Zostaną odnowione wieże zamku w Pomorzanach i pałacu w Tartakowie

-a A+

Lwowska Rada Obwodowa przeznaczyła 5,3 miliona hrywien (ponad 800 tysięcy złotych) na renowację wież zamku w Pomorzanach i pałacu w Tartakowie. Ukraińska organizacja charytatywna "Spadszczyna.UA" (dziedzictwo - tłum.) zajmuje się zbieraniem funduszy i odbudową tych dwóch zabytków.

Założycielka organizacji "Spadszczyna.ua" Hanna Hawryliw napisała na Facebooku, że pamiątki dziedzictwa narodowego w obwodzie lwowskim, które kiedyś uważano za utracone na zawsze, wrócą do życia. Renowacja wież ma się zakończyć w tym roku.

Oba zabytki wymagają dodatkowego finansowania w wysokości co najmniej 20 procent więcej, dlatego organizacja liczy na wsparcie miejscowych władz Złoczowa i Tartakowa. Ponadto chce włączyć w odbudowę prywatnych mecenasów.

Renesansowy zamek w Pomorzanach został zbudowany w pierwszej połowie XVI wieku przez wojewodę podolskiego Jana Sienińskiego. W 1620 roku Jakub Sobieski (ojciec późniejszego króla Jana III Sobieskiego) kupił Pomorzany wraz z 17 pobliskimi wsiami. Zamek stał się nie tylko ulubioną rezydencją jego syna, Jana III Sobieskiego, gdzie przyjeżdżał na polowania i wyprawiał wystawne uczty, lecz także jedną z kluczowych obronnych twierdz podczas wojen tureckich. W 1876 roku zamek przeszedł do rodu Potockich i aż do II wojny światowej był ich własnością. Obecnie zabytek niszczeje.

Pałac Lanckorońskich w Tartakowie zbudował w 1898 roku Zbigniew Lanckoroński na murach dawniejszego zamku Potockich. Po II wojnie światowej władze sowieckie zorganizowały w pałacu szkołę podstawową i średnią. W latach 90. XX wieku w ogrodzie pałacowym zbudowano nowy obiekt szkolny, natomiast sam pałac popadł w ruinę.

Źródło: IAR

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.