Uratowani od zapomnienia

-a A+

W wielu miastach i miejscowościach na dawnych terenach Rzeczypospolitej są opuszczone i zapomniane cmentarze dawnych mieszkańców. Obecnie określane są jako „polskie cmentarze”.

Dzięki ofiarności zamieszkałych tu Polaków i sponsorom z Kraju udaje się doprowadzić te nekropolie do porządku. Podczas tych prac okazuje się, że spoczywają na nich bohaterowie, którzy zginęli w walkach za Ojczyznę.

Podobnie sytuacja miała się w Jaworowie koło Lwowa. Dopiero dzięki inicjatywie tutejszego oddziału TKPZL i jego prezes Zofii Michniewicz udało się oczyścić z porastających krzewów, drzew i chwastów ten stary cmentarz. Pomogły w tym również osoby nieobojętne z Polski – z miasta partnerskiego Jarosławia i z miejscowości Kolbudy na Pomorzu. Podczas porządkowania cmentarza okazało się, że spoczywa tu dwóch legionistów: porucznik Jerzy Niementowski i kapitan Józef Kozioradzki, którzy zginęli tragicznie w listopadzie 1918 roku. Prezes postanowiła, że w roku 100-lecia odzyskania niepodległości te dwa groby powinny zostać odnowione, a spoczywający w nich legioniści należycie uczczeni.

Uroczystości poświęcenia odnowionych pochówków połączone ze Mszą św. w ich intencji odbyły się w Jaworowie 21 września br. Z tej okazji do Jaworowa przyjechali przedstawiciele władz Jarosławia z burmistrzem Waldemarem Paluchem na czele i młodzieżą ze szkoły podstawowej im. Adama Mickiewicza. Z Kolbud przybyła delegacja młodzieży z Zespołu Kształcenia Podstawowego i Gimnazjalnego im. Mariusza Zaruskiego w Kolbudach z nauczycielami historii Józefem Bodio i Jerzym Surdakiem. Konsulat Generalny RP reprezentowała konsul Katarzyna Sołek. Władze lokalne reprezentowali mer Jaworowa Pawło Bakuneć i przewodniczący Rady rejonu Wołodymyr Siczak. Na czele delegacji Zarządu głównego TKPZL ze Lwowa wystąpiła Barbara Legowicz. W uroczystości licznie wzięli udział mieszkańcy Jaworowa i młodzież.

Uroczystości rozpoczęły się mszą św. w kościele pw. św. Piotra i Pawła. Tu wartę honorową zaciągnęły poczty sztandarowe młodzieży ze szkół z Polski i strzelców z Samodzielnej Jednostki Strzeleckiej „Lwów” im. kpt. Bolesława Zajączkowskiego. Podczas nabożeństwa proboszcz parafii w Jaworowie ks. Marek Niedźwiecki przypomniał w homilii słowa wielkiego polskiego poety Cypriana Norwida, że „Ojczyzna to wielki zbiorowy obowiązek” i podkreślił, że legioniści, którzy spoczęli na jaworowskim cmentarzu, wypełnili ten obowiązek do końca – oddając za Ojczyznę swe życie.

Z kościoła uroczystości przeniosły się na teren cmentarza, gdzie przy grobie stanęły poczty honorowe młodzieży z Polski i lwowscy strzelcy. Kolejne delegacje składały wiązanki kwiatów i zapalone znicze, oddając cześć bohaterom.

Następnie po krótkiej przerwie goście spotkali się w Domu Ludowym, gdzie odbyła się uroczysta akademia, podczas której wiele ciepłych słów popłynęło pod adresem prezes oddziału Zofii Michniewicz. Barbara Legowicz najbardziej zasłużonym członkom oddziału wręczyła złote medale TKPZL i okolicznościowe dyplomy. Po części oficjalnej miał miejsce koncert w wykonaniu młodzieży polskiej z Jaworowa.

Z okazji uroczystości poprosiliśmy o kilka słów prezes oddziału Zofię Michniewicz:

Jak udało się uporządkować te dwie mogiły legionistów?
– Nasz stary polski XIX-wieczny cmentarz w Jaworowie odnawiamy i staramy się utrzymywać w porządku. Podczas tych prac zauważyliśmy dwie mogiły legionistów z niepozornymi tabliczkami i datą śmierci – listopad 1918 roku. W roku obecnym, roku 100-letniego jubileuszu odzyskania niepodległości przez Polskę, postanowiłam wykorzystać tę okazję, aby godnie uczcić te pochówki. Co roku z okazji 1 listopada nasi członkowie kwestują w Jarosławiu, zbierając koszty na utrzymanie naszego cmentarza. Z uzyskanych funduszy udało mi się zamówić dwa nagrobki i uporządkować mogiły spoczywających tu legionistów.

Jak rozwija się współpraca oddziału w Jaworowie z Jarosławiem, z władzami, z młodzieżą?
– Już od sześciu lat współpracujemy z gminą Jarosław, z władzami miasta i powiatu. Wspomagają nasz odział nie tylko finansowo, ale i poprzez rozmaite akcje, które prowadzą u siebie. Z Państwową Wyższą Szkołą Techniczno-Ekonomiczną w Jarosławiu prowadzimy wspólne akcje, odwiedzamy ich przy różnych okazjach i ściśle współpracujemy. Ta współpraca na różnych szczeblach przynosi korzyści obu stronom, bowiem my mamy pomoc, a młodzież z Polski uczy się sławnej historii naszych terenów.

Dziękuję za wypowiedź.

Krzysztof Szymański
Tekst ukazał się w nr 18 (310) 30 września – 15 października 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.