.

Warszawa, dnia 13. V 1926. Prezydent Rzeczypospolitej
S. Wojciechowski

…a także decyzja o wprowadzeniu we Lwowie i województwie „Stanu wyjątkowego w województwie lwowskim”

Rada ministrów za pozwoleniem pana Prezydenta Rzeczypospolitej zarządziła uchwałą z dnia 14 maja 1926 roku wprowadzenie w województwie lwowskim stanu wyjątkowego, co skutkuje zawieszeniem czasowym praw obywatelskich w myśl art. 124 Konstytucji.

Szczegółowe zarządzenie w tej mierze wydaje równocześnie wojewoda lwowski.

Udział wojskowych w zebraniach politycznych i pochodach publicznych zakazany.

Komenda miasta przypomina, że w myśl obowiązujących przepisów branie przez oficerów w stanie nieczynnym i stanie spoczynku udziału w działalności politycznej, udziału w zgromadzeniach, wiecach lub zebraniach o charakterze politycznym, udziału w manifestacjach politycznych jest zabronione.

Wiek Nowy 16 maja publikuje informację, która zakończyła tragiczne wydarzenia w stolicy:

Prezydent Rzeczypospolitej oddaje władzę marszałkowi Piłsudskiemu

Komunikat Sztabu Generalnego do wszystkich władz cywilnych i państwowych oraz do wszystkich redakcji pism.

Warszawa 15 maja, godz. 5.30. rano Prezydent Rzeczypospolitej zrzekł się władzy na rzecz Marszałka Piłsudskiego i uznał go za jedynego i godnego rządzenia Polską.

Rząd Witosa został rozwiązany.

Marszałek Piłsudski wraz z marszałkiem Sejmu Ratajem pracują nad stworzeniem nowego rządu, złożonego z ludzi uczciwych i godnych władzy.

Oddziały po uporządkowaniu zostaną odesłane do swoich garnizonów.

Marszałek Piłsudski nakazuje zachowanie spokoju i godność wzajemną wojska.

Podp. Szef Sztabu Gen.
Gen. Brygady Burkhardt

Oryginalna pisownia została zachowana.

Opracował Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 10 (302) 30 maja – 14 czerwca 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.