26 Konkurs Recytatorski im. Adama Mickiewicza „Kresy”

-a A+

Z organizatorką Konkursu Recytatorskiego im. Adama Mickiewicza „Kresy” Teresą Dutkiewicz rozmawiała Maria Basza.

Proszę opowiedzieć o początkach Konkursu Recytatorskiego im. Adama Mickiewicza „Kresy”, o pomysłodawcach i organizatorach.
Pomysłodawcami i inicjatorami Konkursu Recytatorskiego im. Adama Mickiewicza „Kresy” od 1991 r. są zapaleńcy z Towarzystwa Kultury Teatralnej i Podlaski Oddział Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” w Białymstoku. Jest to impreza otwarta dla wszystkich Polaków mieszkających poza granicami Rzeczypospolitej Polskiej. Można rzec, że współtwórcami i uczestnikami konkursu byli recytatorzy polskich szkół z Litwy, Ukrainy, Białorusi oraz Towarzystwa Przyjaźni Radziecko-Polskiej z Rosji.

Jeśli chodzi o Ukrainę, zaczęło się od dwóch polskich szkół we Lwowie. W 1991 r. po przeprowadzonych eliminacjach i wyłonionych przez Jana Zdziarskiego z Polski po sześciu recytatorów wraz z instruktorami polonistami Marią Iwanową, śp. Władysławem Łokietkiem przybyliśmy do Białegostoku.

Jak zostaliście Państwo przyjęci w Białymstoku?
Pobyt w Białymstoku był dla nas ogromnym przeżyciem. To nie była rywalizacja czy też konkurencja. To było poznawanie się nawzajem za pośrednictwem słowa, za pośrednictwem poezji Adama Mickiewicza. W tym okresie tak naprawdę prawie nic o sobie nie wiedzieliśmy. A to spotkanie połączyło nas, naszą młodzież. Najbardziej wzruszającym był wieczór Wigilijny we „Wspólnocie Polskiej”. Po raz pierwszy w Polsce my, kresowianie, mogliśmy, ze łzami w oczach, podzielić się opłatkiem i złożyć sobie nawzajem z serc płynące życzenia. Opłatki przywieźliśmy również do swych domów i podczas Wigilii dzieliliśmy się nimi z najbliższymi.

Minęło już dużo czasu, a jednak nie sposób jest zapomnieć uroku tych grudniowych dni w Białymstoku, które tak ogromne znaczenie mają dla młodzieży zza wschodniej granicy Bugu.
Opieka, organizacja i sam konkurs były wspaniałym przeżyciem dla wszystkich. Gdy po roku przyszło następne zaproszenie, wywołało entuzjazm i zachęciło recytatorów do pracy. Regulamin konkursu został rozesłany do ośrodków Towarzystw Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, zatoczył szersze kręgi... Po przejściu eliminacji w ośrodkach, finaliści spotkali się we Lwowie. Z Białegostoku przyjechały panie jurorki. Osiem osób zostało zakwalifikowanych na konkurs Kresy. I tak przez kolejne wiele lat.

Organizatorzy... Niewidoczni, zabiegani, zapracowani... Nasi przyjaciele. Dzięki nim mieliśmy wszechstronną opiekę, dobre warunki zakwaterowania, ciepły kąt. W kawiarni „Pod Krechą”, w bufecie PWST p. Krzysia z uśmiechem proponowała gorącą herbatkę, kawę i pączki w przerwie między wykładami. Panie Ewa Cywińska, Izabella Półtorak, Anna Omilian, Maria Żeszko, Grażyna Dworakowska, Dorota Milewska, Marek Kotkowski na okres naszego pobytu w Białymstoku wymeldowali się praktycznie ze swych domów, byli ciągle z nami, nie bacząc na zmęczenie. Przybliżali nam nasz wspólny Dom – Rzeczpospolitą Polską. Zatarły się granice te względne i rzeczywiste. Byliśmy jedną rodziną, która zjechała się z różnych stron, aby móc cieszyć się sobą.

fot. ze zbiorów Teresy Dutkiewicz, Jury konkursu w Kijowie, Maria Basza

Jak wyglądały konkursy w następnych latach?
Następne lata – to wspaniałe warsztaty dla młodzieży, spotkania w wolnych chwilach z Teatrem „KLAPS”, spektakle w Teatrze Lalek, koncerty w Filharmonii czy też spotkania z wybitnymi aktorami m.in. z Ireną Jun i monodramami w jej wykonaniu „Pan Tadeusz” i „Ballady i romanse” czy też z Zofią Kucówną. Był wieczór autorski Romana Śliwonika, spotkanie z Barbarą Wachowicz, występ przedstawicieli Teatru „BAJ” ze Lwowa z programem „Jest takie miasto” – poświęconym 75. rocznicy obrony Lwowa.

Wielokrotnie były przyznawane nagrody – I, II, III miejsca i wyróżnienia. Otrzymywali je nasi reprezentanci z różnych miast Ukrainy. Dwukrotnie Grand Prix zdobyła Marta Tajner ze Lwowa.

Ile osób uczestniczyło w Konkursie Recytatorskim im. Adama Mickiewicza „Kresy”, przez 25 lat jego istnienia?
Według statystyki w okresie 25. lat w konkursie uczestniczyło około 55 tysięcy recytatorów w trzech kategoriach wiekowych z 15 krajów, bowiem z czasem organizatorzy zwiększali zasięg zapraszanych państw. W 2016 r. w Białymstoku recytowali przedstawiciele jedenastu państw – Litwy, Ukrainy, Białorusi, Rosji, Kazachstanu, Gruzji, Bułgarii, Rumunii, Mołdawii, Czech, Łotwy. Niektóre z nich trudno zaliczyć do kresowych.

Od kiedy konkurs odbywa się na Ukrainie?
Jak wspomniałam, od 26 lat we Lwowie, a od 16 lat eliminacje centralne przeprowadzamy też w Kijowie, by ułatwić organizację przedsięwzięcia pod względem finansowym.

5 listopada eliminacje centralne odbyły się w Kijowie. 102 uczestników z 31 miejscowości recytowało wiersze 57 autorów, m.in.: Jana Kochanowskiego, Adama Mickiewicza, Juliusza Słowackiego, Marii Konopnickiej, Adama Asnyka, Jana Brzechwy, Aleksandra Fredry, Leopolda Staffa, Karola Wojtyły, Wisławy Szymborskiej, Haliny Niewiadomskiej, Marka Grechuty.

Eliminacje odbywają się w sali Muzeum Mykoły Łysenka w Kijowie. Maria Siwko, członek Zarządu FOPnU oraz dyrektor siedziby „Dom Polski” czyni starania, aby dzieci i młodzież należycie odczuły ważność tego corocznego przedsięwzięcia. Dzięki Konsulatowi RP w Kijowie na kilka dni przed eliminacjami mają miejsce warsztaty, które prowadzą z dziećmi i młodzieżą specjaliści z Olsztyna. Od kilku lat do jury w Kijowie i Lwowie zapraszane były osoby ze świata kultury. Eliminacje są jednodniowe, większość uczestników wraca w tym samym dniu do domów. Dlatego też pracowało dwie grupy jury.

Najmłodszą grupę recytatorów wysłuchało jury w składzie: Agnieszka Harasimowicz (Olsztyn), Andżelika Płaksina (Kijów), Elżbieta Korowiecka (Lwów). Dwie starsze grupy wysłuchało jury: konsul RP w Kijowie Klaudia Tenoudji i Iga Kaca oraz Teresa Dutkiewicz (Lwów).

Jak wspomniałam wyżej, repertuar autorów wierszy był nadzwyczaj różnorodny, ciekawy i dobrze wykonywany. Nagrody wręczał konsul RP w Kijowie Tomasz Dederko. Dwie recytatorki uzyskały nominacje na wyjazd do Białegostoku.

Ile osób uczestniczyło w Konkursie Recytatorskim, który miał miejsce w tym roku we Lwowie? Jak wyglądał repertuar?
18 listopada eliminacje centralne odbyły się w Technikum Gastronomii i Turystyki we Lwowie. Przybyło 79 recytatorów z 25 miejscowości. Uroczystość rozpoczęcia eliminacji zaszczyciła swą obecnością Barbara Pawłowska, konsul RP we Lwowie, Emilia Chmielowa prezes FOPnU, Emil Legowicz prezes TKP Ziemi Lwowskiej. Dzieci i młodzież usłyszały serdeczne słowa i gratulacje zwycięstw podczas eliminacji regionalnych oraz życzenia jak najlepszego zaprezentowania się we Lwowie. Tym razem do Lwowa z Białegostoku jako jurorki przybyły panie Agnieszka Glińska oraz Magdalena Kruszyńska-Sosnowska, dołączyła do nich lwowianka Elżbieta Leusz.

Były wykonywane utwory poetyckie 52 autorów różnych epok. Jest to bardzo cenne, bowiem w tym jednym dniu każdy uczestnik ma możność usłyszeć poezję, począwszy od epoki renesansu, baroku, oświecenia, romantyzmu, młodej Polski, kończąc na poezji wojennej, powojennej i współczesnej. Dobór repertuaru jest coraz szerszy i coraz ciekawszy. Z recytatorami pracują nauczyciele tzw. Instruktorzy, a często rodzice i to jest ich wielką zasługą. We Lwowie, na podstawie kart zgłoszeń, pracowało 42 instruktorów, w Kijowie – 47. Ogółem w tegorocznych eliminacjach terenowych na Ukrainie wzięło udział około 900 osób. Staramy się dać szansę najszerszej rzeszy młodzieży.

Konkurs recytatorski, jak każde przedsięwzięcie o tak szerokim formacie, wymaga sporych nakładów finansowych. Kto jest głównym sponsorem Konkursu Recytatorskiego „Kresy”?
Bieżący rok był dla nas szczególnie trudny, ponieważ Senat RP nie przyznał dotacji dla recytatorów z Ukrainy. Po raz pierwszy od 26 lat przeżyliśmy taką sytuację. Dopiero moja wielokrotna interwencja na różnych poziomach władz zdołała przekonać senatorów do pozytywnej decyzji.

Kto sfinansował nagrody?
Nagrody zostały sfinansowane przez Stowarzyszenie „Wspólnota Polska”. Laureaci w trzech kategoriach wiekowych – do lat 12, od 12–16 lat i od 16 lat otrzymali cenne nagrody – komputery i tablety. Konsulaty RP w Kijowie i we Lwowie również przyczyniły się do nagród. Każdy uczestnik z najmłodszej kategorii oprócz dyplomu otrzymał nagrodę książkową. Jest to kolejna zachęta do czytania. Starsi, którzy zdobyli wyróżnienia, również zostali nagrodzeni literaturą piękną. W zasadzie prawie wszyscy byli zadowoleni, chociaż były też łzy rozczarowania.

Byłam pełna podziwu i szacunku dla Bożeny Majewskiej, nauczycielki i instruktorki ze Złoczowa, która potrafiła przekonać swoje dzieci, że najważniejszą rzeczą nie są nagrody, lecz sam udział w eliminacjach, przyjazd do Lwowa, kontakt z rówieśnikami.

W jaki sposób uczestnicy konkursu spędzali czas wolny podczas pobytu we Lwowie?
Kilka słów na temat spędzania wolnego czasu, którego tak naprawdę zupełnie brak. Otóż przed laty eliminacje trwały conajmniej dwa dni. Dzięki Konsulatowi RP we Lwowie, zamawiane były autobusy, goście mogli zapoznać się z miastem, złożyć wiązanki kwiatów przed pomnikiem Adama Mickiewicza, pojechać na Cmentarz Łyczakowski, gdzie spoczywają autorzy wierszy przez nich recytowanych. Był to namacalny kontakt z przeszłością. Zdajemy sobie sprawę, że niektóre dzieciaki będą może ten jedyny raz uczestniczyć w tego rodzaju imprezie, a wrażenie z pobytu mogą pozostać na całe życie.

Były spotkania ze współczesnymi poetami Lwowa, koncerty naszych zespołów po ogłoszeniu werdyktu jury, bliższe kontakty z instruktorami, podczas których omawiane były szczegóły pomocy doboru repertuaru wierszy zgodnie z wiekiem, płcią i możliwością młodych recytatorów. Tego nam bardzo brak. Naturalnie będziemy starać się o to, by taka możliwość znów zaistniała.

Uczestnicy przyjeżdżają z miast i wiosek. Wschodnia Ukraina – Kijów, Bar, Biała Cerkiew, Browary, Charków, Chmielnicki, Czerkasy i wieś Steciwka, Humań, Iwano-Frankowsk, Kalinówka, Koziatyn, Kropywnyckij, Krym – wieś Białoglinka, Melitopol, Nowograd Wołyński i wieś Striewa, Odessa, wieś Opisznia obw. połtawski, Pryłuki, Smiła, Sumy, Susły, Szarogród, Winnica, Zaporoże, Żytomierz. Z obwodu żytomierskiego przyjechali recytatorzy z pięciu wiosek.

Zachodnia Ukraina – Lwów (dwie polskie Ogólnokształcące szkoły – nr 10 im. św. M. Magdaleny, nr 24 im. M.Konopnickiej), Mościska (polska Ogólnokształcąca szkoła nr 3 im. św. Królowej Jadwigi), Strzelczyska (szkoła podstawowa z polskim językiem nauczania), Łanowice, Złoczów, Krzemieniec, Sokal, Iwano-Frankowsk, Kołomyja, Borysław, Medenice, Siemianówka, Stryj, Równe, Tarnopol, Sławuta, Kowel. Czortków, Łuck, Gródek Chmielnicki (Ogólnokształcąca szkoła z polskim językiem nauczania), Stara Krasnoszora (Bukowina). Poza Lwowem, Gródkiem Chmielnickim, Mościskami i Strzelczyskami są to uczniowie szkół sobotnio-niedzielnych.

Kto otrzymał nagrody?
W pierwszej kategorii wiekowej jury jednogłośnie przyznało I nagrodę ośmioletniemu Maksymilianowi Bunio ze szkoły nr 10 im. M. Magdaleny we Lwowie, który był bardzo przekonywujący i pięknie recytował. II nagrodę otrzymał Władysław Derewianczuk z Równego, a III – Krystyna Sztabława z Siemianówki. W drugiej kategorii pierwszej nagrody nie przyznano, II nagrodę otrzymała Wiktoria Cwigun z Gródka Chmielnickiego, dwie III nagrody – Denis Lowuszkin ze Stryja i Nazar Babyn z Czortkowa. Najważniejsza jest kategoria III – zwycięzcy jadą do Białegostoku.

W dniach 11–17 grudnia czwórka naszych recytatorów będzie reprezentować Ukrainę w Białymstoku w finale XXVI Międzynarodowego Konkursu Recytatorskiego im. A. Mickiewicza, a mianowicie: Inna Kriuczkowa z Kropywnyckiego, Aleksandra Korniłowa z Browarów, Iwona Kyłymniuk ze Lwowa i Mikołaj Ostapczuk z Kowla. Życzymy im jak najlepszych wyników.

Rozmawiała Maria Basza
Tekst ukazał się w nr 22 (290) 30 listopada – 18 grudnia 2017

21/08/2007 15:42

O dzikiej muzyce, grającej w rozległych pól bezkresie, czyli o stepie ukraińskim. Część 1

„W krainie, która jest dziś prawie, jaką była przed wiekiem, jaką była
przed tysiącem wieków, jaką była może w dniu stworzenia, kiedy
wyszła z Wszechmocnego dłoni, nie jest już natężenie umysłu, lecz
głębokie dumanie ogarnia duszę człowieka. (...)
Wszystko w tej obszernej samotności, sama nawet cisza jest uroczysta i przejmująca”
J. U. Niemcewicz

31/08/2007 15:56

O dzikiej muzyce, grającej w rozległych pól bezkresie, czyli o stepie ukraińskim. Część 2

Szumią trawy i burzany,
O! zielono skroś, o! sino,
(…) Step – a step – a rozbujany,
Morze twoje, Ukraino!

27/09/2007 20:00

O dzikiej muzyce, grającej w rozległych pól bezkresie, czyli o stepie ukraińskim. Część 3

W symboliczne przywołania obfitują również kolory.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2017 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.