Przywrócić godny wygląd cmentarza wojennego sprzed 100 lat

-a A+

Jesienią ubiegłego roku członkowie Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych w czynie społecznym oczyścili z krzaków i śmieci zaniedbaną połowę przemyskiego cmentarza wojennego. Teraz, po kilku miesiącach kwerendy archiwalnej, znają już formacje wojskowe spoczywających tu żołnierzy.

Okazało się, że w tych prawie niewidocznych ziemnych mogiłach spoczywają żołnierze różnych narodowości, różnych formacji, walczących w różnych wojnach. Działacze Związku Gmin Fortecznych i Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznych, z prezesem Mirosławem Majkowskim na czele, chcą przywrócić pierwotny, godny wygląd tej części cmentarza. Próbują pozyskać finansowanie projektu ze źródeł krajowych, a także zagranicznych, m.in. węgierskich i austriackich.

Fot. Jacek Borzęcki

– W tym roku obchodzimy stuletnią rocznicę Bitwy Warszawskiej, i ten cmentarz, jak się okazuje, jest jednym z największych cmentarzy tutaj, w tej chwili, na ścianie wschodniej. Leży tu blisko pół tysiąca żołnierzy wojny polsko-bolszewickiej. Ale to nie wszystko. Ta kwerenda archiwalna pozwoliła nam określić też miejsca pochówków również żołnierzy ukraińskich wziętych do niewoli, czyli jeńców ukraińskich z wojny polsko-ukraińskiej. Leżą tu także jeńcy bolszewiccy, z wojny polsko-bolszewickiej. I co jest najciekawsze, co nie dawało nam przez dłuższy czas spokoju, leżą tutaj także żołnierze armii ochotniczej generała Denikina, czyli „biali Rosjanie”. Ich historia, jak tutaj się dostali, jest niesamowita, ponieważ po rozbiciu armii Denikina jeden oddział wycofywał się w kierunku Rumunii. Rumuni nie pozwolili im przejść na stronę rumuńską, więc wzdłuż Dniestru przebijali się do linii polskich, uciekając przed bolszewikami. Wycofywali się razem ze swoimi rodzinami, dokumentami, itd., bo wiedzieli co ich czeka. Doszli do linii polskich. Zostali internowani, m.in. byli internowani w obozie w Pikulicach. Kilkunastu z nich spoczywa na tym cmentarzu razem ze swoim pułkownikiem. (…) Także część austriacka ma bardzo ciekawą historię, ponieważ pochowani tam są żołnierze korpusu tureckiego z I wojny światowej, walczącego niedaleko Radymna, dlatego też tutaj zostali pochowani. Spoczywają tu Bośniacy. (…) Przygotowujemy dokumentację tego cmentarza. Będziemy w najbliższych dniach przesyłać do IPN-u do Warszawy spisy poległych żołnierzy polskich. Ale chcemy też odtworzyć cały cmentarz z okresu I wojny światowej – powiedział nam Mirosław Majkowski, prezes PSRH.

Polacy stanowią około 40 procent pochowanych tu m.in. żołnierzy armii austro-węgierskiej. Dzięki kwerendzie archiwalnej odkrywana jest ich tożsamość. I tak np. działacze stowarzyszenia ustalili, że w okazałym bezimiennym betonowym nagrobku spoczywa poległy 3 września 1917 roku 21-letni Stanisław Nowoświecki, żołnierz 4 kompanii 3 pułku Polskiego Korpusu Posiłkowego, przeformowanego w Przemyślu w II Brygadę Legionów.

Jacek Borzęcki
Tekst ukazał się w nr 11 (351), 16 – 29 czerwca 2020

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2020 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.