Obchody 130. rocznicy założenia „Sokoła” w Przemyślu

-a A+

„Sokół” był pierwszą polską organizacją wychowania fizycznego i sportu, która wzorowała się na antycznych ideach wychowawczych, ideach olimpijskich. Myślą przewodnią towarzystwa została łacińska sentencja rzymskiego poety Juwenalisa mens sana in corpore sano, w tłumaczeniu na język polski – w zdrowym ciele zdrowy duch.

Pierwsze na ziemiach polskich Towarzystwo Gimnastyczne „Sokół” zostało założone 7 lutego 1867 r. we Lwowie przez byłych uczestników powstania styczniowego. Główna siedziba we Lwowie nazywana była „Sokołem Macierzą”. Ze względu na największa swobodę działania w Galicji, w Małopolsce Wschodniej zaczęły powstawać kolejne gniazda – w Stanisławowie, Tarnowie, Krakowie, Przemyślu. W tym roku mija 130 lat od zawiązania się w Przemyślu „gniazda sokolego”. 2015 rok został ogłoszony przez Radę Miasta Przemyśla „Rokiem Sokoła Przemyskiego”.

Uroczystości jubileuszowe, Janusz Czarski pierwszy od lewej

Z dyrektorem Centrum Kulturalnego w Przemyślu Januszem Czarskim rozmawiała Anna Gordijewska.

Jak przebiegały uroczyste obchody 130. rocznicy założenia przemyskiego gniazda Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”?
Pierwszy zarząd „Sokoła” w Przemyślu powołano 22 marca 1885 roku, dlatego uroczystości rocznicowe zaplanowaliśmy w tym terminie. Towarzystwo Przyjaciół Nauk oraz Archiwum Państwowe 20 marca zorganizowało sesję naukową- której uczestnicy podkreślali wieloletnią działalność organizacji w zakresie popularyzacji sportu i rozbudzania postaw patriotycznych. Dzień później w Centrum Kulturalnym w Przemyślu, historycznej siedzibie „Sokoła” odbyła się uroczystość, złożona z dwóch części, którą poprzedził opracowany współcześnie „Marsz Sokołów” – hymn towarzystwa. Następnie w sali widowiskowej Centrum Kulturalnego odbyła się prelekcja Marcina Dumy połączona z prezentacją multimedialną przybliżającą historię przemyskiego „Sokoła”. Bardzo ważnym momentem było wystąpienie przedstawicieli współcześnie działających „gniazd sokolich”, ponieważ po 1989 roku ruch sokoli powoli odradza się w Polsce, co prawda z różnym skutkiem. Tym razem spotkali się przedstawiciele gniazd ze Strachocina i Sanoka. Sokoli z Sanoka przyjechali w pięknych, historycznych strojach. W galerii Centrum Kulturalnego została otwarta wystawa, złożona z kopii dokumentów, znalezionych w archiwum przemyskim. Znaczącą, choć skromną, jest część wystawy poświęcona lwowskiej Macierzy. Chciałbym podziękować redaktorowi Kuriera Galicyjskiego Krzysztofowi Szymańskiemu, który na naszą prośbę przekazał zdjęcia dawnych gmachów „Sokoła”.

Budynek Centrum Kulturalnego jest nieodłącznie związany z przemyskim oddziałem Towarzystwa i od początku był siedzibą organizacji.
Historia tego gmachu jest skomplikowana, jak i historia Przemyśla. W czasie I wojny światowej do końca 1914 r. budynek był kwaterą wojska austro-węgierskiego, a od stycznia 1915 r. szpitalem wojskowym. Następnie urządzono tu stację zbrojną Legionów Polskich. Z początkiem 1917 r. legioniści opuścili budynek. 1 kwietnia 1917 r., ze względu na długi, część gmachu wynajęto kolei. Ulokowano tu rosyjskich i włoskich jeńców przeznaczonych do robót kolejowych. Inną część budynku wynajęto Polskiemu Towarzystwu św. Wincentego a Paulo. W okresie międzywojennym „Sokół” w Przemyślu prowadził ożywioną działalność gimnastyczną oraz pielęgnował poczucie tożsamości narodowej. Towarzystwo istniało formalnie do 1947 r., pozostał gmach spełniając praktycznie nieprzerwanie funkcje kulturalne do dzisiaj. W czasie II wojny światowej budynek służył początkowo wojsku polskiemu do celów mobilizacyjnych. Pod rządami sowieckimi Domem Mołojca, natomiast Niemcy użytkowali go jako klub oficerski i kino.

W 1946 roku w budynku założono Powiatowy Dom Kultury Związków Zawodowych. Od końca lat 50. są tutaj instytucje kultury – Przemyski Dom Kultury, Wojewódzki Dom Kultury oraz Centrum Kulturalne.

Uczestnicy uroczystości jubileuszowych

Jako instytucja kultury nie stanowicie kontynuacji „Sokoła”?
Tak. Ale ze względu na doniosłość pracy, znaczenie tej organizacji chcieliśmy ją przywołać do pamięci społeczeństwa, szczególnie w Przemyślu. W naszych planach jest usytuowanie na frontonie gmachu dawnego „Sokoła” tablicy, która wszystkich przechodzących informowałaby o tym, że w tym miejscu niegdyś była siedziba przemyskiego „Sokoła”.

Czy zachowały się jakiekolwiek dokumenty towarzystwa?
Dokumentów zachowało się bardzo niewiele, najwięcej autentycznych jest w zasobach archiwum. Kopie są przedstawione na naszej wystawie. Zdarzyła natomiast się rzecz fenomenalna. W trakcie promocji tego wydarzenia do nas, do siedziby Centrum Kulturalnego, przyszły osoby, które z potrzeby serca, bezinteresownie przynieśli pamiątki, które się ostały z czasów historycznych zawieruch. Teraz jesteśmy wzbogaceni o takie wartościowe rzeczy jak: sprawozdanie przemyskiego „gniazda sokolego” z 1913 roku, sprawozdania ogólnopolskie z lat 30. Kilkanaście lat temu udało nam się dotrzeć do jedynego świadka funkcjonowania „Sokoła” pani Stanisławy Końskiej, mieszkanki Przemyśla, która z wielkim wzruszeniem opowiadała nam o towarzystwie. Były to fragmentarycznie informacje, które zachowały się w jej pamięci. Otrzymaliśmy od pani Końskiej kilka cennych pamiątek, wśród których, oprócz zdjęć, legitymacji, jest autentyczna bluza będąca częścią stroju członków towarzystwa „Sokół”, a także naszywkę z wizerunkiem sokoła.

Dlaczego dla was, instytucji kultury, jest to takie ważne?
Ponieważ zdajemy sobie sprawę z  wagi i znaczenia historii i tradycji lokalnej. Ponieważ tak rozumiemy działalność instytucji kultury, dla której kultura pamięci jest odzyskiwaniem własnej tożsamości. Ponieważ wreszcie nie ma przyszłości bez pielęgnowania dzieł i dokonań przodków.

Rozmawiała Anna Gordijewska
Tekst ukazał się w nr 6 (226) za 31 marca – 16 kwietnia 2015

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.