• Dobry świat Fundacji „Dajmy nadzieję”

    Po raz czwarty, w dniach 3 – 9 sierpnia br. Fundacja „Dajmy nadzieję”, która prowadzi Dziecięce Hospicjum Domowe we Lwowie, zorganizowała wyjazd integracyjny dla rodzin mających ni...
  • Wszyscy chcieli nieść krzyż…

    W miejskiej bibliotece w Myślenicach trwa wystawa prac znanego lwowskiego fotografika Jarosława Stanczaka, zatytułowana „Droga Krzyżowa”. ...
  • Huculski, barwny, rekordowy

    W znanej miejscowości wypoczynkowej Jaremcze, dokąd na wypoczynek przyjeżdżają tysiące turystów z Polski, odbył się XXV Międzynarodowy Festiwal Huculski. ...

aktualności

Zapomniane ludobójstwo Polaków

13/08/2018 06:27

Był rozkaz wymordowania 200 tysięcy Polaków mieszkających w ZSRR. Oto fotokopia dokumentu

Letnia Szkoła Języka i Kultury Polskiej w Stryju

11/08/2018 07:50

W dniach 1–8 lipca przy Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej oddział w Stryju po raz pierwszy odbyła się Letnia Szkoła Języka i Kultury Polskiej.

Akcja sprzątania polskiego cmentarza w Kołomyi

09/08/2018 10:05

Młodzież z Polski kontynuuje rozpoczętą od 2010 roku przez Towarzystwo Miłośników Kultury Kresowej we Wrocławiu inicjatywę „Sprzątanie polskiego cmentarza w Kołomyi”.

Mychajło Riwis spotkał się z konsulem Rafałem Wolskim

08/08/2018 15:41

12 lipca przewodniczący Rady obwodowej Zakarpacia Mychajło Riwis spotkał się z konsulem generalnym RP we Lwowie Rafałem Wolskim. Podczas spotkania omówiono kwestie dalszej współpracy pomiędzy Zakarpaciem i Polską w ramach umów pomiędzy obw. Zakarpackim i woj. Podkarpackim. Omówiono również stan rzeczy w obu państwach i uzgodniono plany działań na najbliższą przyszłość i dalsze perspektywy.

Dni dobrosąsiedztwa na Zakarpaciu

07/08/2018 09:05

We wrześniu na Zakarpaciu odbędą się polsko-ukraińskie Dni Dobrosąsiedztwa. Wstępny program imprezy został omówiony podczas spotkania gubernatora Zakarpacia Gennadija Moskala z konsulem generalnym RP we Lwowie Rafałem Wolskim.

Pamięć nie wygasa

07/08/2018 06:25

Już po raz dziewiąty uczniowie dolnośląskich szkół wraz z opiekunami wyjeżdżają na Ukrainę, aby porządkować zabytkowe polskie nekropolie.

Wakacyjna Szkoła Języka i Kultury Polskiej w Kołomyi

07/08/2018 06:22

2-8 lipca w Polskiej Sobotniej Szkole przy PTK im. A. Mickiewicza w Kołomyi odbyła się Wakacyjna Szkoła Języka i Kultury Polskiej. Było to pierwsze tego typu przedsięwzięcie, które zgromadziło młodzież z ośrodków polonijnych na Pokuciu i uczniów szkół państwowych, w których nauczany jest język polski.

publicystyka

Dworzec w Stanisławowie

14/08/2018 08:13

W 1865 roku rozpoczęto budowę linii kolejowej Lwów – Czerniowce. Na jej trasie leżał Stanisławów, wobec tego wynikła kwestia budowy tu dworca kolejowego.

„Noc lipcowa” w Lublinie z udziałem drohobyczan

13/08/2018 09:32

Przed kilkoma dniami z Lublina wróciła liczna delegacja mieszkańców Drohobycza. Już po raz drugi wzięli oni udział w projekcie artystycznym „Noc lipcowa”, który odbywa się w tym mieście z inicjatywy Fundacji „Chrońmy dziedzictwo”.

Szansa dla tych, którzy lubią śpiewać

13/08/2018 07:59

Już po raz piąty dawne miasto, położone na północnym zachodzie Polski, zbiera na kilka dni dziesiątki młodych śpiewaków na konkurs piosenki. Miasto piernika i smoka, murowanych domów, Wisły i... Kopernika. Jak już się pewnie domyślacie, chodzi o Toruń.

Jak Polacy Charków budowali. Część XXXII

12/08/2018 08:06

Charkowski okres Anny Mar (1887–1917), Rosjanki zakochanej w Polsce

Kubek z Budapesztu

12/08/2018 07:55

- Nie może pani tego wnieść na pokład. To nie jest jeden bagaż podręczny – zwraca się do mnie węgierską angielszczyzną pan z plakietką tanich linii lotniczych. Wysoko wznosi brwi na widok mojego nabrzmiałego rzeczami plecaka i dodatkowego małego zawiniątka w dłoniach.

Bohdan Janusz

10/08/2018 07:41

Człowiek z pogranicza dwóch kultur

Kabaret wraca do łask

10/08/2018 07:25

Ach, te przedwojenne kabarety! Ten lwowski subtelny humor, ta elegancja dowcipu, autorzy skeczy piosenek i wierszy, którzy byli ulubieńcami publiczności i noszeni byli na rękach, a ich piosenki śpiewała cała ulica.

W cieniu pomnika bł. Emeliana Kowcza

-a A+

Bp Benedykt Aleksijczuk (od lewej) i bp Taras Seńkiw (Fot. Konstanty Czawaga)8 maja br. podczas konferencji prasowej we Lwowie, poprzedzającej odsłonięcie pomnika bł. Emiliana Kowcza w Przemyślanach, lwowski greckokatolicki bp pomocniczy Benedykt Aleksijczuk i greckokatolicki bp stryjski Taras Seńkiw przybliżyli dziennikarzom postać współbrata w kapłaństwie, który był wielkim obrońcą Ukraińców, Polaków, Żydów i został „proboszczem Majdanka”.

 

Iwan Wasiunyk, wiceprzewodniczący Komitetu ku czci bł. Emiliana Kowcza zaznaczył, że pomnik powstał dzięki licznym ofiarodawcom z Ukrainy, Polski i Izraela. Natomiast Lwowska Rada Obwodowa wydała 150 tys. hrywien na uporządkowanie placu w Przemyślanach, gdzie stanął pomnik błogosławionego. Jest tam też składka pracowników konsulatu generalnego RP we Lwowie.


Zdaniem obecnego na konferencji prasowej lwowskiego greckokatolickiego biskupa pomocniczego Benedykta Aleksiejczuka Ukraińcy nie w pełni doceniają postać bł. Emeliana Kowcza. „Głównym kryterium życia tego kapłana było pragnienie bycia tam, gdzie jest potrzebny”, – zaznaczył biskup Aleksiejczuk.


Na pytanie korespondenta „Kuriera Galicyjskiego”, jak na tle wydarzeń w Przemyślanach wyjaśnić sytuację w położonym w tejże eparchii (diecezji stryjskiej) Komarnie, gdzie od dwudziestu lat wspólnota obrządku łacińskiego musi modlić się na cmentarzu, ponieważ grekokatolicy nie wpuszczają jej wiernych do kościoła, greckokatolicki biskup stryjski Taras Seńkiw powiedział, że stosunki z lwowską archidiecezją łacińską są normalne.


Zaznaczył, że: „W naszym życiu, religijnym i świeckim rodzi się wiele problemów, które wymagają rozwiązania. Mają swoje obiektywne i subiektywne przyczyny. Bardzo trudno znaleźć rozwiązanie dla czynników subiektywnych. Nie zależą one od decyzji biskupa czy dziekana. Leżą w sferze sumienia. Jako biskup, mam tylko jeden instrument wpływu – mogę oddziaływać na sumienie osoby, do której się zwracam. Sumienie jest rzeczą, którą też trzeba wychowywać. Potrzeba nam czasu. Gdy Mojżesz wyprowadzał naród izraelski do Ziemi Obiecanej potrzebował 40 lat. Myśmy przeszli dopiero 20. Nie wiem czy przeszliśmy Jordan, czy nie, ale jesteśmy na dobrej drodze. Wszystkie problemy z czasem zostaną rozwiązane” – stwierdził bp Seńkiw.


Natomiast na owe moje pytania do biskupa Tarasa Seńkiwa bardzo ostro zareagował obecny na konferencji prasowej biskup Benedykt Aleksijczuk, który publicznie oskarżył mnie, że piszę w środkach masowego przekazu o sytuacjach konfliktowych między grekokatolikami i katolikami rzymskimi. Zdaniem biskupa Benedykta moja działalność dziennikarska jest całkowicie sprzeczna z pozycją, jaką zajmował bł. Emilian Kowcz. Jeżeli to odpowiada rzeczywistości, to według prawa karnego obowiązującego w państwie ukraińskim, mogę zostać nawet pozbawiony wolności.


Może za to, że brałem udział w przygotowywaniu pertraktacji między ojcem Rafałem Kiernickim (obecnie już sługą Bożym) i ks. Ludwikiem Kamilewskim z osobistym przedstawicielem znajdującego się w podziemiu greckokatolickiego metropolity Wołodymyra Sterniuka, ażeby nie dopuścić do prowokacji i konfliktu między Ukraińcami i Polakami we Lwowie?


Czy może za to, że razem z poetą ukraińskim i wybitnym działaczem społecznym Rościsławem Bratuniem i pierwszym prezesem Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej prof. Leszkiem Mazepą uczestniczyłem i pisałem o pierwszym Akcie Przebaczenia i Porozumienia między Polakami i Ukraińcami na wojskowych mogiłach Strzelców Ukraińskiej Armii Galicyjskiej i na Cmentarzu Orląt?


Czy ktoś wtedy myślał, że po zdobyciu przez Ukrainę niepodległości i legalizacji Kościoła Greckokatolickiego będą jakiekolwiek sytuacje konfliktowe między katolikami dwóch obrządków, którzy w okresie prześladowań przez reżim komunistyczny, tyle lat razem modlili się we lwowskiej katedrze łacińskiej? Potem konflikty zostały jednak sprowokowane, świadomie czy nieświadomie, ale z jakiegoś powodu nie wyhamowane w zarodku, wewnątrz wspólnot religijnych.


Czy naprawdę nie powinienem był pisać o tym, że katolicy rzymscy w Brodach byli zmuszeni budować nowy kościół z tego powodu, że pozbawili ich własnej świątyni ci, którzy posiadali w tym miasteczku kilka cerkwi? Czy może jest nieprawdą to, że najstarszy we Lwowie kościółek św. Jana Chrzciciela wzniesiono jako świątynię łacińską, a nie jako cerkiew? Czy to ja nazywam kościół św. Marii Magdaleny Salą Organową i pomieszczeniem niemieszkalnym? Czy może to ja wystawiam dwie szopki – polską i ukraińską w kościele Matki Bożej Gromnicznej? Co by na to powiedział bł. Emilian Kowcz?


Gdy w czerwcu 2001 roku we Lwowie Ojciec Święty Jan Paweł II wezwał do porozumienia polsko-ukraińskiego, byłem przekonany, że każdy teraz zrozumie, że trzeba położyć kres tym drobnym, jednak nierozwiązanym sytuacjom konfliktowym między katolikami dwóch obrządków, w tym także w Komarnie.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.