• W samo południe zmierzyli się z... polsk...

    We Lwowie do zawodów z polskiej gramatyki stanęły dzieci i dorośli już po raz piąty. Uczestników dyktanda "Ja piszę, Ty piszesz, My piszemy... po polsku" było aż 190. ...
  • Polonia kresowa w Libanie

    Bejrut i ziemia libańska przyjęła Polaków z otwartymi ramionami po wyjściu armii generała Andersa ze Związku Sowieckiego. ...
  • Wojna hybrydowa nie jest patentem Putina

    Gdy w 2014 roku Krym zajmowały tzw. „zielone ludziki”, świat (w swej cywilnej części) zetknął się po raz pierwszy z nową, wydawałoby się, formą wojny. To od tego momentu furorę zac...

aktualności

Zmartwychwstanie na froncie

19/05/2018 04:59

W okresie Wielkanocy obchodzonej według kalendarza juliańskiego, na wschodzie Ukrainy teoretycznie obowiązywał rozejm.

W Charkowie uczczono pamięć wybitnego lekarza i Polaka Władysława Frankowskiego

18/05/2018 18:25

Z racji 100-lecia odzyskania Niepodległości przez Polskę oraz otwarcia pamiątkowego epitafium ku czci doktora Władysława Frankowskiego odbył się okrągły stół pt. „Zadbajmy wspólnie o nasze dziedzictwo. XIX-wieczne echo działalności Władysława Frankowskiego”.

Ratowanie życia według standardów europejskich

17/05/2018 15:27

W Łucku przejmowane są polskie doświadczenia okazania podstawowej pomocy medycznej. W jaki sposób okazywana jest pierwsza pomoc medyczna w Europie uczniom starszych klas i nauczycielom szkół ogólnokształcących Wołynia pokazali polscy ratownicy.

We Lwowie wybrano prezesa i zarząd Klubu Aktywnych Studentów

16/05/2018 16:32

10 maja na poddaszu „Własna Strzecha” przy ul. Rylejewa 9 odbyło się pierwsze spotkanie grupy studentów i wolontariuszy – stypendystów Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”, w trakcie którego wybrano prezesa i zarząd klubu.

Dni Kultury Polskiej w Nowym Rozdole

16/05/2018 13:52

Na Dni Kultury Polskiej do Nowego Rozdołu przyjechali liczni goście z Polski i z Ukrainy. Tegoroczna edycja miała przebieg wyjątkowo uroczysty, ponieważ była połączona z dziesiątym jubileuszem Towarzystwa Pomocy Polakom „Wielkie serce”.

Ponowny pochówek w Klewaniu

16/05/2018 08:51

W kościele Zwiastowania NMP w Klewaniu w obw. rówieńskim dokonano ponownego pochówku szczątków książąt Czartoryskich – fundatorów świątyni. Na uroczystości przybyło 25 członków tego słynnego rodu.

publicystyka

Legendy starego Stanisławowa. Część 6

20/05/2018 05:13

Legend ciąg dalszy

Inspekcja budowy Domu Polskiego we Lwowie

19/05/2018 05:06

14 maja Lwów odwiedziła robocza grupa przedstawicieli Senatu Rzeczypospolitej Polskiej z szefem Kancelarii Senatu ministrem Jakubem Kowalskim oraz przedstawicieli Wspólnoty Polskiej.

Charkowski okres w życiu Józefa Klemensa Piłsudskiego (1867–1935)

17/05/2018 18:37

Jak Polacy Charków budowali. Część XXVII

Żurkowy rekord

17/05/2018 15:24

W Tarnopolu w ramach festiwalu „Tarnopolska brama” przygotowano ponad półtorej tony wspaniałej polskiej potrawy – żurku. Tym samym ustanowiono lokalny rekord kulinarny.

Lwowskie podróże w czasie i w teatrze

17/05/2018 10:02

Sześć razy dziesięć – tak określił wiek Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie konsul generalny Rzeczypospolitej Polskiej we Lwowie Rafał Wolski, zaprzeczając tezie, że 60 lat to wiek emerytalny.

Kobieta w domu i świecie

17/05/2018 09:47

Taki tytuł nosiła cotygodniowa rubryka w lwowskiej Gazecie Porannej. Prowadziła ją (lub prowadził) redaktor podpisujący się imieniem „Nina”. Oto jakie porady i wiadomości czytelniczki tej gazety mogły przeczytać w maju 1930 roku…

Polacy z macierzy i z Ukrainy stanowią wspólnotę

16/05/2018 14:07

Z wicemarszałek Senatu RP Marią Koc rozmawiał Wojciech Jankowski.

60-lecie Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie

16/05/2018 08:45

Gala jubileuszowa z okazji 60-lecia Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie odbyła się 24 kwietnia w Teatrze im. Marii Zańkowieckiej, dawnym Skarbkowskim.

Z miłości do człowieka. Éric-Emmanuel Schmitt we Lwowie

-a A+

Éric-Emmanuel Schmitt i Anastasia Lewkowa, moderator spotkania (Fot. Eugeniusz Sało)Éric-Emmanuel Schmitt jest jednym z najpopularniejszych francuskich pisarzy ostatnich lat. Zaczarował wszystkich swoją historią o dziesięcioletnim Oskarze, opowieść poruszyła serca milionów osób na całym świecie. A dalej z górki – „Kiki van Beethoven”, „Małe zbrodnie małżeńskie”, „Marzycielka z Ostendy”, „Trucicielka” stały się bestsellerami.

 

Nie ma chyba teatru, w którym na afiszu nie widniało by jego nazwisko. Każda kolejna jego książka jest świętem dla czytelników tego genialnego powieściopisarza, dramaturga, scenarzysty, eseisty i filozofa. W ramach 10. Francuskiej Wiosny na Ukrainie odwiedził Lwów. Schmitt spotkał się ze swoimi wielbicielami i obejrzał spektakle, które stanowią adaptacje jego dzieł.


Po raz pierwszy spotkałem się z nazwiskiem Érica-Emmanuela Schmitta na pierwszym roku studiów, kiedy lwowska katedra teatrologii przetłumaczyła i opublikowała jego tekst „Wariacje enigmatyczne” w czasopiśmie „Proscenium”, a Teatr Dramatyczny im. Marii Zańkowieckiej wystawił go na scenie kameralnej. Przeczytałem dramat na jednym oddechu, a wieczorem poszedłem obejrzeć spektakl. Do dziś pamiętam jakie ogromne wrażenie sprawił na mnie najpierw sam dramat, a później spektakl w wykonaniu dwóch tak różnych aktorów Bohdana Kozaka i Olega Stefana. Spektakl jest w repertuarze już ponad piętnaście lat, ale nadal zbiera na widowi komplety. Właśnie ten spektakl obejrzał E.-E. Schmitt po spotkaniu z publicznością we Lwowie i podobno też był zachwycony.


Spotkanie z pisarzem moderowała Anastasia Lewkowa, tłumaczyła Wira Sawczak. Schmitta pytano, jaką funkcję pełni sztuka w dzisiejszym świecie i czym jest dla samego pisarza.

 

Publiczność w sali Teatru Dramatycznego im. Marii Zańkowieckiej (Fot. Eugeniusz Sało)– Wydaje mi się, że sztuka pomaga nam żyć. Bez sztuki po prostu istniejemy. Życie powinno mieć sens i właśnie sztuka nadaje sens naszemu życiu. Oczywiście miłość też, ale to sztuka mówi nam o pięknie świata, budzi zaskoczenie. Celem literatury jest mądrość i tak mi się wydaje, że cała literatura w zasadzie wykonuje funkcje filozoficzną, pomaga pozbyć się strachu, stać się bardziej tolerancyjnymi. Dla mnie celem wszystkich opowieści pisarzy jest stworzenie lepszego życia – odpowiadał pisarz.


Ciekawa refleksja gościa dotyczyła tematu narodowości i obywatelstwa. – Mam dwa obywatelstwa: belgijskie i francuskie. Nie muszę rezygnować z jednego dla drugiego. Obydwa opowiadają moją historię. Francja to państwo z którego pochodzę, a Belgia – w którym mieszkam, – powiedział Schmitt, dodając: – Myślę, że problem narodowości dla Francuzów nie jest tak ostry, jak dla Ukraińców. Dla tak młodego kraju, który ciągle jeszcze odczuwa skutki wpływów sąsiednich państw, kwestia narodowości jest bardzo istotna. My, Francuzi, od wieków mieliśmy francuską tożsamość. Po tylu latach imperializmu możemy odpocząć od kwestii narodowości.


Opowiedział także o swojej wyjątkowej wrażliwości, która pomaga odczuwać radość i ból swoich bohaterów. – Kiedy słucham muzyki, mogę płakać. Kiedy piszę przeżywam to bardzo. W pewnym stopniu jestem pierwszą ofiarą własnych tekstów, gdy je czytam przeżywam wiele emocji – wyznał francuski pisarz.

Éric-Emmanuel Schmitt rozdaje autografy (Fot. Eugeniusz Sało)Być może sekret popularności książek E.-E. Schmitta polega na tym, że są pisane z miłości do ludzi. W świecie sztuczności i egoizmu bohaterzy jego książek szukają prawdziwych uczuć i zrozumienia. Pisarz bierze na warsztat takie pojęcia jak obsesja, cierpienie, marzenia i bada ich wpływ na ludzi. W swoich książkach odsłania mechanizmy relacji pomiędzy człowiekiem i człowiekiem. Niby tak proste, tak zwyczajne, a zarazem trudne i nieprzewidywalne.


Lubi poruszać tematy tabu. O czym sam mówił podczas spotkania. – Właściwie tematy, które preferuję, to tematy tabu. Przecież choroba i śmierć dziecka jest tematem tabu („Oskar i Pani Róża”). Napisałem książkę o Adolfie Hitlerze, gdzie próbuję dowiedzieć się, jak można stać się potworem ("Przypadek Adolfa H.") i to też jest temat tabu. W „Ewangelii według Piłata” przemawiam w imieniu Jezusa i to również stanowi pewne nadużycie. Artysta i intelektualista powinien zająć się tematem tabu. To konieczne, aby spróbować zrozumieć co się dzieje – tłumaczy filozof.


Przed zakończeniem spotkania odpowiedział na ostatnie pytanie: na czym polega sens jego życia.


– Trzeba po prostu żyć. Należy dodawać do życia życie, do literatury literaturę. Coś wartościowego wnosić do chwili obecnej. Każdy ma swój sposób na ofiarowanie światu cennych rzeczy. Ktoś daje życie dzieciom, wychowując je. Ktoś dzieli z innymi swoim czasem, swoimi uczuciami, miłością. Ktoś inny tworzy sztukę. Nie ma życia wyższego i niższego. Dla mnie dobre życie, to hojne życie – podsumował Éric-Emmanuel Schmitt.


Eugeniusz Sało

Tekst ukazał się w nr 7 (179) 16-25 kwietnia 2013

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.