Czy wiele krajów ma tak sławna historię?

-a A+

Z okazji 125. rocznicy założenia lwowskiego klubu szachowego

20 lipca 1924 roku powstała Międzynarodowa Federacja Szachowa (FIDE) i od tego czasu świat szachów obchodzi ten dzień jako święto tej starożytnej gry, którą pasjonują się miliony ludzi na planecie. Lwów, naturalnie, nie mógł stronić od tej intelektualnej gry, łączącej w sobie elementy naukowe, artystyczne i sportowe. Dziś Lwów należy do szachowych centrów Ukrainy – stale mają tu miejsce rozgrywki różnych poziomów i grup wiekowych, odbywają się turnieje na miarę światową z udziałem najlepszych mistrzów. Jakie były początki tego popularnego do dziś współzawodnictwa, które i dziś przy ławeczkach parkowych gromadzi tłumy kibiców?

Gazeta „Wiener Schachzeitung” już w połowie XIX wieku donosiła o wielkiej popularności tej gry we Lwowie, gdzie często stoliki w kawiarniach czy cukierniach zajmowane były przez szachistów i gromadzących się wokół nich widzów. Z czasem dzięki inicjatywie profesorów i studentów uczelni lwowskich ta gra stała się popularna w środowisku akademickim. W ten sposób wykształciło się kilku utalentowanych szachistów, którzy brali udział w rozgrywkach europejskich. Najważniejszym momentem w życiu szachowym miasta był dzień 25 listopada 1894 roku. Wówczas na walnym zebraniu szachistów we lwowskim Grand Hotelu został powołany do życia Lwowski Klub Szachowy (LKSz). Miał on 45 członków, którzy obrali na swego przewodniczącego Michała Miączyńskiego. Klub zorganizował mistrzostwa miasta przy udziale ośmiu uczestników, a rozgrywki odbywały się w dwa koła. Zwycięzcą pierwszego turnieju został Ignacy Popiel (1863-1941), który przez wiele lat pozostawał najlepszym szachistą Lwowa i brał udział w wielu międzynarodowych turniejach w Europie. Czołówka tego pierwszego lwowskiego turnieju wyglądała tak: Ignacy Popiel – 10,5 punktów, Kalikst Morawski – 9,0 punktów i Kazimierz Weidlich – 8,5 punktów.

Okres międzywojenny
Pierwsza wojna światowa przeszkodziła dalszemu rozwojowi gry i dopiero w dwudziestoleciu międzywojennym szachy we Lwowie rozkwitły z nową siłą. W 1922 roku wznowił swoją działalność LKSz, a w 1926 roku powstało Towarzystwo Ukraińskich Szachistów (TUSz). Zarodziły się kluby „Hetman” i inne, które brały udział w popularnych rozgrywkach drużynowych. Pojawiły się pisma specjalistyczne „Miesięcznik szachowy”, „Szachy” i „Szachista”. Znaczenie w dalszym rozwoju tej gry miało zaproszenie do Lwowa mistrza świata Aleksandra Alochina oraz pretendentów do przedwojennej światowej szachowej korony Akiby Rubinsztaina, Rudolfa Szpilmana i Borysława Kosticza, którzy dawali seanse jednoczesnej gry z szachistami lwowskimi. Nadal jednak cała szachowa działalność przebiegała przy stolikach kawiarni, wśród których najpopularniejsze były „Amerykańska” przy ul. 3 Maja (dziś Strzelców Siczowych), „Avenue” przy pl. Mariackim (dziś pl. Mickiewicza), „Roma” przy ul. Akademickiej, „Sevilla” przy Piekarskiej, „Ritz” przy ul. Kościuszki czy w kawiarni hotelu „Narodna Hostynnycia” (dziś Urząd Celny).

Najlepsi lwowscy szachiści, w składzie drużyny narodowej, odnosili sukcesy na światowych olimpiadach szachowych i zdobywali nagrody: Henryk Friedman – brązowy medal w 1935 roku, Ksawery Sulik – w 1939. Pośród szachistów ukraińskich wyróżniali się Stefan Popiel (trzykrotny mistrz Paryża i zwycięzca turniejów w USA), Mirosław Turiański (10. miejsce na mistrzostwach USA w 1953 roku), Jarosław Szewczyk (członek reprezentacji Australii w latach 50.) i Mychajło Romanyszyn (ojciec arcymistrza Olega Romanyszyna). Niestety w sowieckich obozach zginął uczestnik turniejów w Polsce i ZSRR Edward Gerstenfeld. Wyjechał do Palestyny mistrz Lwowa i przyszły wielokrotny uczestnik światowych rozgrywek w składzie reprezentacji Izraela Izaak Szechter (znany później jako Aloni).

Narodziny arcymistrzów
Po II wojnie światowej władze sowieckie zaczęły masowo rozwijać szachy. Do Lwowa przyjechał Aleksiej Sokołowski, który po kilku latach przeniósł się do Mińska, ale pozostawił po sobie dobry ślad we Lwowie. W latach 50. we Lwowie wyrosło kilku arcymistrzów i mistrzów szachowych – Bogdan Worobeć, Borys Katalimow, Rafał Gorensztejn, Wadim Golembo czy Borys Kagan.

Pierwszym arcymistrzem we Lwowie został Leonid Stein (1934-1973), trzykrotny mistrz ZSRR, wielokrotny uczestnik światowych turniejów. W latach 60. z dziećmi i młodzieżą pracował Wiktor Kart, który wychował plejadę arcymistrzów, m.in. Martę Lityńską, mistrzynię ZSRR w 1972 roku i uczestniczkę wielu światowych turniejów arcymistrzowskich. Wśród jego wychowanków byli również Oleg Romanyszyn, mistrz Europy juniorów i zwycięzca Pucharu ZSRR i innych turniejów; Aleksander Bielawski, mistrz świata w 1973 roku (do lat 20), wielokrotny zwycięzca mistrzostw ZSRR i światowych olimpiad szachowych; Adrian Mychalczyszyn – zwycięzca turnieju młodych mistrzów w 1977 roku i innych międzynarodowych turniejów.

Złota Polska drużyna na mistrzostwach w Hamburgu, 1930 rok: Paulin Frydman, Tartakower, Stefan Rotmil (kierownik ekipy), Rubinstein, Makarczyk, Przepiórka i Marian Wróbel – korespondent prasowy (pzszach.pl)

Alma Mater lwowskich szachistów
W latach 70. XX wieku przy Lwowskiej AWF otwarto wydział szachów. Absolwenci tego wydziału stali się czołowymi zawodnikami i trenerami tej pasjonującej gry. Wystarczy wymienić tu takie nazwiska jak: Wasyl Iwanyczuk, zwany „Szachowym Hetmanem”, jeden z najsilniejszych szachistów ostatniego trzydziestolecia, lider reprezentacji narodowej Ukrainy, wielokrotny zwycięzca w światowych turniejach indywidualnych i drużynowych.

Absolwentkami uczelni lwowskiej są też arcymistrzynie i pretendentki do światowej korony siostry Anna i Maria Muzyczuk, kontynuujące karierę szachową we Lwowie. Wołodymyr Grabinski został wybitnym trenerem, wychowawcą ponad dziesięciu arcymistrzów, wśród nich Andrija Wołokitina i Jurija Kryworuczkę, a także mistrzów Ukrainy, zwycięzców turniejów juniorskich, uczestników pucharu świata Jaroslawa Żerebucha i Martyna Krawciwa.

Wśród trenerów należy wymienić tu też takie osoby jak Wiktor Żeladinow, Jarosław Srokowski, Natalia i Oleg Muzyczuk, Mykoła Matwijenko i innych.

Wasyl Iwanyczuk w murach średniej szkoły sportowej otworzył sekcję „Debiut”, w której stale kształci się ponad setka dzieci, z których wyrastają przyszłe gwiazdy szachowe. Ta placówka wychowała Aleksandra Ipatowa, mistrza świata w 2012 roku wśród młodzieży do lat 20. Niestety, obecnie przeniósł się do Turcji i studiuje na uczelni w USA.

Nie jest to jedyny przykład opuszczenia naszego miasta przez wybitnych sportowców. Wyjechali ze Lwowa takie sławy jak Aleksander Bielawski i Adrian Mychalczyszyn, Witalij Gołod i Aleksander Guzman, Mychajło Gurewicz i Józef Dorfman.

Ale do Lwowa też się przenoszą wybitni szachiści. W naszym mieście dziś mieszka arcymistrz Ukrainy Aleksander Areszczenko, który wspólnie z żoną, również arcymistrzem, Katarzyną Macejko przeniósł się z niebezpiecznego Ługańska. Z Azerbejdżanu do Lwowa przeniósł się Rauf Mamedow i tu zawarł małżeństwo z Natalią Buksą.

Lwowskie turnieje
Lwów jest jednym z centrów szachowych Ukrainy, gdy chodzi nie tylko o wykształcenie w dziedzinie szachów, ale również z powodu licznych zawodów najwyższej rangi, które organizowane są we Lwowie. Mają tu miejsce mistrzostwa Ukrainy i turnieje międzynarodowe. Przebiegały rozgrywki wyższej ligi i mistrzostw ZSRR wśród mężczyzn i kobiet. Organizowano turnieje, poświęcone znanym szachistom, turnieje Leonida Steina, Aleksandra Kotowa, Salo Flohra i innych. Od 2004 roku regularnie organizowany jest turniej pamięci Mychajły Wasyłyszyna.

Bardzo aktywnie działa „Klub lwowskich arcymistrzów”, na czele którego stoi Margeir Petursson, arcymistrz z Islandii, który od kilku lat mieszka w naszym mieście. W „Dniu szachów” – 20 lipca – stale organizowane są różne turnieje, m.in. „Na wieży lwowskiego ratusza”, w którym uczestniczy sześciu lwowskich arcymistrzów, a nagrody wręcza mer miasta Lwowa.

W marcu 2016 roku we Lwowie przebiegał turniej o mistrzostwo świata pośród kobiet – pomiędzy Marią Muzyczuk i Chinką Hou Yifan. Lwowska arcymistrzyni, niestety, rozgrywkę przegrała 3:6.

Dla miłośników statystyki: we Lwowie urodziło się, mieszkało, studiowało i rozgrywało turnieje 45 arcymistrzów. Do dziś prawie połowa z nich kontynuuje rozsławianie naszego miasta na szachowej arenie międzynarodowej.

Jan Jaremko
Tekst ukazał się w nr 21 (337), 15–28 listopada 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.