Upamiętnienie 75.rocznicy Tragedii Wołyńskiej w katedrze lwowskiej

-a A+

8 lipca w katedrze lwowskiej odbyły się uroczystości poświęcone 75. rocznicy Tragedii Wołyńskiej.

Abp Mieczysław Mokrzycki, metropolita lwowski odprawił mszę św. w intencji wszystkich ofiar tej tragedii oraz o pojednanie polsko-ukraińskie. „Gromadzimy się by pamiętać i by dać świadectwo, bo to co nosimy na sobie to piętno Kaina. Ochrzczeni tą samą wodą Chrztu Chrystusowego, karmieni tym samym Ciałem Chrystusa mordowali tylko dlatego, że mówili innym językiem. Czy ktoś ma tu moc, aby usprawiedliwić? Jakąkolwiek zbrodnie usprawiedliwić? Kto ma taką moc? Protokoły? Gesty? Przecież to Boga żeśmy obrazili" – podkreslił w homilii ks. prof. Andrzej Zwoliński z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie.

Po zakończeniu liturgii zabrzmiało „Oratorium Wołyńskie” znakomitego polskiego kompozytora Krzesimira Dębskiego pod batutą kompozytora w wykonaniu chóru „Gloria” z udziałem piosenkarki Anny Jurksztowicz.

Dla Krzesimira Dębskiego Oratorium wołyńskie ma wydźwięk szczególny i osobisty, ponieważ na Wołyniu zostali zamordowani jego dziadkowie, a rodzice, którzy poszli na mszę do kościoła w Kisielinie, cudem uratowali się z pogromu 11 lipca 1943 roku. Kompozytor wyznał, że przez całe życie żył w cieniu rzezi wołyńskiej.

- W Kisielinie zginął mój dziadek, który był lekarzem. Leczył ludzi za darmo i udzielał się jako społecznik. Moja babcia była Ukrainką, a nacjonaliści uważali, że „mieszańcom” nie można wierzyć, bo zawsze zdradzą. Niestety, też zginęła. Dzisiaj przynieśli mi zdjęcie z Kisielina i dowiedziałem się, że pamięć o niej nie zaginęła. Anonimowy Ukrainiec wybudował symboliczny grób mojej babci. Jestem zaskoczony, ponieważ nie odnaleźliśmy ich ciał ani żadnych szczątków, informacje były sprzeczne, a tu taka niespodzianka. W tej miejscowości Kisielin po wojnie przez dłuższy czas nie było lekarza. Dowiedziałem się również o tym, że obecnie jest prowadzona akcja dla lekarzy pochodzenia polskiego na Wołyniu pod patronatem Leopolda i Anisji Dębskich, czyli moich dziadków zamordowanych tam, którzy pewnie teraz „leczą z zaświatów”- powiedział Krzesimir Dębski.

Swoją obecnością to wydarzenie zaszczyciła wicemarszałek Senatu RP Maria Koc, która zaznaczyła, że współpraca na niwie kultury układa się bardzo dobrze i jest niezmiernie ważna, bo kultura otwiera serca, często zatwardziałe serca. – Odczuwam wielkie wzruszenie, ale również ulgę, że nie ukrywamy prawdy, mówimy o tamtej tragedii, a jednocześnie przemawiamy poprzez wydarzenie kulturalne – powiedziała wicemarszałek Senatu RP – To dzieło jest niezwykle przejmujące i poruszające i każdy kto je wysłucha jest w stanie lepiej zrozumieć dlaczego Polacy odczuwają taki ból, dlaczego polskie serce ciągle krwawi – dodała.

Pani wicemarszałek Maria Koc powiedziała również, że wciąż mówi się o pojednaniu polsko-ukraińskim, o tym, że bardzo dobrze wygląda współpraca w takich kierunkach jak – gospodarka, polityka, wojsko, kultura, edukacja oraz że wielu Ukraińców pracuje w Polsce. – Jest jednak taka zadra, która wciąż powoduje, że pewien cień kładzie się na tę naszą współpracę i pojednanie, którego ciągle nie ma. O pojednanie wołają ofiary, ale wołają również o prawdę, która musi zaistnieć w świadomości, by zło zostało nazwane po imieniu. Nacjonalizm zaraził serca sąsiadów nienawiścią, która doprowadziła do wielkiej tragedii. Żeby nigdy w przyszłości nie wydarzyły się takie straszne rzeczy musimy mówić o tym, dlaczego miały miejsce, ale musimy tez po imieniu nazwać sprawców. Jestem przekonana, że ta prawda ujrzy światło dzienne, bo wciąż się różnimy w określeniu, co tą prawdą było. Mam nadzieję, że jeśli nie w tym, to w następnym pokoleniu dojdzie do porozumienia – dodała.

Metropolita lwowski Mieczysław Mokrzycki dziękując organizatorom i wykonawcom powiedział, że piękne „Oratorium Wołyńskie” „ukoi nasz ból, smutek i żal”. – Tutaj cisną się na usta słowa św. Jana Pawła II „Niech wstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi. Nie lękajcie się, otwórzcie drzwi Chrystusowi, zło dobrem zwyciężaj” – zaznaczył arcybiskup. Adam Bala, prezes Polsko-Ukraińskiej Fundacji im. Ignacego Jana Paderewskiego powiedział, że fundacja działa od kilku lat na rzecz pojednania polsko-ukraińskiego. – Organizujemy szereg imprez, które łączą artystów z Polski i Ukrainy. W naszym działaniu dotykamy również trudnych i bolesnych momentów naszej wspólnej historii takich jak 75. rocznica Tragedii Wołyńskiej. W tym roku mamy również bardzo ważną rocznicę i dla Polski i dla całego świata – 40-lecie pontyfikatu
św. Jana Pawła II – powiedział.

W hołdzie św. Janowi Pawłowi II w jubileuszowym roku 40-lecia pontyfikatu we Lwowie dzień wcześniej, 7 lipca, w filharmonii odbył się uroczysty koncert pt. „Szukam Was” z udziałem orkiestry symfonicznej Filharmonii Lwowskiej pod batutą Sebastiana Perłowskiego oraz wybitnych polskich muzyków Młodego Pokolenia. Wydarzenie objęli honorowym patronatem marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski, metropolita lwowski ks. abp Mieczysław Mokrzycki, oraz Polsko-Ukraińska Fundacja im. Ignacego Jana Paderewskiego. Patronem medialnym był Kurier Galicyjski.

Anna Gordijewska, Aleksander Kuśnierz

Fot. Konstanty Czawaga

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.