• Studenci z Wilna odwiedzili polską młodz...

    W ramach drugiej części studenckiej wymiany młodzież z polskiego klubu „Juventa Wileńska” odwiedziła Lwów, aby zobaczyć miasto i nawiązać współpracę z rówieśnikami z Ukrainy. Jest ...
  • Wizyta Sejmowej Komisji Łączności z Pola...

    Przedstawiciele Sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą zakończyli wizytę na zachodniej Ukrainie, w ramach której zapoznali się z sytuacją polskiej mniejszości w tym kraju...
  • Walny Zjazd Federacji Polskich Mediów na...

    W Belwederze w Warszawie spotkali się przedstawiciele polskich redakcji na wschodzie. Podkreślono znaczenie ciągłości i długich promes finansowania polskich redakcji. Po raz kolejn...

aktualności

Połączenie kolejowe Lublin-Lwów już w następnym roku

06/12/2018 14:24

W następnym roku będzie nowe połączenie kolejowe łączące Polskę z Ukrainą na trasie Lublin - Lwów. Zapowiedzieli to ministrowie infrastruktury obu krajów. Andrzej Adamczyk i Wołodymyr Omelan spotkali się w Kijowie, gdzie przewodniczyli posiedzeniu polsko-ukraińskiej grupy roboczej do spraw transportu.

Kurnik w Capitolu

03/12/2018 11:27

Kolejny „ekstremalny” wyjazd Polskiego Teatru Ludowego miał miejsce do Warszawy. Ostatnio każdy nasz wyjazd można uznać za ekstremalny – powodem tego jest czas, potrzebny na przekroczenia granicy. Ostatnio wydłuża się on nadzwyczajnie.

Piszemy i oceniamy na B1

01/12/2018 09:25

Język to przede wszystkim komunikacja, jednak w ocenie kompetencji językowych ważną rolę odgrywa certyfikacja.

Nagroda im. Jerzego Giedroycia dla Adolfa Juzwenki

30/11/2018 13:57

W dniu 29 listopada, w Pałacu Krasińskich w Warszawie odbyła się gala wręczenia Nagrody im. Jerzego Giedroycia.

Polska wobec sytuacji na Ukrainie w trakcie i po „Rewolucji Godności”

30/11/2018 10:00

Rok 2013 pokazał, że obywatele Ukrainy mają aspiracje europejskie, chcą reform i pragną żyć godnie w swoim państwie. Stąd Majdan, Rewolucja Godności oraz wojna na wschodzie Ukrainy, w której do dnia dzisiejszego giną ludzie. Polska jako państwo oraz zwykli Polacy, działający w organizacjach pozarządowych, i polscy dziennikarze odegrali ważną rolę we wsparciu Ukrainy, która w pewnym momencie była osamotniona w swoim dążeniu w kierunku wartości europejskich.

W Kijowie jest ulica Jerzego Giedroycia

29/11/2018 16:37

Deputowani Rady miasta Kijowa w drugim głosowaniu zgodzili się na nową nazwę ulicy Twerskiej.

10. rocznica ingresu arcybiskupa Mieczysława Mokrzyckiego

29/11/2018 10:20

26 listopada w bazylice metropolitalnej Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny we Lwowie arcybiskup Mieczysław Mokrzycki celebrował mszę św. dziękczynną z okazji 10. rocznicy ingresu do tej świątyni.

Studenci prawa dla Kresów 2018

29/11/2018 08:55

Fundacja Instytut Prawa i Kultury z Warszawy, we współpracy ze wspólnotą Bazyliki Metropolitalnej we Lwowie, w dniach 5-26 sierpnia br., zrealizowali w obwodzie lwowskim projekt „Studenci prawa dla Kresów 2018”. Inicjatywa została sfinansowana przez Fundację PZU.

Aktywnie współpracujące miasta – aktywne regiony

27/11/2018 17:48

Europejski Dom Spotkań - Fundacja Nowy Staw oraz Urząd Miasta Nowy Sącz wspólnie zrealizowali projekt: „Aktywnie współpracujące miasta – aktywne regiony”. Zadanie publiczne współfinansowane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu „Wsparcie wymiaru samorządowego i obywatelskiego polskiej polityki zagranicznej 2018”.

publicystyka

W wolnym Lwowie

05/12/2018 13:20

Wiele lwowskich czasopism zawiesiło swoją działalność na okres działań wojennych w listopadzie 1918 roku. Od 6 listopada zaczyna się ukazywać „Pobudka”, początkowo jako organ Komitetu Obywatelskiego VI okręgu m. Lwowa, a od 9 listopada organ Komitetu Obywatelskiego miasta.

Tam był mi raj...

04/12/2018 14:04

Z mikrofonem i kamerą w Stanisławowie i Iwano-Frankiwsku

Bernardyni. Część II

04/12/2018 13:48

Klasztory rzymskokatolickie na wschodzie Rzeczypospolitej

Warszawskie Towarzystwo Miłośników Lwowa

03/12/2018 11:38

Z Markiem Makuchem, prezesem Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich Oddział Stołeczny, rozmawiała Anna Gordijewska.

Pamiętamy o Kresach

03/12/2018 11:34

z Janem Sabadaszem, prezesem Zarządu Fundacji Dziedzictwo Kresowe, rozmawiała Anna Gordijewska.

Wystawa o św. Janie Pawle II i bł. Władysławie Bukowińskim we Lwowie

03/12/2018 10:51

We Lwowie 20 listopada otwarta została wystawa „Św. Jan Paweł II i bł. Władysław Bukowiński – Polscy Orędownicy Wolności”.

Nowa książka o archidiecezji lwowskiej

01/12/2018 09:20

Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości zainspirowała wielu badaczy historii najnowszej do podjęcia tematyki związanej z tym jubileuszem. Badania te zaowocowały licznymi publikacjami naukowymi i popularnonaukowymi.

Stan Wojenny… i co dalej?

30/11/2018 09:55

Nie pamiętam już gdzie, ale kiedyś przeczytałem, że w Chinach rzucano na wrogów bardzo wymyślne przeklęcie: „Obyś żył w ciekawych czasach!”. Nie sposób się nie zgodzić, że akurat nam i akurat na Ukrainie właśnie w takich czasach żyć przyszło.

Z wołyńskiej kolekcji Tadeusza Marcinkowskiego. Część I

29/11/2018 10:14

Pod koniec XVIII wieku Rzeczpospolita nie od razu utraciła Wołyń na rzecz Rosji.

Bernardyni. Część 1

28/11/2018 12:34

Klasztory rzymskokatolickie na wschodzie Rzeczypospolitej

Jak Polacy Charków budowali. Część XXXIX

27/11/2018 12:21

Charkowski książę nauki – Leon Cienkowski (1822–1887)

Zaporożcy piszą do sułtana

26/11/2018 10:20

Historia w znaczki wpisana

Wioska na kolędę darowana

-a A+

Wojna pałacom, pokój ruinom. Pozostałości kolędziańskiego pałacu (Fot. Sabina Różycka)

Deszcz, ruiny, zapomniany cmentarz, zamknięty, niegdyś wspaniały, pałac… Tak powitał nas Rajgródek. Tak ta miejscowość nazywała się do 1786 roku.

Dziś pozostały resztki wielkiego szlacheckiego majątku. Stare legendy i zapisy kronikarskie świadczą, że tędy w XII wieku przebiegał szlak z Halicza na Kijów. Wtedy osada otoczona była częstokołem i wałami ziemnymi. Stąd wywodzi się jedna z wersji nazwy miejscowości: Kolędziany – od kołów, pali fortyfikacji. Wioska leży na prawym, wyższym brzegu rzeki Niczławy.

W okolicy znajdowały się jeszcze dwa grody: Wały Wielkie i Wały Małe. Rodzina Strażmieńskich pod koniec XVII wieku uzyskała przywilej przemianowania tej miejscowości na Rajgródek. Z czasem ta miejscowość staje się rodową miejscowością Wołodyjowskich. Legenda głosi, że pod koniec XVIII wieku na Boże Narodzenie Wołodyjowscy podarowali wioskę dominikanom. Stąd druga wersja nazwy – Kolędziany, od kolędy. Jest też wersja zapisu nazwy jako Kolendziany.

„Pierwsza wzmianka historyczna o miejscowości pochodzi z 1661 roku,” – opowiada czytelnikom Kuriera Antonina Dowgań, nauczycielka języka francuskiego i kierownik sekcji krajoznawczej w lokalnej szkole. Spotkałyśmy się w siedzibie miejscowego sołectwa. W rękach trzymała miotłę i śmietniczkę. Zmieszana mówi, że przyszła z cmentarza. Sprzątała tam stare nagrobki.

Opowieść o historii miejscowości rozpoczyna od połowy XIX wieku, kiedy to miejscowość była własnością rodziny Albinowskich, herbu Jastrzębiec. Kolejno majątek przechodził w spadku do Horodyskich, herbu Korczak i był rodową siedzibą Kornela Horodyskiego i Leonii Harnysz, herbu Poraj. Rodzina Horodyskich pochodziła z Wołynia i miała wielkie majątki na różnych terenach. W 1805 roku Kornel Horodyski zbudował we wsi gorzelnię i młyn parowy. Po jego śmierci w 1898 roku jego majątek podzielono. Kolędziany przypadły najmłodszemu synowi Ludwikowi, który był ostatnim właścicielem tych dóbr.

Zamek, po którym chodziła szlachta, w którym uczyły się dzieci i jeździły… kombajny
Razem z panią Antoniną idziemy kilkadziesiąt metrów do na wpół zrujnowanego zamku. Wokół wiele starych traktorów, kombajnów i różnego żelastwa. Są to pozostałości po rolniczej szkole zawodowej, która kiedyś była w jego murach. Młodzież uczyła się tu obsługi sprzętu rolniczego.

Teraz zamek jest w posiadaniu miejscowego biznesmena, który kupił go za 200 tys. hrywien. Za te pieniądze we wsi wyremontowano przychodnię. Biznesmen przywiózł do pałacu jakieś rzeczy i ma zamiar otworzyć tu muzeum oraz sklep. Już drugi rok zamek stoi zamknięty. Nie ma tu żadnej ochrony i wiejskie dzieci bawią się w dawnych komnatach.

„Początkowo był tu zamek obronny, – mówi pani Antonina. – Zmurszałe mury pamiętały tureckich janczarów, polską konnicę i kozaków. Jak wyglądał początkowo zamek, wybudowany przez Wołodyjowskich, nie wiadomo. Do naszych dni nie zachowały się żadne ryciny. Na początku XIX wieku konieczność obrony terenów odpadła i Horodyscy przebudowali w 1840 roku zamek na rezydencję – późnorenesansowy pałac. Z pozostałych wież zamkowych wybudowano dwa boczne pawilony”.

Z ruin do nieba. Dawny kościół w Koledzianach

Pałac po ukończeniu przedstawiał się imponująco. Składał się z głównego, piętrowego budynku, bocznych skrzydeł i przylegających do nich dwu sześciobocznych dawnych zamkowych wież, którym nadano gotycki wygląd. W pałacu mieściły się komnaty ustawione w amfiladzie, korytarze, pokoje gościnne i zaplecze gospodarcze. Ściany były bogato dekorowane. Nad kwadratowymi oknami biegł arkadowy fryz. Sale balowe były na piętrze, obok nich jadalnia z czterema oknami i podłogą z kilku rodzajów drewna. Do 1914 roku na ścianach wisiały obrazy szkoły holenderskiej.

Na piętrze był duży taras widokowy. Obecnie pozostały po nim tylko wsporniki. W komnatach były kaflowe piece, a w salonach – kominki. Pomieszczenia oświetlały żyrandole. Na teren pałacu prowadziła brama, prawdopodobnie dawna brama zamkowa. Na tyłach pałacu, na stokach opadających ku Niczławie, był ogród pałacowy.

W czasie I wojny światowej pałac został praktycznie zrujnowany. Ludwik Horodyski rozpoczął jego odbudowę, ale nie starczyło mu funduszy i wyremontowane mury przekazał na cele społeczne. Umieszczono tu przedszkole dla dzieci pracowników majątku.

Dziwnym trafem pałac przetrwał II wojnę światową. W okresie sowieckim, do 1977 roku działała w nim szkoła średnia, a potem szkoła zawodowa. Obecnie jest w rękach prywatnych i co z nim zrobi miejscowy nuworysz – nie wiadomo.

Milczą mogiły i płacze stary kościół
„We wsi mieszkało wielu Polaków, – z żalem, ocierając łzę, mówi nauczycielka. – Ale wszystkich wywieźli. Gdzieś w 1920 latach mieliśmy polską szkołę początkową. Kilkoro dzieci ukończyło gimnazjum nauczycielskie w Czortkowie. Teraz nie ma tu Polaków. Chcę pokazać pani kościół. Jest strasznie zaniedbany, aż wstyd: ściany rozwalone, wewnątrz bez tynku.

Świątynię zbudowano w 1772 roku. Dziś jej wnętrza zdobią pamiątkowe napisy na ścianach – jedne na marmurowych tablicach, inne to graffiti na ścianie, ryte gwoździem. W kryptach zachowały się stare pochówki, które systematycznie są dewastowane przez współczesnych poszukiwaczy skarbów. Na szczęście w Polsce znalazła się osoba, gotowa odnowić świątynię. Ale mamy tak niedoskonałe ustawodawstwo, że zaczęto wymagać od niej jakichś papierów i dokumentów, że teraz nie jest rada, że złożyła taką propozycję. Dopóki sponsor w Polsce myśli co począć – kościół rujnuje się. Cmentarz też niszczeje, chociaż staramy się porządkować nagrobki”.

Dziś mieszkańcy wioski czekają na życzliwych ludzi, być może dawnych mieszkańców Kolędzian, żeby pomogli im uporządkować ruiny.

Sabina Różycka
Tekst ukazał się w nr 7 (155) 13–26 kwietnia 2012

Odpowiedzią na powyższy tekst był bardzo interesujący komentarz naszej Czytelniczki, która uprzejmie przesłała nam również archiwalne zdjęcia Kolędzian.

Jolanta Walkowiak: „Jest w Polsce grupa ludzi zainteresowanych odnowieniem kaplicy i utrzymaniem cmentarza, są to potomkowie byłych mieszkańców Kolędzian, zmuszonych opuścić wieś w 1945 roku. Znam tych ludzi, zdobyli wszelkie potrzebne dokumenty i pozwolenia na odnowienie kaplicy… ale jest jeden problem, problem finansowy. Tę garstkę osób nie stać na sfinansowanie tego przedsięwzięcia. Ale jeśli jest sponsor, to może trzeba połączyć siły? Ja również jestem zainteresowana tym tematem, na cmentarzu w Kolędzian spoczywa mój dziadek”.

 

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.