Jak Polacy Charków budowali. Część XXVI

-a A+

Ormiańscy katolicy i ich los przy charkowskiej parafii rzymskokatolickiej

Historia Ormian na ziemiach Polski liczy ponad 650 lat. Od czasów króla Kazimierza Wielkiego zarówno z Zachodu, jak i ze Wschodu przybywali na ziemie polskie Ormianie, którzy mieli doprowadzić do ożywienia koniunktury gospodarczej i wytyczenia intratnych szlaków handlowych łączących Wschód z Zachodem. Wzbogacili także polską kulturę w wiele wartości w różnych dziedzinach. Znanych było wielu wybitnych postaci ormiańskich, które na przestrzeni wieków wniosły milowy wkład w szerzenie polskiej kultury. W 1367 roku we Lwowie powstało samodzielne biskupstwo ormiańskie, obdarowane licznymi królewskimi przywilejami. Była to najstarsza stolica biskupia w tym mieście. Po unii Ormian z Kościołem katolickim Lwów stał się jedynym miastem w świecie posiadającym trzy katolickie stolice biskupie.

O rozwoju wspólnot ormiańskich tak pisał Andrzej Pisowicz: „Prócz silnej kolonii lwowskiej, skupionej wokół katedry ormiańskiej, której budowę rozpoczęto już w XIV w., znane były także dawne kolonie ormiańskie w Kamieńcu Podolskim, Włodzimierzu i Łucku. Później Ormianie osiedlali się jeszcze w takich miejscowościach jak: Tyśmienica, Podhajce, Bar (w XVI w.); Złoczów, Żwaniec, Brody, Brzeżany, Buczacz, Śniatyn, Łysiec, Stanisławów (XVII w.); Kuty, Bałta, Raszków, Mohylów (XVIII w.). W okresie I Rzeczypospolitej Ormianie licznie zamieszkiwali również Jazłowiec, a miasto było siedzibą drugiego obok Lwowa biskupstwa Kościoła ormiańskiego. Najbardziej na zachód wysuniętym miejscem zamieszkania polskich Ormian był Zamość (kolonia powstała tam jeszcze w XVI w.)”.

Poza terenami Polski już od XI wieku Ormianie mieli pojawić się na Rusi Kijowskiej, o czym ma świadczyć „Żywot świętego i błogosławionego Agapita”, gdzie opisano polemikę na temat sztuki leczenia pomiędzy Agapitem a lekarzem Ormianinem. W tym czasie rozpoczął się także ruch migracyjny Ormian na tereny Carskiej Rosji. Niektórzy twierdzą, że jeszcze w VIII wieku Ormianie przybyli na Krym.

Na terenach obecnej Ukrainy kulminacja ruchu migracyjnego Ormian przypadła na XVIII wiek. W tym czasie powstały oddzielne wspólnoty ormiańskie w Kijowie, Odessie, Doniecku i innych miastach. Ogólnie szacuje się, że od XVIII wieku do 1917 roku powstało ponad 70 wspólnot ormiańskich. W tym też okresie należy upatrywać początki migracji Ormian do Charkowa. Wiadomo, że jeszcze w 1860 roku mieszkało tu zaledwie 24 Ormian, a 1879 roku ich liczba wzrosła do 85 osób. Liczne rosyjsko-tureckie wojny zmusiły Ormian do migracji. Z biegiem lat liczebność systematycznie wzrastała, a ulicę, na której mieszkali, z czasem nazwano Ormiańską. Tak oto w 1900 roku w Charkowie zamieszkiwało około 300 rodzin ormiańskiego pochodzenia.

Pierwsze wspomnienia o ulicy Ormiańskiej odnoszą się do lat 30. XIX wieku, gdyż znajdowało się tu kilka sklepów ormiańskich. Po ludobójstwie popełnionym na ludności ormiańskiej w Imperium Osmańskim w czasie I wojny światowej w latach 1915-1917 liczba Ormian w Charkowie wzrosła do 3000 osób.

Od początku Ormianie w Charkowie trudnili się piekarstwem i sprzedażą pieczywa. W 1910 roku w różnych częściach miasta znajdowało się ponad 20 piekarni i sklepów, należących do Ormian. Oni też założyli w mieście dwie browarnie, winiarnię, sklepy obuwnicze, mleczne i sklepy z owocami i warzywami.

Znaczna liczba Ormian przybywała do miasta celem podjęcia studiów na miejscowym uniwersytecie. Statystyki w poszczególnych latach ukazują wzrost liczby Ormian studiujących, zarówno wiernych Kościoła apostolskiego, jak i katolików, chociaż tych drugich było znacznie mniej. Tak oto w roku akademickim 1914–1915 było zaledwie czterech Ormian katolików, studiujących prawo, medycynę czy też nauki matematyczne. Natomiast liczba studentów Ormian wschodniego wyznania wynosiła przeszło 150 osób. W tym czasie Ormianie posiadali w mieście przedszkole i szkołę, znajdujące się przy ulicy Czernyszewskiego 5, gdzie także znajdowała się kaplica Ormian Apostolskich.

Warto zauważyć, że od momentu założenia szkoła ta była nazywana ormiańsko-polską. Ma to swoje podstawowe uzasadnienie. W wielu miastach Ormianie na przestrzeni wieków łączyli się więziami przyjacielskimi z Polakami. Tak też było w Charkowie. Dwie wspólnoty mieszkające poza granicami własnego państwa, posiadając podobną nieraz historię wysiedlenia z własnych domostw, starały się wzajemnie wspierać w zachowaniu własnej tożsamości narodowej.

Kościół katolicki w Charkowie

Wiadomo, że w 1925 roku na parterze i piętrze gmachu mieściła się ormiańska szkoła, na piętrze także znajdowała się polska szkoła. Należy dodać, że na parterze w jednym z pomieszczeń była szkoła asyryjska, w której uczyło się pięciu uczniów. Taki stan trwał do 1936 roku, po czym ormiańską szkołę przeniesiono na ulicę Puszkińską 24, gdzie przetrwała do 1941 roku, polska zaś szkoła została przez władze bolszewickie zlikwidowana jeszcze w 1936 roku, choć w świadomości społeczeństwa nadal pozostawała ormiańsko-polską szkołą. W czasie II wojny światowej budynek dawnej szkoły uległ całkowitemu zniszczeniu. Można zatem stwierdzić, że połączenie tych dwóch jednostek edukacyjnych dało możliwość wykształcić szereg przedstawicieli przyszłych elit zarówno Polaków, jak i Ormian.

Zresztą to nie pierwszy przypadek, kiedy charkowscy Polacy wyciągali pomocną dłoń przybyłym do tego miasta Ormianom. Chociaż sami w większości byli wygnańcami, bez perspektyw na przyszłość, zdołali jednak wykazać się heroicznością w geście pomocy biedniejszym od siebie. O tym świadczy pamiątkowa tablica na frontonie charkowskiej katedry, upamiętniająca przygarnięcie przez miejscową parafię dzieci ormiańskich uratowanych przed eksterminacją w 1915 roku. Uroczystego jej otwarcia dokonał bp Marian Buczek 24 kwietnia 2009 roku, w kolejną rocznicę rozpoczęcia eksterminacji narodu ormiańskiego w 1915 roku. Tablica upamiętnia uratowanie ponad tysiąca dzieci ormiańskich od głodu. W obecnej katedrze ówcześni katolicy, a w szczególności Polacy, przyjęli dzieci ormiańskie, ratując je od zagłady.

Rzeź Ormian jest uznawana za pierwsze ludobójstwo XX w. W latach 1915-16 zamordowano ok. 1,5 mln ormiańskich mieszkańców Imperium Osmańskiego, niszcząc 1700-letnią obecność chrześcijaństwa w Azji Mniejszej. Wśród zamordowanych było wielu duchownych Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego oraz Kościoła katolickiego obrządku ormiańskiego, którzy oddali życie za wiarę, odmawiając konwersji na islam.

Tablica pamiątkowa na frontonie charkowskiej katedry upamiętniająca uratowanie w 1915 roku dzieci ormiańskich

Przybywający do Charkowa Ormianie przynależeli do dwóch wyznań – apostolskiego zwanego niekiedy gregoriańskim i katolickiego. Liczniejszą była wspólnota apostolska. Pierwsze świątynie należały więc do tego wyznania. Należy zauważyć, że Charków z nieznanych dotychczas przyczyn był miejscem zsyłki duchowieństwa ormiańsko-apostolskiego z Nowo-Nachiczewańskiej i Besarabskiej eparchii. Tak oto w 1896 roku w Charkowie znalazł się ormiański kapłan Niszan Ter-Naszynianc, który mieszkał we własnym domu przy ul. Frankowskiej 8. Przez pewien czas w Charkowie mieli także przebywać kapłani zesłańcy z Mozdoka: Choren Ter-Dawtian Szainianc i Akop Geworkian Chajawankian. Przez pewien czas wynajmowali pokoje w hotelu „Lyon”, zwracając się z pisemnym podaniem do charkowskiego gubernatora o wydzielenie im odpowiednich środków na przeżycie. Jednak jeszcze przed otrzymaniem odpowiedzi kapłani ci opuścili Charków.

Przez dłuższy czas charkowscy Ormianie nie posiadali własnej świątyni. Dopiero w 1900 roku przewodniczący ormiańskiej kolonii Bogdan Chudawierdow, Hukas Hukasjanc i Grzegorz Sarkisow skierowali odpowiednią prośbę do Nachiczewańsko-Besarabskiej eparchii o pozwolenie na wybudowanie odpowiedniego domu modlitwy. Pozytywna decyzja dotarła do Charkowa jeszcze w tymże roku, a 3 listopada 1901 roku dla Charkowa został mianowany pierwszy duchowny ks. Srapion Samuelan. On też rozpoczął odprawianie nabożeństw w wynajętym domu przy ul. Dmitrijewskiej 24, a od 28 czerwca 1902 roku nabożeństwa przeniesiono do specjalnie na ten cel zakupionego domu po profesorze charkowskiego uniwersytetu Ritterze przy ul. Instrumentalnej 3.

Od 1910 roku nabożeństwa po raz kolejny przeniesiono do domu przy ul. Czernyszewskiej 5, gdzie powstał „Ormiańsko-gregoriański kościół domowy”.

Kolejna wspólnota Ormian należała do wyznania katolickiego. W 1879 roku w Charkowie mieszkało zaledwie pięciu Ormian katolickiego obrządku, a w 1897 ich liczba wzrosła do 68 osób. Przez cały okres istnienia katolickiej wspólnoty w mieście nie było oddzielnej świątyni. Ormianie katolicy w Charkowie uczestniczyli w życiu rzymskokatolickiej wspólnoty, przychodząc na nabożeństwa do miejscowego kościoła, zbudowanego w 1891 roku. Liczba katolików Ormian wzrosła wraz z przybyciem tu dużej ilości uchodźców w 1915 roku. Przy kościele mogli otrzymać schronienie i niezbędną pomoc materialną.

Od tego czasu w kościele, po prawej stronie ołtarza głównego, powstała samodzielna kaplica zwana „ormiańską”, której nazwa utrzymuje się do dzisiaj. W kaplicy w ołtarzu znajdował się obraz Chrystusa Ukrzyżowanego autorstwa wybitnego polskiego malarza Henryka Siemiradzkiego. Przez pewien czas nabożeństwa w tej kaplicy sprawowali łacińscy duchowni, jednak Ormianie byli pełnymi gospodarzami tej części świątyni.

Mówiąc o Ormianach katolikach w Charkowie, należy zauważyć, że na początku lat 20. XX wieku w Charkowie przez pewien czas miał znajdować się cudowny obraz Matki Bożej Ormiańskiej z Kamieńca Podolskiego, uważany następnie za zaginiony. Dopiero w 2001 roku polski historyk Jan Chrząszczewski stwierdził, że obraz ten znajduje się w magazynach Muzeum Narodowego w Kijowie w dziale sztuki zachodniej i wschodniej.

Przewiezienie obrazu Ormiańskiej Madonny do Charkowa było związane z wydarzeniami 1917 roku, gdy rozpoczęto walkę z Kościołem, która dotknęła katolików Charkowa. Po tym, jak w Charkowie w 1927 roku został aresztowany rzymskokatolicki administrator apostolski i proboszcz parafii w Charkowie ks. Wincenty Ilgin, do parafii przybył ormiański kapłan katolicki ks. Karapet Jehanian. Przez pewien czas jako jedyny kapłan katolicki w Charkowie odprawiał nabożeństwa dla katolików obydwóch obrządków. Dopiero w 1828 roku na stanowisko rzymskokatolickiego proboszcza w Charkowie mianowano ks. Leonarda Gaszyńskiego. Zachowało się jedno archiwalne zdjęcie z tego okresu przedstawiające ks. Karapeta w otoczeniu dzieci pierwszokomunijnych, pochodzące z lat 30. XX wieku.

Ormiański ks. Karapet Jehanian w otoczeniu dzieci pierwszokomunijnych w Charkowie. Lata 30. XX w.

Według posiadanych danych, ks. Karapet Jehanian urodził się w 1880 roku na terenie Turcji. Po przybyciu w 1927 roku do Charkowa miał przyjąć radzieckie obywatelstwo. W Charkowie mieszkał do 1938 roku przy ul. Pantelejmonowskiej 3. Po aresztowaniu i rozstrzelaniu w charkowskim więzieniu ks. Leonarda Gaszyńskiego ks. Karapet ponownie samodzielnie prowadził parafię do 21 października 1938 roku, gdy został aresztowany przez NKWD.

Jak podają źródła archiwalne, w latach 30. XX wieku w czasie represji w Charkowie pięciu działaczy ormiańskiego pochodzenia zostało oskarżonych o utworzenie antyradzieckiej terrorystycznej organizacji „Dasznakcutiun”. Członkami tej organizacji mieli być m.in. ks. Karapet Jehanian i przewodniczący ormiańskiej wspólnoty Azat Czułutian. W oskarżeniu zapisano: „Charkowski Wojewódzki Zarząd NKWD ujawnił i zlikwidował terrorystyczną organizację Dasznakcutiun, która jako główny cel stawiała odłączenie Armenii od Związku Radzieckiego i utworzenie burżuazyjno-nacjonalistycznego państwa pod protekcją Anglii. Przygotowywała bojowe i terrorystyczne grupy do wysyłania ich do Armenii celem podjęcia zbrojnego powstania”. Wszyscy aresztowani i oskarżeni zostali ostatecznie rozstrzelani 7 kwietnia 1938 roku. Zginął także pierwszy i dotąd jedyny katolicki duchowny obrządku ormiańskiego w Charkowie.

Nowa świątynia Ormian apostolskich w Charkowie

Po zakończeniu II wojny światowej wielu Ormian musiało ze względów bezpieczeństwa ukrywać swoje katolickie pochodzenie. Wielu niestety zatraciło swą przynależność religijną. Jednak po ponownym otwarciu rzymskokatolickiej świątyni w 1990 roku znaczna ich liczba powróciła i nadal stanowi trzon rzymskokatolickiej parafii katedralnej w Charkowie. Natomiast Ormianie apostolscy posiadają przy ul. Szewczenki 144 własną okazałą świątynię wzniesioną 2004 roku.

Mimo znacznych różnic językowych, religijnych i kulturalnych dwa narody – polski i ormiański – przez wieki ściśle współpracowały dla wzajemnego dobra. Znalazłszy się w sytuacji prześladowań, jedni i drudzy wyciągali ku sobie dłoń szczerej chęci niesienia pomocy, co również dziś stanowi zachętę do budowania takich wielokulturowych, wielonarodowych i wieloreligijnych społeczeństw na wzór miasta Charkowa.

Marian Skowyra
Tekst ukazał się w nr 8 (300) 25 kwietnia – 14 maja 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.