aktualności

IV Orszak Trzech Króli w Mościskach

09/01/2019 14:26

W święto Objawienia Pańskiego, 6 stycznia, ulicami Mościsk po raz czwarty przeszedł Orszak Trzech Króli. Mościska, znajdujące się 15 km od polsko-ukraińskiej granicy, są jedynym z trzech miejsc na Ukrainie, po Żytomierzu i Kamieńcu-Podolskim, gdzie jest kultywowana tradycja Orszaku Trzech Króli.

Tomos wystawiony w Kijowie

09/01/2019 12:05

Wydany przez patriarchę ekumenicznego Konstantynopola Bartłomieja I tomos o autokefalii Cerkwi Prawosławnej Ukrainy został przekazany metropolicie Epifaniuszowi. W poniedziałek, pierwszy dzień Bożego narodzenia wedle starego stylu, tomos został wystawiony w Kijowie w Soborze Mądrości Bożej.

I Międzynarodowy Festiwal Bożonarodzeniowy „Kolęda w Karpatach”

07/01/2019 09:39

Ponad 200 uczestników z Ukrainy, Polski, Węgier, Rumunii wzięło udział w I Międzynarodowym Festiwalu Bożonarodzeniowym „Kolęda w Karpatach”, który odbył się 15 grudnia we wsi Huta na Pokuciu. Gośćmi honorowymi festiwalu byli przedstawiciele władz lokalnych, duchowni, dyplomaci z Polski i Węgier.

IV Wielkie Kolędowanie u arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego

06/01/2019 21:11

Ponad półtora tysiąca dzieci i młodzieży uczestniczyło w Wielkim Kolędowaniu u arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego, które w ciągu dwóch dni, 3 i 4 stycznia trwało we lwowskiej Kurii Metropolitalnej.

Nowa siedziba redakcji „Kuriera Galicyjskiego” została poświęcona

06/01/2019 14:30

Poświęcenia nowej siedziby redakcji dokonał w sobotę 5 stycznia arcybiskup Mieczysław Mokrzycki. Jako dar wręczył na ręce redaktora naczelnego Mirosława Rowickiego obraz św. Jana Pawła II.

W Paryżu o dawnym kresowym mieście na Pokuciu

30/12/2018 06:57

Stowarzyszenie „Kresy we Francji” zorganizowało 9 grudnia br. kolejne spotkanie o tematyce kresowej, tym razem na temat przeszłości Stanisławowa i aktualnego życia tego miasta – Iwano-Frankiwska (Ukraina) w Centrum Dialogu księży Pallotynów w Paryżu.

Uroczyste pasowanie na ucznia w Polskiej Szkole Sobotnio-Niedzielnej w Szczercu

28/12/2018 12:54

W dniu 22 grudnia w sali Ludowego Domu „Proswita” w Szczercu odbyło się uroczyste poświęcenie na ucznia Polskiej Szkoły Sobotnio-Niedzielnej im. gen. Stanisława Maczka w Szczercu.

Spotkanie opłatkowe lwowskich kombatantów

28/12/2018 12:35

Centrum Polskiej Kultury Odra-Niemen-Dniestr zorganizowało spotkanie opłatkowe dla Polskich Kombatantów Wojny Światowej 1939-1945 i Osób Represjonowanych miasta Lwowa oraz członków i przyjaciół organizacji.

Obchody 100-lecia Niepodległej w parafii w Samborze

28/12/2018 08:01

W parafii Męczeństwa świętego Jana Chrzciciela w Samborze w obwodzie lwowskim uroczyście obchodzono 100-lecie „Niepodległej”. Miejscem świętowania był kościół parafialny. Dla większości parafian Polska jest bliska sercu. Stąd też obchody tej wyjątkowej rocznicy miały podniosły charakter.

publicystyka

Arystokratyczne miejsca Stanisławowa

07/01/2019 08:55

W 2010 roku profesor Uniwersytetu Przykarpackiego Gennadij Sirenko napisał do ówczesnego ministra kultury Ukrainy Dmytra Tabacznika: „Jako arystokrata i szlachcic wywołuję pana na pojedynek według odwiecznego ukraińskiego „prawa zwyczajowego”. Pojedynek, naturalnie, nie odbył się, ale artykuł o nim ukazał. Poświęcony jest arystokratom ze Stanisławowa.

C-K Kronika Kryminalna. Rok 1905. Część I

06/01/2019 08:45

O lwowskiej przestępczości z pierwszej połowy XX wieku do dziś dnia krążą liczne opowieści. Słabo oświetlone zaułki, podejrzane knajpy, zatłoczone targowiska i wypchane tramwaje wydawały się być rajem dla wszelkich typów spod ciemnej gwiazdy. Czy jednak czarna legenda Lwowa była uzasadniona?

„Wieże” – poezje Jarosława Iwaszkiewicza w przekładzie Dmytra Pawłyczki

05/01/2019 08:39

Koniec roku jest zwykle okresem refleksji i podsumowań. Sądzę, że jednym z najważniejszych wydarzeń w relacjach miedzy literacką kulturą polską i ukraińską w tym roku było ukazanie się książki „Wieże”, którą wydało renomowane Wydawnictwo Bosz w dużym nakładzie z wieloma archiwalnymi zdjęciami ze zbiorów Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.

Jak Polacy Charków budowali. Część XLI

04/01/2019 07:39

Charkowska działalność architekta Wiktora Wieliczki (1864–1922)

Fenomen Somosierry – rodowody

03/01/2019 07:27

Pamięci Gracjana Rowickiego (1785–1808), podporucznika 3 kompanii pułku lekkokonnych Gwardii

Karmelici

02/01/2019 06:52

Klasztory rzymskokatolickie na wschodzie Rzeczypospolitej

Boże Narodzenie 2018

01/01/2019 06:42

Dla nas, kolekcjonerów, magia świąt wiąże się także ze spenetrowaniem wszystkich możliwych źródeł dostarczających informacji o nowych znaczkach wydanych w świecie z ich okazji. Nie odstępujemy od tradycji pokazania ich, bez przekonania jednak, że udało nam się dotrzeć do wszystkich.

Legendy starego Stanisławowa. Część XIII

31/12/2018 06:34

Legendy starego Stanisławowa. Część XIII

Złoty róg usłyszały najpierw dzieci

30/12/2018 06:23

Trzy tygodnie walk o Lwów w listopadzie 1918 r. w sposób niezaplanowany, niewyreżyserowany zrodziły jedną z najpiękniejszych legend związanych z odzyskiwaniem przez Polskę niepodległości. Zastanowić się można, czy legenda owa jest „samorodna”, czy do jej powstania lub ugruntowania przyczynił się ktoś jeszcze… może pisarze, poeci… Jedno nie wyklucza drugiego.

Polska wieś na Ukrainie

30/12/2018 06:16

Strzelczyska – to wieś tętniąca polskością, bowiem jej mieszkańcy to Polacy z dziada pradziada. Rozmawiają po polsku w domu, w kościele, w szkole. Obchodzone są polskie święta narodowe, religijne, kultywowane tradycje i obyczaje.

Alfred Młocki

-a A+

Alfred Młocki (Fot. commons.wikimedia.org)

Alfred Młocki – demokrata szlachecki

W latach 70. i 80. XIX w. lwowskiej inteligencji przewodziła grupa weteranów walk narodowowyzwoleńczych, byłych powstańców z 1831, 1848, i 1863 roku. Wśród najpopularniejszych lwowskich działaczy politycznych był Alfred Młocki – pisarz, działacz społeczny, filantrop, ziemianin, lwowski radny miejski, poseł na Sejm Krajowy, więzień stanu.

Ród Młockich pochodził z Mazowsza. Alfred Aleksander Młocki urodził się 31 grudnia 1804 r. w Warszawie. Po śmierci rodziców wychowywał się w domu Onufrego Wyczechowskiego – prezesa Sądu Apelacyjnego. Tam spotykał najważniejsze postaci Królestwa Polskiego. Po maturze Młocki studiował na Uniwersytecie Warszawskim. Pierwsze pomysły na dalsze życie związane były z gospodarowaniem w rodzinnym majątku. Po studiach zamieszkał jednak w Warszawie, w 1826 r. ożenił się z Julianną Skowerską. Mieli czworo dzieci, trzej synowie zmarli, przeżyła jedynie córka Bronisława. Zainteresowania Młockiego skupiały się wokół literatury, ale też sprawy społeczne i narodowe zajmowały go w wielkim stopniu. Toteż w momencie wybuchu Powstania Listopadowego bez chwili namysłu rusza pomiędzy walczących. Walczył pod komendą Samuela Różyckiego w stopniu porucznika 9 pułku piechoty Armii Królestwa. We „Wspomnieniach z roku 1830-31” pozostawił dokładny opis działań wojennych gen. Różyckiego na ziemi sandomierskiej i krakowskiej. Walczył pod Odechowem, Janowcem, Chodczą Górną. Po powstaniu, podobnie jak inni, musi ratować się ucieczką. Zamieszkał w Krakowie. W jego dorobku były też wspomnienia wydarzeń roku 1836. w Krakowie (okupacja przez wojska zaborców po zamordowaniu szpiega Behrensa-Pawłowskiego). Angażuje się politycznie, pisze wiersze patriotyczne.

Pod koniec roku Austriacy aresztowali go i osadzili w więzieniu na Podgórzu. Nie zgodził się na propozycję wyjazdu z kraju w zamian za wypuszczenie spod aresztu. Nakazem został więc wydalony z terenu zaboru austriackiego. Jako były powstaniec i były poddany rosyjski, przekazany zostaje na teren zaboru rosyjskiego. Osadzono go w więzieniu w Kielcach. Otoczony dozorem policyjnym, po kilku latach zostaje pozbawiony obywatelstwa rosyjskiego i z powrotem powraca do Krakowa. Działał w ruchu narodowym w 1848 r., po rewolucji przebywał na emigracji, współpracował z Komitetem Narodowym. Po powrocie z emigracji osiadł we Lwowie i związał życie ze sprawami społecznymi. Po kilku latach nabył w cyrkule Brzeżańskim wieś Sarnki Górne. Gospodarował, zajmował się publicystyką polityczną, działalnością społeczną na rzecz powiatu. W 1862 r. Młocki wydaje własnym nakładem w Paryżu broszurę „Rzut oka na rozwój narodu polskiego i wpływ jaki ten wywiera na stan Europy”. Rok później, w czasie kolejnego powstania, odznaczył się w organizacji niepodległościowej i jako członek Komitetu Galicji Wschodniej (białego), jako jeden z pierwszych we Lwowie przekazał powstańcom pomoc finansową.

Po zamożnych ciotkach Honoracie Borzęckiej i Mariannie Potockiej, Młocki odziedziczył duży majątek, który pozwolił mu na prowadzenie szeroko zakrojonej działalności charytatywnej i społecznej. Przejął pałac obok gmachu Namiestnictwa (obecnie gmachy Rady Obwodowej) we Lwowie. Kiedy zakupił go rząd austriacki, wybudował przy ulicy Pańskiej kamienicę, w której mieszkał do końca życia.

Alfreda Młockiego wyróżniały na tle epoki demokratyczne poglądy i działalność polityczna. Przewodniczył Towarzystwu Opieki Narodowej, które założył ks. Ludwik Ruczka w celu opieki nad zesłańcami sybirskimi. Zajął się udzielaniem pomocy i wyszukiwaniem miejsc dla emigrantów, przybywających z Francji i Szwajcarii aby osiąść we Lwowie. Działał w Komitecie Obywatelskim, był prezesem towarzystwa Oświata, członkiem honorowym Towarzystwa Pedagogicznego i Towarzystwa Bratniej Pomocy. Młocki był jednym z założycieli pierwszego w Galicji Towarzystwa Zaliczkowego, które powstało, aby zadziałać lichwie. Kierował zbiórką funduszy przeznaczonych na potrzeby oświaty ludowej, w setną rocznicę pierwszego rozbioru Polski (1872) założył komitet, który miał zająć się zbiórką finansową na terenie całego zaboru austriackiego. W ciągu roku na budowę szkół ludowych w Galicji, zebrał blisko sto tysięcy złotych reńskich. W ciągu kilkunastu lat finansował Wydawnictwo Dzieł Ludowych – specjalne wydania tanich książek dla chłopów i rzemieślników, które były też czasem rozdawane bezpłatnie.

Był członkiem komitetu urządzającego jubileusz dla uczczenia Seweryna Goszczyńskiego, wypłacał Goszczyńskiemu w imieniu komitetu emerytalnego roczną pensję aż do śmierci poety (Goszczyński nie miał stałych dochodów, z działalności poetyckiej utrzymywać się nie mógł, stąd pomysł mieszczan lwowskich, aby go utrzymywać ze specjalnego funduszu). Po wyrzuceniu z Galicji Agatona Gillera, Młocki przez dwa lata wysyłał mu pensję, na którą składał się wraz z lwowskimi przyjaciółmi. Anonimowo współpracował z „Gazetą Narodową”. Obok Mieczysława Darowskiego, był wielkim opiekunem i patronem prasy robotniczej i ruchu robotniczego w Galicji. Opiekował się stowarzyszeniami robotniczymi, kształcącymi rzemieślników. Wraz z Darowskim współzakładał „Gwiazdę”, a potem był kuratorem stowarzyszenia, wspierał też finansowo dwutygodnik „Rękodzielnik” – pismo lwowskich rzemieślników. Zajął się rozpowszechnianiem wśród rzemieślników wiedzy o historii Polski oraz czasopism i wydawnictw narodowych.

Opiekował się ubogimi rodzinami, zdolnymi ubogimi twórcami, zagrożonymi represjami politykami i działaczami, emigrantami. „Nie raz słyszałem go powtarzającego: że miarą wartości publicznej człowieka jest jego życie prywatne. Ludzie bez skazy w stosunkach codziennych, mawiał, nigdy nie zawiodą zaufania narodowego. Nie wierzył też w dobre przewodnictwo sprawy publicznej przez tych, na których pozostała jakakolwiek zakała prywatnego życia. Przed ludźmi lekkimi, brudnymi, nierzetelnymi, chociażby najzdolniejszymi, zawsze ostrzegał, a radził ufać tylko ludziom czystego i stałego charakteru. Bez charakteru, tak zdolności, jak umiejętność na nic się nie zdały, owszem szkodę częstokroć przynoszą narodowi. Surowe więc stawiał wymagania naszym jenerałom, mężom stanu, posłom, urzędnikom i w ogóle starszyźnie narodu, lecz miał prawo stawiać takie żądania, bo sam dla siebie był najsurowszym” – wspominał przyjaciel Młockiego.

Jego działalności, prowadzonej na wielką skalę, która zasięgiem objęła cały teren zaboru austriackiego, zawdzięczamy w pewnej mierze nowoczesne mieszczaństwo polskie, zaangażowane w sprawy narodowe. Patriarchą narodu nazywał go Agaton Giller. Sprzeciwiał się polityce konserwatystów, był przeciwnikiem Floriana Ziemiałkowskiego i Agenora Gołuchowskiego. Podobnie jak jego przyjaciel Mieczysław Darowski, Młocki miał poglądy socjalistyczne. W swojej wielkiej pracy („Krótki rys walki zasad w Europie”) o doktrynach społecznych w XIX w. pisał: „Socjalizm o tyle wyżej stoi od komunizmu, iż podstawą jego jest praca, a z nią indywidualność samodzielna, będąca źródłem prawdziwego bogactwa i prawdziwej rozmaitości”. Dzięki uwagom, dotyczącym komunizmu i socjalizmu, nazwisko Młockiego pojawiało się również w Polsce Ludowej. Pracą jego zajmował się nawet Zakład Historii Partii KC PZPR.

Dzieło Młockiego „Krótki rys walki zasad w Europie” wydane było pod pseudonimem Prawdzic z Kosarzewa w Lipsku, nakładem autora w 1866 roku. Jest to najobszerniejsze i zarazem najważniejsze z dzieł, napisanych przez Młockiego. Obejmuje historię narodów podbitych i ich walk z zaborcami. Krytycy pracy pisali, że dzieło jest „wyznaniem wiary autora”. Po raz ostatni działalnością publiczną Alfred Młocki zajął się przygotowując 50. rocznicę Powstania Listopadowego. Ogłosił wówczas swoje wspomnienia. Nie lubił, aby go wyręczano w pracy: sam prowadził korespondencję, księgowość i bieżącą dokumentację, co przy tylu zajęciach było dość czasochłonne. „Ubrany zawsze w narodową czamarę, pełen powagi i spokoju niczym niezamąconego, był typem prawdziwego Polaka. Na pięknem jego obliczu malowała się dobroć serca, we wzroku bystrym błyszczał promień miłości i łagodności. W ruchach jego i w mowie była ta prostota, pełna dostojności, która do siebie pociąga serca” – opisywał go Agaton Giller.

Wraz z przyjacielem Mieczysławem Darowskim i Kornelem Ujejskim był autorem odezwy „Poginęły dzieci polskie”, ogłoszonej drukiem we Lwowie w październiku 1874 roku. W październiku 1876 wokół Gazety Narodowej powstaje „Koło”. Organizacja sprzeciwiała się między innymi podburzaniu społeczeństwa w trzech zaborach do kolejnego zbrojnego powstania. Młocki był wśród współzałożycieli „Koła”.

Zmarł we Lwowie 27 marca 1882 roku. W mieście ogłoszono żałobę, a o śmierci Młockiego pisano w kraju, że jest to strata narodowa. Od pogrzebu Seweryna Goszczyńskiego Lwów nie widział podobnie wielkiej manifestacji. Zamknięto sklepy, zawieszono żałobne chorągwie, zapalono latarnie na ulicach, którymi przechodził orszak pogrzebowy. Cała nieomal ludność miasta, chrześcijanie i Żydzi, wystąpili w orszaku żałobnym. Alfreda Młockiego pochowano na Cmentarzu Łyczakowskim. Lwów pożegnał go hymnem „Boże, coś Polskę”.

Zarzucano mu surowe sądy, ale podkreślano też, iż nadzwyczaj trafnie oceniał ludzi. Nigdy nie wchodził w układy z zaborcami, na co pozwalała mu niezależność finansowa w postaci sporego majątku. Z dorobku pisarskiego pozostawił wspominane w tekście opracowania. Poza nimi, jako kronikarz Komitetu Narodowego sporządził sprawozdanie z wydarzeń 1848 r. w Krakowie; był też autorem porównawczej rozprawy historycznej o księciu Józefie Poniatowskim i generale Henryku Dąbrowskim. Pisał wiersze. Za życia prawie nie drukował, w testamencie pozostawił zapis, aby dzieła jego wydano dopiero po śmierci. Prace Młockiego do druku wydali we Lwowie Agaton Giller oraz Piotr Zbrożek.

Beata Kost
Tekst ukazał się w nr 23-24 (147-148), 16 grudnia 2011 – 12 stycznia 2012

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.