Złoty wrzesień pamięci

-a A+

Wrzesień w historii Polski i Lwowa ma szczególną symbolikę. 19 września 1772 roku do Lwowa wkroczyły wojska austriackie, a 19 września 1939 roku wokół Lwowa rozgorzały zacięte walki.

Sytuacja była paradoksalna – Lwów był otoczony przez wojska niemieckie, które szczególnie szczelnym kordonem otoczyły jego zachodnie krańce. Od tej strony do miasta przebijały się oddziały polskie, tocząc zacięte walki z nacierającym przeciwnikiem. Od strony Lwowa spotkała je zacięta „obrona” niemiecka. Do Lwowa od strony Brzuchowic udało się przebić jedynie niewielkiemu oddziałowi w pierwszej fazie bitwy. Po tym incydencie Niemcy zacieśnili jeszcze bardziej swe oddziały. A po dwóch dniach do Lwowa zbliżyła się Armia Czerwona.

Oddziały 11 Karpackiej Dywizji Piechoty i żołnierze innych jednostek, z którymi połączyła się dywizja wycofując ze swych pierwotnych pozycji pod Tarnowem, cały czas nękane były przez przeważające w wyposażeniu i sile ognia oddziały niemieckie. Cały ten szlak bojowy znaczyły licznymi grobami swych poległych żołnierzy. Droga na południe, do Rumunii czy na Węgry, była odcięta. Pozostawał jedynie marsz na Lwów i wzmocnienie jego obrony. Niemcy za wszelką cenę nie mogli do tego dopuścić.

Polegli żołnierze WP po ustaniu walk grzebani byli na wiejskich cmentarzach w takich miejscowościach jak Jaśniska, Lelechówka, Hołosko, Zboiska, Malechów. Te zapomniane mogiły staraniem Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi zostały uporządkowane, ustawiono na nich pomniki, krzyże i tam, gdzie było to możliwe, stosowne tablice. Od wielu lat w najbliższych do rocznicy tych tragicznych wydarzeń dniach kolejni prezesi i członkowie PTOnGW w towarzystwie przedstawicieli innych polskich organizacji i przedstawicieli Konsulatu Generalnego RP objeżdżają te pamiętne miejsca, składają wiązanki biało-czerwonych kwiatów i palą znicze, oddając hołd poległym bohaterom.

W tym roku prezes Janusz Balicki i towarzyszący mu Włodzimierz Cipyk i Jerzy Mironowicz oraz Jan Kot, wiceprezes TKPZL, o. Sławomir z kościoła św. Antoniego, komendant lwowskich strzelców Eryk Matecki i piszący te słowa po raz kolejny uczcili poległych żołnierzy WP. Z ramienia Konsulatu Generalnego RP we Lwowie ekipie towarzyszyła konsul Katarzyna Sołek. Przy każdej mogile – krótka modlitwa za spoczywających w niej, zapalenie zniczy, złożenie kwiatów i odpowiedni komentarz prezesa Balickiego. Członkowie PTOnGW wcześniej postarali się o uporządkowanie mogił, wykoszenie trawy wokół nich i nadanie im godnego wyglądu.

W drodze powrotnej podjechaliśmy pod pomnik poległych mieszkańców Rzęsnej Polskiej, aby przymierzyć przygotowany uprzednio krzyż, taki sam, który wieńczył pomnik przed zniszczeniem. Obecnie cokół pomnika jest już zabezpieczony, ale całość wymaga dalszych prac konserwatorskich i osadzenia wieńczącego go krzyża.

Będąc w tym pamiętnym miejscu, komendant Eryk Matecki przedstawił historię powstania tego upamiętnienia, które było poświęcone poległym w latach 1914-1920 mieszkańcom Rzęsnej Polskiej. Przekazał redakcji artykuł z otwarcia pomnika i jego zdjęcia.

Materiał ten zamieszczamy poniżej w oryginalnej pisowni. Niestety w tym wycinku prasowym nie jest zaznaczone, w jakim czasopiśmie lwowskim ukazała się informacja i dokładna data wydarzenia. Z tekstu wynika, że było to w 1932 podczas obchodów święta niepodległości Polski. Na jednej z tablic pomnika wyryta jest sygnatura autora: „B. Sołtys 1932”.

Pomnik poległych w Rzęśnie Polskiej
W Rzęśnie Polskiej pod Lwowem odbyła się wczoraj przed południem podniosła uroczystość, będąca żywym wyrazem polskości tej wsi i poczucia jej przynależności do Rzeczypospolitej. Ku uczczeniu rocznicy odzyskania niepodległości odsłonięto pomnik poległych w walkach o wolność i całość Polski od r. 1914 do 1920., w których zginęło około stu włościan z Rzęsnej Polskiej.

Na uroczystość przybyli: wicewojewoda Dychdalewicz, przedstawiciel wojskowości, starosta powiatu Eckhardt i inni reprezentanci władz, oraz delegacje stowarzyszeń włościańskich i rzesza ludności okolicznej. W miejscowym kościele odprawił nabożeństwo ks. prób. Wierzbicki, po czym udano się przed pomnik, który wznosi się przy drodze naprzeciw szkoły. Wzniesiony został staraniem Komitetu miejscowego i przedstawia kamienny sarkofag, otoczony postaciami rycerzy. Wyryto na nim nazwiska poległych.

Do zebranych przemówił w imieniu Komitetu włościanin Stanisław Peszko, następnie ks. dziekan Truszkowski. Proboszcz miejscowy poświęcił pomnik.

Na zakończenie odbyła się defilada Strzelców, Obrońców Lwowa i wiejskiej młodzieży.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 18 (310) 30 września – 15 października 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.