Dzięki temu filmowi Europa dowiedziała się o losie Tatarów Krymskich

-a A+

W czasie 2. Festiwalu Filmowego Ukraina w Warszawie zaprezentowano film polsko-ukraiński „Kiedy ten wiatr ustanie?” w reżyserii Polki, Anieli Gabryel, który został nagrodzony w 2016 roku na Międzynarodowym Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Amsterdamie.

Po projekcji reżyser znalazła dla KG chwilę na rozmowę. Z Anielą Gabryel rozmawiali: Jana Domańska i Wojciech Jankowski.

Jana Domańska: Dlaczego zdecydowała się Pani na film o Tatarach krymskich?
Są dwa powody. Jeden jest taki, że dla Tatarów krymskich jest to okazja, żeby dać głos. Oni przecież nie mają takiej możliwości, a po drugie, zaprzyjaźniliśmy się, spędzaliśmy razem bardzo dużo czasu. Oni też widzieli, że nam zależy, że ryzykujemy. To była wielka przyjaźń, gdzie reżyser i operator, ale też ludzie, którzy kochają i się odsłaniają przed bohaterem. Robiliśmy ten film we wspólnej sprawie.

JD: Pani mówiła o ryzyku, ale to było przede wszystkim dla tych Tatarów ryzykowne.
Nasze ryzyko w ogóle nie miało znaczenia i my nie przejmowaliśmy się tym. Przejmowaliśmy się nimi. Mieliśmy dylemat czy prezentować ten film, czy im nic się nie stanie? Mamy tutaj bardzo dobrą sytuację, to ich sytuacja jest zła, ale wspólnie z nimi stwierdziliśmy, że warto puścić ten film. To są bardzo odważni i prawi ludzie, dlatego zdecydowali się, że będą o tym opowiadać.

Wojciech Jankowski: Pokazywała Pani film na Zachodzie. Jak reagują ludzie tam, a jak w Polsce?
W Polsce też się podoba, ale głownie ludziom, którzy zajmują się tematyką wschodnią, natomiast dla nas ogromnym zaskoczeniem były reakcje ludzi na Zachodzie – we Francji, Niemczech, Szwajcarii. To było niesamowite. Ludzie nie znali tematu, przychodzili na film, bo był na festiwalu, były pełne sale, zadawano tysiące pytań. Przychodzili, bo na przykład, plakat im się spodobał. Oni czasami nic nie wiedzieli o Tatarach, o Krymie. Bardzo przeżywali film, potem na pewno o tym czytali, i pisali u nas na stronie w Internecie. Bardzo pokochali tych ludzi. Bardzo dużo było takich głosów, zwłaszcza w Szwajcarii, że ten film dał im do myślenia, jak wiele mają szczęścia, że żyją w wolnym kraju, że żyją ze swoją rodziną. Kilka razy ktoś podchodził i mówił na przykład, że po tym filmie zadzwoni do swojego ojca, z którym nie rozmawiał bardzo długo, bo nauczył się z tego filmu, że rodzina jest taka ważna. Bohaterowie naszego filmu pokazali nam, jak ważna jest miłość i to było fantastyczne.

WJ: Wynika z tego, że są osoby, które z tego filmu dowiedziały się o sytuacji na Krymie?
W Szwajcarii tak było, w Holandii też.

Dziękuję.

Film „Kiedy ten wiatr ustanie?” zostanie zaprezentowany na posiedzeniu Klubu Galicyjskiego 16 grudnia, w sali konferencyjnej Centrum Historii Miejskiej Europy Środkowo-Wschodniej przy ul. Bohomolca 6 we Lwowie.

Rozmawiali Jana Domańska i Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 20 (288) 31 października – 16 listopada 2017

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.