• Jaremcze 2019: Polsko-Ukraińskie Forum P...

    Drugi dzień Polsko-Ukraińskich Spotkań w Jaremczu otworzyło posiedzenie Polsko-Ukraińskiego Forum Partnerstwa. Panel był zatytułowany „Nowa sytuacja w stosunkach polsko-ukraińskich...
  • Literackiego Nobla otrzymała Polka

    Polska pisarka Olga Tokarczuk otrzymała literacką Nagrodę Nobla – koniec, kropka! W tabelkach z zestawieniami nazwisk osób nagrodzonych literackim Noblem pojawi się kolejny polski ...
  • Gra terenowa „Ballada o pewnym batiarze”

    Ponad 50 uczestników podzielonych na 13 drużyn wzięło udział w grze terenowej „Uliczkami Lwowa”. Tym razem lwowska młodzież chodziła po mieście w poszukiwaniu kolejnych wskazówek n...

aktualności

Prace konserwatorskie w kościele parafialnym w Drohobyczu

16/10/2019 08:35

W kaplicy św. Anny w kościele parafialnym św. Bartłomieja w Drohobyczu zakończyła się konserwacja malowideł.

Pamięci ofiar września

16/10/2019 08:32

Lwów nie ma szczęścia do września. W całej historii miasta ten miesiąc jest szczególnie tragiczny: 19 września 1772 roku oddziały austriackie dowodzone przez feldmarszałka Esterhazego zajęły Lwów, 3 września 1914 – do Lwowa wkroczyły wojska rosyjskie generała von Rode, a 22 września 1939 dowódca obrony Lwowa gen. Władysław Langner podpisał z dowództwem sowieckim kapitulację. W przededniu tych ostatnich wydarzeń żołnierz Polski złożył pod Lwowem szczególnie obfitą daninę krwi…

IV Międzynarodowy turniej „Sport zbliża serca”

16/10/2019 08:18

W Równem 14 września br. obchodzono tradycyjny Dzień kultury fizycznej i sportu. W tym dniu na boisku Rówieńskiego Gimnazjum Humanistycznego odbył się IV Międzynarodowy turniej z mini-futbolu „Sport zbliża serca”. O zwycięstwo w turnieju walczyło osiem dorosłych i dziecięcych drużyn z Polski i Ukrainy.

Podnoszenie kompetencji poprzez szkolenia

16/10/2019 08:15

Fundacja Wolność i Demokracja zaprosiła 10-osobową grupę członków Katolickiego UTW we Lwowie do udziału w projekcie „Liderskie Centrum Szkolenia profesjonalizacji polskich organizacji działających na Ukrainie”.

Pokaz filmów Studia Filmowego „Lwów” Kuriera Galicyjskiego

15/10/2019 13:28

W ramach 8. Przeglądu Najnowszych Filmów Polskich "Pod Wysokim Zamkiem" w sali hotelu „Dżem” zaprezentowano filmy dokumentalne Studia Filmowego „Lwów” Kuriera Galicyjskiego. Są to dokumenty „Pokucka Troja” w reżyserii Mirosława Rowickiego opowiadający o historii zapomnianej wsi Św. Józef na Pokuciu oraz film o Cmentarzu Łyczakowskim „Nikt im iść nie kazał” (reżyserzy Anna Gordijewska, Aleksander Kuśnierz).

Powołani do głoszenia prawdy

15/10/2019 09:04

W dniach 10–13 października w Łucku z okazji 10-lecia polsko-ukraińskiego dwutygodnika „Monitor Wołyński” odbyło się spotkanie dziennikarzy mediów polskich działających na Ukrainie, Białorusi i Litwie.

Koncert piosenek Wojciecha Młynarskiego

14/10/2019 15:56

We lwowskim klubie „Picasso” zabrzmiały piosenki Wojciecha Młynarskiego w wykonaniu polskiego aktora filmowego i teatralnego Piotra Machalicy. Na recital „Mój ulubiony Młynarski” zaproszono polskich nauczycieli z lwowskiego okręgu konsularnego z okazji Dnia Nauczyciela.

publicystyka

Poszukuję śladów rodziny, przodków mojego bliskiego przyjaciela

16/10/2019 08:39

Wiemy ze Włodzimierz Teodor Andrzej Nałęcz Keszycki ur. 30.11.1869 r. w Dźwinogrodzie, później przeniósł się do Lwowa, ożenił się z Apoliną Romualdą Kozakiewicz. Mieli syna Stanisława i córkę Irmę. Zmarł we Lwowie w Państwowym Szpitalu Powszechnym 18.12.1931 r. Pochowany został na cmentarzu Janowskim, mogiły nie udało się odnaleźć.

Rozmaitości wrześniowe 1929

16/10/2019 08:27

Gazeta Poranna w drugiej połowie września przed 90. laty zamieszczała wiele interesujących materiałów z różnych stron życia Lwowa i okolic. Oto niektóre z nich…

Misjonarze

09/10/2019 06:32

Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej

Czyżby cisza przed burzą?

05/10/2019 12:59

Od dwunastu lat jaremczańskie Polsko-Ukraińskie Spotkania są jednymi z najistotniejszych wydarzeń dla kształtowania stosunków pomiędzy Ukrainą i Polską.

Jaremcze 2019: Rozmowy w kuluarach. Hryhorij Perepełycia

04/10/2019 12:56

Prof. Hryhorij Perepełycia, Instytut Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Kijowskiego im. Tarasa Szewczenki

Jaremcze 2019: Rozmowy w kuluarach. Łukasz Adamski

04/10/2019 12:51

Łukasz Adamski, wicedyrektor Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia

Jaremcze 2019: Rozmowy w kuluarach

04/10/2019 12:46

Bogumiła Berdychowska, publicystka, znawczyni problematyki polsko-ukraińskiej

Jaremcze: Bez wypominania, za to merytorycznie

03/10/2019 12:42

Po raz drugi konferencja w Jaremczu nie była zdominowana przez emocje. Skończyło się „wytykanie”, przeważa merytoryczna dyskusja. Prezentujemy Państwu interesujące tezy i diagnozy zaprezentowane w czasie trzech paneli.

Dialog w działaniu

01/10/2019 07:35

Spotkania, Spotkania i... już po Spotkaniach. Niedzielnym rankiem 22 września w Jaremczu zakończyły się trzydniowe „XII Polsko-Ukraińskie Spotkania Przyszłość, Współczesność, Przeszłość”. W tym roku ich tradycyjną już nazwę sprecyzowano podtytułem „Nowe Wyzwania – Prognozy rozwoju stosunków polsko-ukraińskich”.

Legendy starego Stanisławowa. Część 25

29/09/2019 06:30

Człowiek deszczowy

„Pantyrpass” i Droga Legionów

-a A+

Transport juczny w Karpatach

Karpackim szlakiem II Brygady Legionów Polskich

W roku 1914 rozpoczęła się I wojna światowa, zwana wtedy Wielką Wojną. Wybuch jej niósł, paradoksalnie, przy ofiarach i zniszczeniach na niespotykaną dotychczas skalę, także nadzieję na odrodzenie Polski, na przywrócenie jej niepodległości po przeszło stu latach rozbiorowej niewoli. Starły się bowiem ze sobą zaborcze mocarstwa – Austria, Prusy i Rosja, które, jak się okazało, po czterech latach zmagań, wszystkie trzy stały się przegranymi – tak zaczynaliśmy opowieść o karpackim szlaku II Brygady Legionów Polskich. Dziś drugi odcinek legionowej historii.

Zgodnie ze strategią austriackiego dowódcy gen. Pflancer-Baltina, oddziały legionowe miały rozpocząć ofensywę na tyły nieprzyjaciela po północnej stronie łuku Karpat. Najbliżej linii wroga znajdowały się wówczas dwa bataliony III p. Legionów i właśnie one podjęły się zadania stworzenia przyczółka poza grzbietem Karpat, na rosyjskim przedpolu.

W tej sytuacji 13 kompania III pułku, dowodzona przez por. Bolesława Zaleskiego dokonała 11 października wypadu zwiadowczego do Rafajłowej staczając następnego dnia pierwszą na galicyjskiej ziemi potyczkę z Rosjanami. Skuteczna akcja owej szpicy udowodniła, że najbardziej sprzyjający geograficznie i strategicznie dla zbudowania przyczółka wojskowego i osiągnięcia trwalszego sukcesu militarnego jest rejon właśnie tej miejscowości. Mimo że oddziały austriackie koncentrowały się w innych sąsiednich, jak i bardziej odległych miejscowościach, już po dwóch dniach od dokonania wspomnianego wypadu Józef Haller stanął w sile dwóch kompanii w Rafajłowej. Od tej chwili pozostała ona we władaniu legionistów przez prawie cztery miesiące.

Na Drodze Legionów

Pozostałe oddziały legionowe – więc piechota wraz z kawalerią i artylerią – rozpoczęły tedy marsz ku dolinom Bystrzyc Sołotwińskiej i Nadworniańskiej oraz samej Nadwórnej. Droga miała prowadzić z Doliny Płajskiej – leżącej po stronie węgierskiej m.in. do doliny Rafajłowca i Rafajłowej – już po stronie galicyjskiej. Brakowało odpowiedniej dla potrzeb wojskowych drogi – możliwej do przebycia nie tylko przez juczne tabory, ale i pojazdy kołowe. Należało ją w jak najkrótszym czasie zbudować. Zadanie to było trudne z dwu powodów: po pierwsze, trasa musiała prowadzić dzikimi ostępami górskimi (znaczne nachylenia stoków, liczne przeprawy przez potok), co wymagało dużego wysiłku organizacyjno-technicznego; po drugie, należało zbudować ją w jak najkrótszym czasie, na dodatek w warunkach wojennych, z zachowaniem tajemnicy wobec nieopodal stacjonującego nieprzyjaciela. Poprowadzono ją śladem istniejącego płaju (szlaku karpackiego) przez graniczną przełęcz Rogodze Wielkie, zwaną mylnie przez Austriaków Przełęczą Pantyrską (od znajdującego się w niedalekiej odległości szczytu Pantyr). Prace, rozpoczęte 16 października 1914 r., trwały zaledwie 53 godziny. Dzięki ogromnemu wysiłkowi oddziału saperów (zwanych pionierami), stanowiącymi z robotnikami około 1000 osób, zbudowano siedmiokilometrową trasę zużywając 5000 m3 drewna na mostki, wiadukty i estakady oraz wyłożenie drogi układanymi w jej poprzek na szerokość 3,5 m okrąglakami. Robotami kierował tu por. Jan Słuszkiewicz z pomocą ppor. Jana Grzywińskiego i ppor. Józefa Wimmera, zaś wykonawcami budowy był oddział techniczny złożony z małego oddziału austriackiego i licznych robotników cywilnych, których nie werbowano po galicyjskiej stronie granicy z uwagi na czujność patroli kozackich. Zważywszy ponadto na będące do dyspozycji wyłącznie ręczne narzędzia oraz brak przygotowania i doświadczenia legionistów w tego rodzaju pracach, łatwo będzie zrozumieć, że przedsięwzięcie to musiało stanowić nie lada wyczyn zarówno na etapie organizacji, jak i realizacji robót.

Pierwsze liczniejsze oddziały zeszły ową sławną „Drogą Legionów” do Rafajłowej tuż po ukończeniu prac, po pięciu zaś dniach przeprawa nadawała się do przemarszu taborów (trenów). Niebawem przeszły nią pozostałe oddziały, wraz z kawalerią, armatami i zaopatrzeniem. Wtedy to, w dniu 28 października, legioniści wznieśli na przełęczy pamiątkowy drewniany siedmiometrowy krzyż, na którym wyryto pamiętne słowa (według przekazu są one autorstwa szeregowca Adama Szani):

Krzyż Legionów na przełęczy Rogodze WielkieMŁODZIEŻY POLSKA! PATRZ NA TEN KRZYŻ!
LEGIONY POLSKIE DŹWIGNĘŁY GO WZWYŻ
PRZECHODZĄC GÓRY, LASY I WAŁY,
DO CIEBIE, POLSKO, I DLA TWEJ CHWAŁY!

Strofy te stały się niebawem powszechnie znane, zwłaszcza wśród młodszego pokolenia, niczym „Katechizm polskiego dziecka” Władysława Bełzy.

Pierwotny krzyż zmieniono na także drewniany w 1925 roku, zaś w 1931 zastąpiono go żelaznym, osadzonym na kopcu uformowanym z kamiennych złomów, zachowanym do dziś wraz z umieszczonymi u jego podnóża kamiennymi tablicami piaskowcowymi: górną - na której wyryto przytoczone wyżej strofy, oraz dolną z inskrypcją (fundacja z 1931 roku).

Krzyż na Rogodzach Wielkich zajął w latach międzywojennych znaczące miejsce wśród pomników o randze ogólnonarodowej. Wtedy też zaczęto nazywać Rogodze Wielkie Przełęczą Legionów, licznie wówczas odwiedzaną podczas uroczystości rocznicowych. Nazwa ta utrwaliła się, weszła do nazewnictwa kartograficznego oraz historycznego i zachowała się do dziś.

Jan Skłodowski
Tekst ukazał się w nr 9 (205) za 16-29 maja 2014

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.