• Bal studniówkowy w lwowskiej „Dziesiątce...

    Studniówka jest typowo polską tradycją, analogii nie ma w żadnym innym kraju. Bale z okazji 100 dni przed maturą są też organizowane w polskich szkołach na Ukrainie. ...
  • Bohater naszych czasów

    W Święto Niepodległości Polski 2015 roku na cmentarzu w Złoczowie został poświęcony nowo zbudowany pomnik na zbiorowej mogile Polaków pomordowanych przez NKWD w 1941 r. i imienne t...
  • Zapach anioła Jana Piekło po ukraińsku

    We lwowskiej księgarni „Є” 23 stycznia odbyło się spotkanie autorskie z Janem Piekło, autorem książki Zapach anioła, która została przetłumaczona na język ukraiński. ...

aktualności

Studniówka w szkole nr 24

08/02/2016 14:20

Kolejny rok szkolny dobiega końca i z końcem karnawału w szkołach odbywają się tradycyjne studniówki. Dla maturzystów zbliża się upragniony okres przejścia w dorosłe życie. Dzieli ich od tego jedynie 100 dni.

Poszukuję informacji o Janie Godlewskim

04/02/2016 07:42

Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc w ustaleniu historii Jana Godlewskiego z Warszawy, urodzonego 20 marca 1902 r., syna Pawła i Marianny z Gołębiewskich.

Warsztaty z autoprezentacji, wystąpień publicznych i negocjacji dla polskiej młodzieży w Stanisławowie

03/02/2016 13:11

W dniach 28-31 stycznia sala główna Centrum Kultury Polskiej i Dialogu Europejskiego w Iwano-Frankiwsku, niegdyś Stanisławowie, dla grupy polskiej młodzieży z tego miasta zamieniła się w prawdziwą bazę treningową.

Lwowianie uczcili pamięć Kuźmy „Skriabina”

03/02/2016 12:46

Rok temu, 2 lutego w wypadku samochodowym zginął lider zespołu „Skriabin” Andrij „Kuźma” Kuźmenko. W tym dniu na centralnych placach wielu ukraińskich miast odbyła się akcja pamięci „Rok samotności”. Wieczór pamięci Skriabina odbył się również w Warszawie.

Studniówka 2016 w Mościskach

01/02/2016 11:50

Studniówka jest niezwykłą uroczystością w życiu każdego maturzysty. To wielki bal, w którym uczestniczą uczniowie klas maturalnych, nauczyciele, rodzice i zaproszeni goście.

Jasełka w szkole im. Marii Konopnickiej we Lwowie

30/01/2016 11:25

W poniedziałek, 28 grudnia 2015 roku uczniowie 4 klasy przedstawili jasełka, spektakl o Bożym Narodzeniu.

Kolęda przedsiębiorców Ziemi Lwowskiej

30/01/2016 11:17

Na tradycyjne spotkanie opłatkowe i wspólne śpiewanie kolęd zaprosił swoich członków 24 stycznia Zarząd Stowarzyszenia Polskich Przedsiębiorców Ziemi Lwowskiej (SPPZL).

publicystyka

Czy dla zasady nie zamykamy czasem uszu na argumenty przeciwnika?

11/02/2016 16:49

23-24 stycznia we Lwowie odbywały się sesje Otwartej Szkoły Historii poświęcone tematom polsko-ukraińskim.

Nowa era

11/02/2016 16:41

Początki sprawowania rządów to z całą pewnością czas niełatwy, czas, gdy poświęca się uwagę kwestiom najważniejszym dla nowej ekipy, gdy buduje się zręby polityki, jaka będzie realizowana do następnych wyborów.

Ukazał się drukiem album Cmentarz Janowski we Lwowie

11/02/2016 09:51

Album jest pierwszą częścią dwutomowego wydania będącego podsumowaniem prac badawczych naukowców Uniwersytetu Szczecińskiego nad dziejami Cmentarza Janowskiego we Lwowie.

Pomnik ku czci Jana Palacha

10/02/2016 16:36

16 stycznia minęło dokładnie 47 lat od dnia, kiedy na praskim placu Wacława w proteście przeciwko radzieckiej interwencji z sierpnia 1968 podpalił się i wkrótce zmarł w jednym z praskich szpitali student Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Karola w Pradze Jan Palach.

Jedzie pociąg z daleka

10/02/2016 16:32

„Jedzie pociąg z daleka, ani chwili nie czeka. Konduktorze łaskawy, zabierz nas do Warszawy”.

Robimy wszystko, by wróciło normalne życie

09/02/2016 16:28

Z Jewgenijem Wasiliewym, koordynatorem projektu w Vostok SOS i Vostok SOS - Wyzwolone miasta, rozmawiał Wojciech Jankowski.

Vostok SOS. Pożegnanie z Donbasem. Cześć 3

09/02/2016 16:23

Przyszli w nocy w „bandytkach” na głowach. Sterroryzowali rodzinę. Strzelali do sąsiadki. Nikogo nie zabili, ale dzień wcześniej separatyści zabili ich przyjaciela za brak entuzjazmu dla rządów dopiero co ogłoszonej Donieckiej Republiki Ludowej.

Niezwykłe spotkanie u stóp pani kalwaryjskiej

06/02/2016 09:28

O prezentacji dzieła profesora Zenona Błądka „Wszystko dzięki Opatrzności. Drogi życia Księdza Kardynała Mariana Jaworskiego”.

Piotr Jaksa-Bykowski

-a A+

Piotr Jaksa-Bykowski

Polski pisarz z Podola

Podole jest bogate na nazwiska wybitnych literatów, poetów, artystów.

Wśród nich wybitne miejsce zajmują Polacy. Warto przywołać tylko kilka, żeby zrozumieć jak dużą była rola Polaków w tworzeniu literatury, zarówno światowej, jak i ukraińskiej. Postać Piotra Jaksa-Bykowskiego większości badaczy nie jest znana, ale jego wkład w rozwój polskiej literatury na Podolu jest ogromny.

Młodość na Podolu
Piotr Jaksa-Bykowski urodził się 31 stycznia 1823 w majątku swoich rodziców – wsi Jakuszyńce w powiecie winnickim, guberni podolskiej.

Ojciec Piotra – Antoni Faustyn (1780 – 1840) był marszałkiem szlachty powiatu winnickiego. Jego matka – Franciszka z Каmieńskich również pochodziła ze znanego rodu podolskich magnatów (jej pierwszym mężem był Kajetan Rusanowski). Pochodząca z bracławskiej szlachty rodzina Bykowskich należała do rodów zamożnych. Bliskim krewnym Piotra był Ignacy Jaksa-Bykowski (1750-1817), uczestnik Konfederacji Barskiej. Zajmował się literaturą, w szczególności poezją i tłumaczeniami. Jego zbiory „Wieczory wiejskie” (1787-1788), „Noce wiejskie” (1788), „Wiersze”(1799) są typowymi wzorcami polskiej klasycznej literatury (szkoła wileńska) końca ХVІІІ w., z której w przyszłości wyrosły takie postacie jak Słowacki, Witwicki i Mickiewicz. Pochodzenie i tradycja rodzinna Piotra Jaksa-Bykowskiego sprzyjały jego wczesnym zainteresowaniom literaturą piękną, polską poezją i historią ojczystego kraju.

Do rodziny pisarza (jego matki) oprócz Jakuszyniec należały również części Zarwaniec, Chmilowej, Łysogór i Majdanu Jakuszynieckiego (od 1833) leżących również w powiecie winnickim. Zamożni rodzice odesłali Piotra i jego starszego o trzy lata brata na studia do Winnicy w prywatnym pensjonacie M. Bogadka. Zapisy o tym odnalazłem w obwodowym archiwum Winnicy. W szczególności zaznacza się tam, że już w roku szkolnym 1834-1835 Piotr Jaksa-Bykowski studiował w Winnickim Gimnazjum Państwowym. W. Кolesnik podaje jeszcze i ten fakt, że przyszły pisarz studiował w jednej klasie ze S. Buszyńskim i W. Górskim.

Dużą przeszkodą w opisie ówczesnego portretu Jaksa-Bykowskiego stanowi brak w archiwum winnickim wykazów ocen uczniów gimnazjum tego okresu. W każdym razie mnie odszukać się ich nie udało. Wiadomo jednak, że Jaksa-Bykowski pasjonował się prawem, historią jurysdykcji, zwyczajowym i staromiejskim prawem. W szczególności, jeszcze w gimnazjum studiuje prawo Rzeczypospolitej, przegląda dużą ilość literatury historycznej, bada historię Bracławszczyzny. Wielką rolę w jego zainteresowaniu historią odegrał skład profesorów w winnickim gimnazjum, większość z których aż do 1830 roku pochodziła z inteligencji polskiej. Wykładano też przeważnie w języku polskim. Pewne sukcesy Piotr Jaksa-Bykowski odnosił również w nauce języków obcych.

28 marca 1836 umiera jego matka i jedynym opiekunem dzieci staje się Antoni Faustyn. Od tego czasu Jaksa-Bykowscy utknęli w nieskończonych sądowych procesach z córkami Franciszki Bykowskiej z pierwszego małżeństwa, które żądały zwrotu majątków matki. To stało się jedną z głównych przyczyn, po ukończeniu gimnazjum w 1841, wstąpienia Piotra Jaksa-Bykowskiego na Kijowski Uniwersytet św. Włodzimierza na kierunek prawny. W archiwum КNU im. Т. Szewczenki można odszukać szereg niezwykłych i ciekawych dokumentów dotyczących jego nauczania i postępów. Pod tym względem uniwersyteckie archiwum jest bardziej użyteczne dla badaczy aniżeli archiwum winnickie.

Kamieniec Podolski, wieża kościoła dominikanów

Studiując prawo, Jaksa-Bykowski znalazł szereg materiałów prawnego systemu na Podolu i Kijowszczyźnie w okresie Rzeczypospolitej. Również uniwersyteckie sprawozdania wskazują na napisanie przez niego kilku naukowych prac z tego zakresu, a także praktycznego stosowania prawnych innowacji cesarskiej administracji na terenie Kijowskiego Generał-Gubernatorium. Niestety, te prace nie zachowały się do naszych dni.

Piotr Jaksa-Bykowski ukończył uniwersytet i zdobył w 1847 stopień doktora prawa. Wraca do Jakuszyniec, a potem przenosi się do Winnicy, gdzie staje się kuratorem zbożowych składów powiatu winnickiego. W Winnicy kontynuuje pracę nad prawem gospodarczym i arbitrażowym. Również praktykuje w dziedzinie adwokatury, notariatu, konsultacji prawnej. Jednak, swój proces o dziedziczone majątki i ziemię Bykowski przegrywa z Rusanowskimi. To niepowodzenie zmusza go do zakończenia swojej praktyki prawniczej i pracy administracyjnej w Winnicy. 1848 rok jest punktem zwrotnym w życiu Piotra Jaksa-Bykowskiego. Właśnie w tym okresie przejeżdża do Kamieńca-Podolskiego, gdzie i osiedla się.

W Kamieńcu Podolskim
Jaksa-Bykowski zapoznaje się z kamienickimi teatromanami, poetami, malarzami, społecznymi działaczami polskiego odrodzenia. W 1849 staje na czele amatorskiego szlacheckiego teatru. To był pierwszy, aczkolwiek amatorski, zorganizowany teatr na Podolu. Na doświadczeniu takich polskich amatorskich zespołów w przyszłości tworzyły się ukraińskie teatralne zjednoczenia, co przyczyniło się do organizacji zespołu Siemiona Butowskiego w końcu ХІХ w., a z czasem dało możliwość stworzenia pierwszego zawodowego teatru Podola – Winnickiego Dramatycznego Teatru.

Stanąwszy na czele polskich aktorów-amatorów, Bykowski, sam zaczyna pisać. W latach 50. XIX w. drukuje swoje teatroznawcze, artystyczne i kulturologiczne artykuły i korespondencje na stronach miejscowych podolskich gazet i czasopism, a z czasem w czasopismach warszawskich. Piotr Jaksa-Bykowski osobiście dobiera repertuar dla amatorskiego teatru, zajmuje się jego „reklamą” wśród podolskiej publiczności. Współcześni wspominali, że zachęcał wszystkich do odwiedzania teatru. Szkoda, że archiwalne dokumenty z tego pierwszego podolskiego teatru nie zachowały się.

Wiadomo, że w latach 1858-1859 Piotr Jaksa-Bykowski pracuje nad swoim pierwszym dramatycznym utworem „Serce i posag”. Komedia, oparta na autobiograficznym materiale, kilka razy z dużym sukcesem była wystawiona przez amatorską trupę teatralną. Jednak, badając archiwa, natrafiamy na wspomnienia współczesnych o tym, że Jaksa-Bykowski w latach 50. XIX w. napisał nie tylko tę sztukę teatralną, ale i kilka innych utworów dramatycznych, które, niestety, również zaginęły.

W 1859 świeżo upieczony dramaturg otrzymał oficjalną legalizację szlacheckiego amatorskiego teatru. Jaksa-Bykowski staje się organizatorem i kierownikiem pierwszego na Podolu stacjonarnego teatru (aczkolwiek nie zawodowego). O tym unikalnym fakcie mało kto wie nie tylko w Winnicy, Kijowie czy Chmielnicku, ale i w samym Kamieńcu-Podolskim. Wśród znanych historyków sztuki to pytanie również nie jest podejmowane, chociaż samo badanie problemu stworzenia kamienieckiej trupy teatralnej mogło by wiele wyjaśnić w sprawie początkowej działalności ukraińskich grup teatralnych drugiej połowy ХІХ w.

Artur Grottger, Pochód na Syberię

Na początku 1860 roku Jaksa-Bykowski kończy i publikuje dramat teatralny „Odrodzenie”, gdzie dotyka kwestii stosunków między Ukraińcami i Polakami na Podolu. Oczywiście, twierdzenie że „osądził nadużycie szlachty w stosunku do chłopów” jest trochę uproszczone. Znajdujemy tam głębokie fabularne przedstawienie socjalnych stosunków na podolskiej wsi.

Na podstawie swojego życiowego doświadczenia, autor pokazuje mentalno-filozoficzną przepaść między polskim i ukraińskim światem wewnętrznym połowy ХІХ w., stworzoną nie bez pomocy carskiej administracji.

„Odrodzenie” Jaksa-Bykowskiego zdobyło głębokie uznanie nie tylko wśród czołowej ukrainofilskiej inteligencji Prawobrzeżnej Ukrainy, ale i w kołach literackich Wilna, Krakowa i Warszawy. Czytano ją we Lwowie. Bliska była także litewskim literatom. Dramat ukazał się w przeddzień powstania styczniowego 1863, co stało się jeszcze jedną z przyczyn jego popularności.

Zadeklarowawszy w niej swoją filozoficzno-polityczną pozycję, Piotr Jaksa-Bykowski, aczkolwiek sympatyzował z „czerwonym” nurtem polskiego ruchu, lecz nie brał bezpośredniego udziału w organizacji powstania na Podolu. Zbyt dobrze znał chłopską mentalność i ich stosunek do polskiej szlachty. Rozumiał, że zwyczajny ukraiński chłop nigdy nie poprze ich planów, jakby nie próbowano agitować go różnymi „Manifestami Rządu Narodowego”. Te poglądy w przyszłości zostały wyłożone w rzadkich zapisach w dziennikach pisarza. Jednak, studiując temat polskiego powstania na Prawobrzeżnej Ukrainie, można przypuścić, że Jaksa-Bykowski był, poczynając od 1862, związany z polskim podziemnym „Małomiasteczkowym Komitetem na Rusi” w Kijowie, na czele ze Stefanem Bobrowskim (1841-1863r.).

Chociaż udało mi się odszukać w meldunkach tajnej policji kijowskiego generał-gubernatora doniesienia o istnieniu oddziału „Małomiasteczkowego Komitetu” w Kamieńcu-Podolskim, lecz w spisach jego członków Bykowski nie figuruje. Do podziemnego komitetu weszło jednak wielu przedstawicieli amatorskiej teatralnej trupy. Nad nimi, jak i nad Piotrem Jaksa-Bykowskim, od początku powstania został ustanowiony surowy nadzór policyjny. W odróżnieniu od swoich teatralnych kolegów, Jaksa-Bykowski „zarekomendował siebie dobrze” i w każdym przypadku służby specjalne żadnych jego kontaktów z działaczami podziemia nie zauważyły.

Po powstaniu 1863 wszystkie polskie instytucje, organizacje, a także trupy teatralne zostały rozwiązane. Język polski znikł z oficjalnego użytku – jego miejsce zajął język rosyjski. Tylko z Kamieńca dziesiątki polskich aktorów, pisarzy, profesorów zostało deportowanych na Syberię.

W Warszawie
Sam Jaksa-Bykowski, pod koniec 1863 przeniósł się on do Warszawy, gdzie został przyjęty do Izby Rozliczeniowej i znów zaczął pracować jako prawnik w dziale gospodarczym. Właśnie z warszawskim okresem życia i związane jest powstanie większości jego dzieł literackich i historycznych. Jak zaznacza W. Kolesnik: „W licznych powieściach i opowiadaniach, stworzonych na historycznej czy wspomnieniowej podstawie, Bykowski, w przeszłości wesoły, pełen humoru oraz temperamentu uczestnik świeckiego życia szlachty Prawobrzeżnej Ukrainy, dał wiarygodny opis miejscowego szlachetnego bytu na rubieży ХVІІІ i ХІХ w., akcentując lepsze cechy staropolskiej kultury”.

W latach 60. XIX w. pisze autobiograficzne „Pomniki włóczęgi”, które wydaje w czterotomowym zbiorze w Warszawie w latach 1871-1872., a z czasem w 1874 roku wydaje ich drugą część. Bykowski otrzymuje zamówienie z Odessy, gdzie w 1872 wydaje „Nomina sunt odiosa” („Nie będziemy wspominać imion”). W 1874, znów w Warszawie, wychodzi dwutomowe wydanie „Skarby babci”. Te utwory stały się swoistymi wizytówkami Bykowskiego jako pisarza. Tu skupiły się jego wieloletnie studia nad społecznie-narodowymi dziedzinami życia Prawobrzeżnej Ukrainy, nad bytem podolskiej szlachty z okresu upadku Rzeczypospolitej. Do nich Jaksa-Bykowski postarał się wyłożyć ideowo-filozoficzną treść stanu szlacheckiego i ujawnił psychologiczno-mentalne właściwości podolskiego Polaka. Te literacko-historyczno-społeczne podobizny były tym terenem, na którym Jaksa-Bykowski pełnił rolę pionierską. Wcześniej takiego kierunku jak „byt polskiej prowincji” po prosto nie było!

Również w Warszawie pojawiły się kolejne wydania: „Ostatni sejmikowicze” (1876), „Jelowiczanie Bukojemscy, historia prawdziwa dawnej rodziny i kawałka ziemi”(1879). Publikuje „Chorągwie Kmitów” (1880), „Faktor hetmański” (1881), „Mulik, niehistoryczny hetman Ukrainy” (1882), „Ostatni sejmik województwa Bracławskiego”(1885), „Czeczotka”(1885), „Glinkowie, stara historia starego rodu” (1887), „Maleparta” (Kraków – Warszawa, 1891).

W wymienionych powieściach, Bykowski występuje już nie tylko jako znawca ludzkiej i mentalnej „inności” duszy między socjalnymi stanami, ale i w roli wykwalifikowanego historyka. Każda z powieści jest oparta na historycznych wydarzeniach i sprawdzonym, zebranym po drobinach materiale faktograficznym. Historyczna proza otworzyła w Jaksie-Bykowskim talent prawdziwego naukowca. Mógł tygodniami pracować w Warszawskiej Bibliotece Publicznej, warszawskich, krakowskich i wileńskich archiwach i znajdował w tym ogromne moralne zadowolenie.

Bykowski pisał też opowiadania: „Resztki zeszłowiecznych oryginałów – Wacław Rzewuski” (1879), „Kłosy” (1879), „Awanturnicy w. XVIII” (1886-1887). Pokazał w nich siebie już całkiem od innej strony – jako eseistę. Szkoła eseistyki w polskiej literaturze pierwszej połowy ХІХ w. była niezwykle słaba z punktu widzenia krytyki literackiej. Polska literatura zawsze słynęła ze swojej misternej i patriotycznej poezji oraz wyostrzonej prozy. Gatunek powieści-еseju był reprezentowany dość słabo, w odróżnieniu od ówczesnej literatury niemieckiej, austriackiej, węgierskiej czy rumuńskiej. Można przyjąć, że właśnie Jaksa-Bykowski wyniósł polski esej na poziom europejski. Według wspomnień, pierwsze szkice do esejów napisał jeszcze w Kamieńcu-Podolskim – przed powstaniem styczniowym. Jednak nigdy nie zostały opublikowane i obecnie uchodzą za utracone.

Pierwszym wydanym opowiadaniem w stylu eseju stał się „Wacław Rzewuski”, wydrukowany w Warszawie w 1879. Również kilka opowiadań tego gatunku zostało wydrukowanych w 1880. latach w warszawskim „Przewodniku naukowym i literackim”. I chociaż, na ogół, w twórczości Bykowskiego powieście-еseje zajmują dosyć znikomy odsetek, odpowiadają najwyższym standardom krótkich wschodnioeuropejskich opowiadań końca ХІХ w., napisanych przez takich twórców jak J. L. Karadżale czy М. Jokaj.

Winnica, dom ludowy

Dużo miejsca w twórczym i badawczym dorobku Piotra Jaksa-Bykowskiego zajmowały etnografia i folklor. Etnograficzne badania stały się obowiązkowym zajęciem pisarza, związanego z Ukrainą. Studiując archiwa Kijowskiego Narodowego Uniwersytetu, natknąłem się na bardzo ciekawą książkę „Pieśni obrzędowe ludu ruskiego z okolic Pinska”. Jest ciekawa przede wszystkim dlatego, że w niej po raz pierwszy dokładnie opisano i poddano analizie obrzędowy folklor ukraińsko-białoruskiej przejściowej strefy etnicznej. Autorem tego zbioru i badania był Piotr Jaksa-Bykowski, który jeszcze studiując w Kijowskim Uniwersytecie, zafascynował się ukraińskim i ukraińsko-polskim obrzędowym (w szczególności zimowym) folklorem.

We lwowskim archiwum również znajdują się niektóre materiały Bykowskiego poświęcone folklorowi polsko-ukraińskiego centralnego i zachodniego Podola, lecz te dane, moim zdaniem, potrzebują jeszcze dodatkowego sprawdzenia. Jednak, w tym samym lwowskim archiwum historycznym, zachowują się nie mniej ciekawe dla nas, wydrukowane przez Bykowskiego w krakowskiej i warszawskiej prasie, literackie podobizny Sanguszki, Skimborowicza i Turgieniewa.

W 1888 Jaksa-Bykowski drukuje w Warszawie swoje tłumaczenie z języka rosyjskiego pracy О. Puzyrewskiego „Polsko-Rosyjska wojna 1831 r.”. Dzieło ujawnia główne taktyczne zasady działania wojska rosyjskiego w Polsce i główne błędy polskiej strony. Poprzez tłumaczenie tej księgi, Bykowski zwracał uwagę polskich organizacji na główne błędy, uczynione w latach 1830-1831 i 1863-1864.

Bardzo ciekawe są wspomnienia Bykowskiego „Miasto Winnica dawniejsze i spółczesne”, wydrukowane w 1888. Kilka egzemplarzy tych bibliograficznych unikatów udało mi się odszukać w Winnickim Obwodowym Historycznym Archiwum, Lwowskim Obwodowym Historycznym Archiwum i bibliotece KNU im. Szewczenki. Jednak, choć materiały te są dostępne w odpowiednich archiwach, nie są nigdzie publikowane, chociaż mogłyby stać się przepięknym dopełnieniem do studiów W. Otamanowskiego i М. Bilińskiego na temat historii Winnicy.

Po raz pierwszy o konieczności publikacji tego opracowania mówiłem na początku 2011 na obradach historycznej sekcji Małej Akademii Nauk w Winnicy i konferencji tematycznej zorganizowanej przez Stowarzyszenie Historyczne im. W. Otamańskiego. Wymienione wspomnienia zawierają wiele informacji dotyczących kulturalnego, oświatowego, społecznego życia miasta Winnicy w ХІХ w. Bykowski niezwykle umiejętnie charakteryzuje byt mieszkańców Winnicy tego okresu. Te pamiętniki powinny stać się podręczną księgą każdego badacza historii Winnicy.

Jeśli chodzi o poetycki spadek Piotra Bykowskiego, jest on rozproszony po dziesiątkach archiwalnych instytucji, zarówno polskich, jak i ukraińskich. Na Ukrainie, dotychczas nie tylko nie ma żadnej monografii Piotra Jaksa-Bykowskiego, ale i nie wydano żadnego jego utworu, choć akcja większości z nich odbywa się właśnie na Prawobrzeżnej Ukrainie. Nie prowadzi się również żadnych prac z odnalezienia twórczej spuścizny pisarza. O wydaniu dzieł wybranych Jaksa-Bykowskiego nawet nikt nie mówi!

Piotr Jaksa-Bykowski zmarł 3 czerwca 1889 roku w Warszawie, będąc niezwykle znanym człowiekiem wśród polskich literatów. Śmierć Bykowskiego oznaczała ogromną stratę zarówno dla literatury polskiej, jak i dla ukraińskiej.

Winnica, teatr miejski

Przesłanie
Większość współczesnych charakteryzowała Piotra Jaksa-Bykowskiego jako „prawdziwego ukraińskiego szlachcica”. W szczególności J. Rolle pisał: „Człowiek ogromnej budowy ciała, wytwornych świeckich form, na ogół miłego wyglądu zewnętrznego, zwabiał wszystkich złotym humorem, dowcipem, nawet beztroskością, jeśli życzycie. W opowieściach niewyczerpany, dawne tradycje wyniósł spod rodzinnego domu, znał na palcach, jak mówią, rodzinne legendy, zasługi, winy, nawet przestępstwa. Typ dawnego szlachcica, zwłaszcza ożywiał się, kiedy opowiadał o niedawnej przeszłości, o której albo zapamiętał, albo słyszał w dzieciństwie”.

Wspomniana już W. Kolesnik również charakteryzuje wspomnienia J. Rolle o Jaksa-Bykowskim, zaznaczając, że ten „podkreślał ogromną różnicę między Bykowskim – wesołym opowiadaczem i Bykowskim – pisarzem, u którego „wyprodukował się jakiś popęd do tragizmu”, a w utworach „zwyciężał sentymentalny romantyzm”. Znany polski pisarz Korotyński pisał, że w Bykowskim „chował się na wskroś tragiczny pisarz, który omal nie całe swoje powieści, z wyjątkiem bardzo niewielu, zachowane we wspomnieniowej formie, rozpoczynał z wesołym humorem, ze staroświeckim rozmachem, a kończył na rozerwaniu serc, na klasztorze, na celi pustelnika, na gaśnięciu rodu, na morderstwach podczas pojedynków, na szubienicach i masowych zabójstwach”.

Zresztą, jak pisali współcześni mu krytycy, była to oznaka prawdziwego literackiego realizmu, którą za Jaksa-Bykowskim, podchwycił i rozwinął Bolesław Prus. Tu, moim zdaniem, całkiem uprawnionym byłoby ukazać literackie podobieństwa pomiędzy Bykowskim a Prusem. Właśnie oni zostali twórcami realistycznej szkoły w polskiej literaturze, właśnie oni rozwinęli kierunek eseju polskiego, właśnie oni wprowadzili „małomiasteczkową powieść” do polskiej klasyki, po mistrzowsku odtwarzając byt zwyczajnej szlachty.

Literackie dziedzictwo Piotra Jaksa-Bykowskiego jest niezwykle ciekawe i rozległe. Jest on rzeczywiście godnym tego, żeby na nowo go ocenić i na nowo podjąć na jego temat studia akademickie, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce. Artykuł jest wstępem do głębszych badań nad twórczością Piotra Jaksa-Bykowskiego, która powinna przyciągnąć uwagę polskich i ukraińskich naukowców: historyków, literaturoznawców, historyków sztuki, krajoznawców do odbudowy pamięci i spuścizny wybitnego pisarza, założyciela kilku literackich kierunków w polskiej klasycznej literaturze, organizatora pierwszego na Podolu amatorskiego teatru Piotra Jaksa-Bykowskiego.

Wiktor Melnyk
Tekst ukazał się w nr 1 (149), 13–30 stycznia 2012

Portal powstał przy wsparciu Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie” ze środków Senatu Rzeczypospolitej Polskiej

Projekt realizowany przy wsparciu MSZ RP w ramach projektu "Współpraca z Polonią i Polakami za granicą"

©2011-2016 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.