Konferencja w Wilnie poświęcona Piłsudskiemu?

-a A+

To możliwe. W stolicy Litwy w ratuszu miejskim, a więc w przestrzeni publicznej, odbyła się konferencja „Bez emocji. Polsko-litewski dialog o Piłsudskim”. Dwudniowa sesja zebrała najlepszych historyków z Polski i Litwy. Profesor Andrzej Nowak ten fakt nazwał przełomem.

Na otwarcie konferencji wystosował list premier Litwy Saulius Skvernelis. Otwarcia dokonał Marcin Łapczyński, dyrektor Instytutu Polskiego w Wilnie, który przywitał obecnych w Wilnie, „mieście, w którym rodziły się jego marzenia o niepodległej Polsce, mieście, które tak ukochał, mieście, w którym znajdujemy tyle pamiątek po nim, czego wyrazem są te najbardziej wzruszające: wśród setek wotów w Ostrej Bramie, również jego Dzięki Ci, Matko, za Wilno oraz grób matki i serca syna na Rossie”.

W trakcie dwóch dni obrad przemawiali między innymi: Tomas Venclova, dziennikarz Rimvydas Valatka, dyrektor Instytutu Historii Litwy Rimantas Miknys, prof. Andrzej Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, prof. Włodzimierz Suleja z Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu. Wygłoszono szereg referatów. Jak zwykle najbardziej interesująca była dyskusja wieńcząca wydarzenie.

Tomas Venclova w swoim wykładzie zwrócił uwagę, że w świadomości litewskiej, w tym również w świadomości polityków litewskich, utrwalił się wizerunek Piłsudskiego jako wroga Litwy. Jest marszałek w tym wyobrażeniu stawiany w jednym szeregu z Hitlerem i Stalinem. Venclova podkreślił, że jest to nieporozumienie i nie ma to nic wspólnego z historią. Dopóki będzie istniał „mit złośliwy” Piłsudskiego, takie spojrzenie, zdaniem intelektualisty, będzie dominowało. Należałoby inaczej spojrzeć na Józefa Piłsudskiego, wykreować nowy mit. Od czego zacząć? – zapytał intelektualista. Przede wszystkim Litwini powinni zdać sobie sprawę, że Piłsudski był Starolitwinem, a Litwa dla Starolitwina to lepsza część Polski. Do tej grupy Venclova zaliczył Kościuszkę, Mickiewicza, Miłosza i Giedroycia. Dodał, że to właśnie oni wpisali Litwę w mapę Europy. A bycie Starolitwinem – wedle słów litewskiego intelektualisty – nie było ani grzechem, ani zdradą. Venclova zauważył, że nie było wspólnego określenia na Litwę i Koronę. Jego zdaniem to zafałszowało stosunki miedzy obydwoma narodami i źle się stało, że nie przyjęło się na stałe określenie Sarmacja. Wedle Venclovy, sam Piłsudski odczuwał empatię do Nowolitwinów, z sympatią obserwował fenomen nosicieli książek z Małej Litwy [tzw. kolporterzy, przemytnicy literatury po litewsku zapisanej alfabetem łacińskim, z Prus na ziemie zaboru rosyjskiego w XIX wieku – red.].

Venclova oskarżył Litwinów w podejściu do Wilna o „moralność Kalego”, charakteryzującą się oceną „jeżeli Polacy zajmują Wilno, to źle, jeżeli Litwini – to zwycięstwo patriotyzmu”, a przecież Litwini zadali cios w plecy Polski w tragicznym momencie jej historii. Z punktu widzenia litewskich narodowców przynależność Wilna do Litwy była bezdyskusyjna, ale przecież Litwa z początku XX wieku to nie Litwa współczesna, nawet Nowolitwini na początku XX wieku uważali, że tylko cud uratuje litewskie Wilno. Dziś Starolitwinów już praktycznie nie ma, zwyciężył prymitywny nacjonalizm – ze smutkiem skonstatował Venclova.

Prof. Andrzej Nowak w czasie dyskusji zauważył, że Piłsudski był kulturowo Polakiem, ale być Polakiem nie zawsze oznacza to samo. Piłsudski mówił językiem polskich poetów, odwoływał się do mitu, dlatego tak głęboko wrósł w polską świadomość. Roman Dmowski mówił innym językiem, językiem chłodnej kalkulacji, tymczasem Piłsudski mówił językiem polskiego romantyzmu. Krakowski uczony zauważył, że wielu Polaków kocha Piłsudskiego, ale nie słyszał, żeby jacyś Polacy kochali Dmowskiego. Mogą ojca Narodowej Demokracji szanować, cenić, ale na pewno nie kochają.

W trakcie konferencji wygłoszono m.in. referaty na temat obecności Piłsudskiego w wewnętrznej polityce Litwy, języka politycznego marszałka, jego postaci w edukacji polskiej i na Litwie, czynu legionowego czy postaci Michała Römera, przyjaciela Piłsudskiego, który nie zaakceptował włączenia Wilna do Polski, opuścił Polskę i przeniósł się na Litwę kowieńską, i wiele innych. Końcowa dyskusja odbyła się pod tytułem „Czy jest możliwy polsko-litewski dialog na temat Piłsudskiego?”.

Konferencja „Józef Piłsudski bez emocji odbyła się w dniach 5–6 grudnia w ratuszu miejskim w Wilnie. Organizatorem konferencji byli Instytut Polski w Wilnie, Instytut Pamięci Narodowej, Instytut Historii Litwy i Wydział Historii Uniwersytetu Wileńskiego przy patronacie Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Wilnie. Patronami medialnymi byli m.in.: Radio dla Zagranicy, Radio znad Wilii i Wilnoteka.

Wojciech Jankowski
Tekst ukazał się w nr 22-23 (291-292) 19 grudnia 2017 – 15 stycznia 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.