Mało znana kapliczka przy dworcu kolejowym w Drohobyczu

-a A+

W Drohobyczu, na Ziemi Lwowskiej, znajdują się dwie katolickie kaplice: jedna mieści się na cmentarzu przy ulicy Truskawieckiej, a druga przy dworcu kolejowym.

Kaplica cmentarna jest bardziej znana z tego względu, iż położona jest właśnie na zabytkowym cmentarzu, gdzie częściej bywają mieszkańcy miasta oraz zagraniczni turyści. Kapliczka „dworcowa” z kolei usytuowana jest na wschodnich rubieżach Drohobycza, w bardzo ważnym punkcie komunikacyjnym miasta, lecz rzadko odwiedzana, ponieważ wielu turystów (a nawet i drohobyczan) nie zdaje sobie sprawy, że taka w mieście istnieje.

Sierpniowym niedzielnym popołudniem postanowiłem wybrać się w okolice dworca głównego z zamiarem zahaczenia również o wyżej wspomnianą kapliczkę. Dotarcie do obiektu nie zajęło mi zbyt dużo czasu, gdyż mój dom rodzinny znajduje się nieopodal dworca oraz rafinerii. Budowla położona jest przy ulicy Rychcickiej, na północ od gmachu dworca kolejowego. Nieduża kaplica została wybudowana w roku 1904 przez drohobyckich kolejarzy. W ten sposób pracownicy kolei chcieli ofiarować swoją pracę Bogu i Ojczyźnie. W środku obiektu umieszczono kopię obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Wizerunek ten został postrzelony przez sowietów w 1939 roku, a kaplicę obrabowano oraz zamknięto. Podczas okupacji niemieckiej obiekt udostępniono wiernym dla sprawowania kultu Bożego. Po zakończeniu drugiej wojny światowej kaplica stała opuszczona i popadała w coraz większą ruinę. Obraz Matki Bożej Częstochowskiej został wywieziony do Polski, obecnie znajduje się w kościele ojców bonifratrów pw. św. Jana Bożego w Warszawie. W roku 1998 kapliczka została wyremontowana przez Polaków z Drohobycza przy wsparciu finansowym z Polski. Do odnowionej budowli sakralnej przekazano również kopię wyżej wspomnianego obrazu.

Kaplica ma wygląd czworoboku, z zamkniętą półkołem apsydą od strony północnej. Kapliczkę wybudowano z cegły, jest otynkowana. Okna i drzwi wejściowe do obiektu są arkadowe. Nad wejściem widnieje napis „1904”, czyli rok powstania kapliczki. Budowla pokryta jest blachą, u góry ma kopułę. Przy wejściu do kaplicy została wmontowana tabliczka w języku ukraińskim i polskim o następującej treści: „Ta kapliczka została zbudowana w roku 1904, odbudowana została A. D. 1998 staraniem Polaków z Drohobycza dla uczczenia modlitwą ofiar I i II wojny światowej”. Do kaplicy, niestety, nie miałem okazji wejść, gdyż na co dzień jest zamknięta. Przez szybki drzwi wejściowych dostrzegłem wewnątrz drugą tablicę, która informuje o tym, kto przyczynił się do jej odnowienia. Będąc przy obiekcie w sierpniu 2018 r., zastałem również prace remontowe. Nabożeństwa w kaplicy odbywają się sporadycznie. Pamiętam, że jako dziecko, na początku XXI wieku, chodziłem tam z rodzicami na majówki. Kapliczka należy zatem do wspólnoty rzymskokatolickiej Drohobycza, która też sprawuje nad nią pieczę. Budowla jest zadbana i niewątpliwie cieszy swoim widokiem mieszkańców osiedla.

Bez tablic informacyjnych trudno jest domyśleć się, że w okolicy stacji kolejowej może być kapliczka. Władze miasta mogłyby zainwestować w oznakowanie terenu kilkoma tablicami informacyjnymi, które umożliwiłyby turystom łatwiejsze dotarcie do obiektu. Kaplica kolejowa jest miejscem godnym polecenia zwiedzającym, ponieważ ma ciekawą historię oraz symbolizuje odrodzenie nie tylko wiary katolickiej, lecz także polskości w Drohobyczu po upadku ZSRS.

Andrzej Pietruszka
Tekst ukazał się w nr 17 (309) 18-27 września 2018

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.