Bezpieczne miejsce spotkania

-a A+

19 listopada w galerii „Własna strzecha” we Lwowie została otwarta wystawa pracowników Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie.

Swoje prace zaprezentowali: dr hab. Kinga Łapot-Dzierwa, dr Robert Małoszowski i mgr Kamil Baś. Wystawa nosi tytuł „Między mediami”. Twórcy są nauczycielami akademickimi, ale łączy ich wspólna pasja, czyli sztuka. Artyści różnią się w swoich dziełach, bo jest to i grafiką komputerowa, i tradycyjne obrazy malarskie.

Prezes Lwowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych Mieczysław Maławski przywitał artystów z Krakowa, wiceprezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Ewę Ziółkowską, konsula RP we Lwowie Mariana Orlikowskiego, artystów Lwowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, członków szkoły plastycznej „Wrzos” oraz miłośników sztuki, którzy tak licznie przybyli na otwarcie wystawy. Prezes podziękował Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie za wsparcie projektów wystosowanych oraz za lokal, w którym mieści się galeria „Własna Strzecha”. Mieczysław Maławski powiedział, że goście z Krakowa przyjechali do Lwowa nie tylko ze swoimi obrazami, ale również prowadzili warsztaty plastyczne dla dzieci ze szkoły plastycznej „Kolor radości”, która działa przy lwowskim towarzystwie. Prace te również można było obejrzeć na obecnej prezentacji.

Wiceprezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie Ewa Ziółkowska powiedziała, że bardzo się cieszy iż w lokalu przy ul. Rylejewa dzieje się tak wiele. – Kończy się jedna wystawa, następuje kolejna – mówiła.

- Dzięki współpracy Lwowskiego Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych i Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie mamy do czynienia z zupełnie nowym projektem, projektem z zakresu edukacji kulturowej. Jest to praca z dziećmi mająca na celu kształtowanie ich talentu, ale też ich poczucia tożsamości kulturowej, językowej i w jakimś sensie narodowej – zaakcentowała Ewa Ziółkowska. – Kultura łączy, kultura tworzy wspólnotę, tworzy więzi wbrew często niesprzyjającym wiatrom, i ta galeria jest tego najlepszym przykładem. Gratuluję znakomitego projektu i oby ten projekt znalazł swoją kontynuację – zakończyła swoje przemówienie wiceprezes Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie.

Konsul RP we Lwowie Marian Orlikowski mówił, że jest tu nie po raz pierwszy, że bardzo dobrze w galerii się czuje i przychodzi tu jak do siebie do domu. – Uważam, że ta galeria ma bardzo wiele zalet, ale ma też jeden bardzo wielki mankament. Polega on na tym, że trzeba tę galerię udostępniać wszystkim mieszkańcom Lwowa i przyjezdnym, ale jest problem jak to zrobić. Już wiele razy na ten temat rozmawialiśmy. Już są dyżury, można się umówić, ale jest inaczej, gdy galeria jest stale otwarta – powiedział. – Z drugiej strony, pozytywne jest to, że ludzie, którzy tu przychodzą i uczestniczą w wernisażach, to są ludzie jakby wtajemniczeni – dodał dyplomata.

- Powinniśmy zawsze pokazywać, jak wiele łączy Kraków i Lwów, Polaków i Ukraińców. Lwowskie Towarzystwo Przyjaciół Sztuk Pięknych od lat działa na pograniczu, cały czas współpracuje zarówno ze środowiskiem ukraińskim, jak i polskim – powiedział Marian Orlikowski.

Artysta plastyk dr Robert Małoszowski z Krakowa podziękował za zaproszenie do Lwowa:

- Jesteśmy niesłychanie wzruszeni, będąc gośćmi galerii „Pod własną strzechą” we Lwowie. Cieszymy się, że tak licznie odwiedziliście dziś państwo galerię, że chcieliście się państwo z nami spotkać.

- Przyjeżdżamy nie tylko po to, by pokazać swoje prace, ale przyjeżdżamy też do dzieci. Przyjeżdżamy w tym celu, by przeprowadzić warsztaty, spotkać się z dziećmi, żeby z nimi porozmawiać, żeby uruchomić także ich aktywność twórczą, bo jesteśmy pedagogami, pracujemy ze studentami, którzy uczą dzieci, pracujemy także z dziećmi na co dzień. Mieliśmy wczoraj ogromną przyjemność, niesłychaną radość z szansy kontaktu z dziećmi – uczestnikami warsztatów i twórcami wspaniałych prac. Przyjeżdżamy z impulsem, i odbieramy wiele ważnych kulturowych i narodowych impulsów. Jesteśmy, proszę mi wierzyć, niesłychanie wzruszeni, ale przede wszystkim jesteśmy bardzo umocnieni tym, czego doświadczamy i bardzo, bardzo serdecznie państwu za to dziękujemy – powiedział artysta.

Artysta plastyk, pedagog dr hab. Kinga Łapot-Dzierwa opowiedziała o swoich obrazach oraz o pracach swoich kolegów-plastyków:

- Chciałabym powiedzieć o naszej trójce. To bardzo specyficzna praca, kiedy artyści, bo my jesteśmy z wykształcenia artystami, spotykają się w przestrzeni pedagogicznej, jednocześnie realizując swoje twórcze pasje. A te twórcze pasje są szalenie różne, dlatego nazwaliśmy nasz cykl wystaw „Między mediami”, żeby pokazać, iż pomimo różnic w naszych wypowiedziach artystycznych, bo zobaczycie tu państwo i grafikę komputerową, i eksperymenty artystyczne naszego najmłodszego kolegi, i utwory moje jako tradycyjnego malarza, że każdy w swej metodzie malarskiej stara się pokazać to, co czuje, i jak postrzega świat. Dzieła sztuki ukazują różną wrażliwość, pokazują to, co nas łączy, a nas tu łączy wspólna pasja, czyli sztuka. Sztuka jest właśnie takim bezpiecznym miejscem, w którym możemy się wszyscy spotykać. Oby tak było cały czas – wyraziła swoje pragnienia Kinga Łapot-Dzierwa.

Maria Basza
Tekst ukazał się w nr 22 (290) 30 listopada – 18 grudnia 2017

15/10/2007 16:39

Pan Witek znów w akcji!

Poplenerowa wystawa malarska i fotograficzna we Lwowie

20/01/2010 12:01

Powiew współczesnej sztuki polskiej we Lwowie

Na poddaszu artystycznym.

Mikołaj Małachowski (Fot. Jurij Smirnow)
06/05/2014 15:20

Wystawa Mikołaja Małachowskiego

W Lwowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych przy ul. Rylejewa odbyła się kolejna wystawa, zorganizowana przez szkołę plastyczną „Wrzos”. Swój dorobek z ostatnich kilku lat przedstawił Mikołaj Małachowski.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.