• Papierek lakmusowy demokracji

    Tak określiła stosunek większości obywateli państwa do mniejszości narodowych prof. Teresa Astramowicz-Leyk z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego podczas międzynarodowej konferencji...
  • Uroczystości Bożego Ciała we Lwowie prze...

    – Niech Chrystus Eucharystyczny, który żyje w waszych sercach posyła was do tego świata, abyście dawali świadectwo o swojej wierze, o swoim przywiązaniu do najpiękniejszych tradycj...
  • Jezuici. Część 6

    Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej ...

aktualności

Klub Galicyjski, czyli dyskusje o nas samych

24/06/2019 03:07

18 czerwca 2019 roku Państwowa Wyższa Szkoła Wschodnioeuropejska stała się miejscem obrad Klubu Galicyjskiego.

Rondo generała Marka Bezruczki we Wrocławiu

24/06/2019 03:03

Od roku rondo na Stabłowicach, u zbiegu ulic gen. Augusta Emila Fieldorfa i Wojanowskiej, nosi imię generała Marka Bezruczki.

Dni Jacka Kuronia we Lwowie

21/06/2019 14:22

„Dni Jacka Kuronia we Lwowie” zostały zorganizowane w 15. rocznicę jego śmierci przez jego polskich i ukraińskich przyjaciół.

Dzień Dziecka i wsparcie seniorów na Podolu

21/06/2019 12:58

W dniach 14–15 czerwca Fundacja Pomoc Polakom na Wschodzie, dzięki wsparciu Fundacji BGK, po raz kolejny zorganizowała Dzień Dziecka w Kamieńcu Podolskim i Gródku Podolskim dla najmłodszych z całej Ziemi Podolskiej. Goście z Polski odwiedzili z darami również osoby starsze polskiego pochodzenia w ich mieszkaniach oraz w domach opieki.

Prezydent wręczył odznaczenia Virtus et Fraternitas

20/06/2019 18:07

Członkowie grupy berneńskiej Aleksandra Ładosia wśród pośmiertnie odznaczonych medalem Virtus et Fraternitas.

Senat USA o wzmocnieniu Polski: ma kluczowe znaczenie

20/06/2019 18:04

Komisja sił zbrojnych amerykańskiego Senatu opublikowała własną wersję budżetu obronnego USA na rok 2020.

Obchody trzydziestolecia Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej w Samborze

20/06/2019 16:42

Towarzystwo Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej w Samborze uczciło 30 lat swojej działalności. Na uroczystość przyjechali goście z Polski i z Ukrainy.

Żegnaj dzieciństwo

19/06/2019 16:14

Koniec maja obfituje w szereg uroczystości, w których biorą udział dzieci: to przede wszystkim Dzień matki, Dzień dziecka i uroczystości ukończenia kolejnego roku nauki. W przedszkolu nr 48 przy ul. Metrologicznej we Lwowie te trzy ważne daty obchodzono „za jednym zamachem” 5 czerwca.

publicystyka

Spisek porucznika Deblessema. Część 2

27/06/2019 06:05

Kontynuujemy opowieść o historii zbrojnego powstania Polaków w Stanisławowie w maju 1919 roku. Jako źródło wzięto wspomnienia dowódcy Polskiej Organizacji Wojskowej w mieście Antoniego Deblessema.

Znaczkowa wojna o Grunwald

25/06/2019 05:48

Wciąż jeszcze obchodzimy, bardzo uroczyście, 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Jak moglibyśmy ją uczcić na naszym, filatelistycznym podwórku? Pojawił się arcyciekawy pomysł. Spróbujmy wskazać najładniejszą, najciekawszą emisję wybraną z lat 1918–2018, czyli z ponad 5.000 znaczków.

W krainie łakoci Zalewskich

24/06/2019 03:59

Kurierowe rozmowy przy kawie

Biblijne rośliny Miodoborów

22/06/2019 05:38

Na przełomie maja i czerwca w rezerwacie „Miodobory” w obw. Tarnopolskim możemy obserwować unikalne zjawisko – masowe kwitnięcie jasieńca – Dyptam jesionolistny (Dictamnus albus L.).

Jak Polacy Charków budowali. Część LI

22/06/2019 05:29

Charkowski architekt Marian Józef Zdzisław Charmański (1859–1925)

Horacy Safrin

21/06/2019 16:59

Horacy Safrin i Stanisławów

Czy Putin zrobi z Zełenskiego banderowca?

20/06/2019 18:01

Kreml stara się skierować ukraińską politykę historyczną na śliską drogę. Wielu ludzi interesuje pytanie, jaką będzie polityka historyczna prezydenta Zełenskiego?

Lwowskie wiadomości parafialne

20/06/2019 16:51

Rok 1933 – na świecie szaleje wielki kryzys. Na ten temat debatowała Światowa konferencja gospodarcza. Relacje z niej znalazły się na pierwszych stronach całej prasy światowej. Nawet Lwowskie Wiadomości Parafialne w numerze czerwcowym zamieściły artykuł redakcyjny, poświęcony temu zagadnieniu.

Jak Polacy Charków budowali. Część L

19/06/2019 11:54

Działalność polskich architektów gubernialnych na terenie guberni charkowskiej

Jezuici. Część 5

19/06/2019 10:53

Klasztory rzymskokatolickie na Wschodzie Rzeczypospolitej

Powrót do źródeł czy krok ku przyszłości?

-a A+

Rzeka Łużanka w Witwicy (Fot. Oleg Witwicki)

„Po co uczysz się polskiego?”– pytam siedmioletniego chłopaka. „Chcę zrozumieć niektóre słowa mojej prababci” – odpowiedział na moje pytanie. Powody dla których mieszańcy Doliny i całego regionu uczą się polskiego są bardzo różne.

We miejscowości położonej 20 km od Doliny odwiedziłem mego kolegę, dyrektora tamtejszej szkoły. W czasie wycieczki po szkole, która jest dumą dyrektora, weszliśmy do jednej z klas, gdzie odbywała się akurat lekcja polskiego. Byłem zdziwiony. Wspominając swoje szkolne lata w głębi duszy zazdrościłem tym dzieciom, bo sam takiej możliwości nie miałem. Jedynym językiem obcym był dla nas język rosyjski, a angielskiego czy niemieckiego uczono nas tak, aby nikt się niczego nie nauczył. O nauce polskiego nawet nie marzyliśmy. Tymi wspomnieniami podzieliłem się z dyrektorem Igorem Sajką. Nawet nie przypuszczałem, że dotknę bardzo złożonego tematu.


Dyrektor Igor Sajko uczy w szkole fizyki i matematyki. W jego gabinecie można znaleźć sporo książek o historii wioski. Streścił mi historię miejscowości, gdzie znalazł się przed 20 laty.

Herb wioski na budynku Rady (Fot. Oleg Witwicki)Witwica jest malowniczo położoną wsią, leżącą pomiędzy porośniętymi lasem górami na brzegu rzeki Łużanki. Założona została około 600 lat temu. Jak wynika z dokumentów, tereny zostały nadane przez króla Władysława III Warneńczyka szlachcicom, potomkowie których do dziś zamieszkują wieś. Są to rodziny Jankowskich, Krechowieckich, Tyszkowskich, Witwickich, Hoszowskich, Janiszewskich, Kraszewskich. Kolejne pokolenia przekazywały informację o swoich korzeniach. Do dziś we wsi istnieje niewidoczna granica, która dzieli wieś na szlachecką i rustykalną (wiejską). Nawet w świątyni „wiejska szlachta” staje po lewej stronie, a „chłopska” ludność – po prawej. Obecnie, opowiada dyrektor Sajko, granica pomiędzy tymi społecznościami została prawie zatarta, ale we wsi, która dziś jest dumna ze swych nacjonalistycznych tradycji ukraińskich, do dziś są zachowane wspomnienia o polskich korzeniach większości mieszkańców. Obecnie wszyscy czują się Ukraińcami i już nikt nie pamięta z jakich okolic Polski przybyli ich przodkowie. Jednak samo wspomnienie, że „byli polską szlachtą” zachowało się do dziś.


Zgodnie z decyzją Ministerstwa Oświaty uczniowie szkół średnich od 5 klasy przeszli na nowy program, gdzie obowiązkowa jest nauka drugiego języka obcego. Program daje możliwość wybrania na życzenie rodziców innego języka niż te proponowane w programie. I tu pojawiają się trudności z kadrą nauczycielską i podręcznikami. Do szkoły w Witwicy przed kilku laty przyjechała delegacja z woj. opolskiego i jako prezent przywiozła podręczniki do nauki polskiego. Po konsultacji z rodzicami podjęto decyzję o nauczaniu języka polskiego. Przed dwoma laty po raz pierwszy od 1939 roku w wiejskiej szkole zabrzmiał język polski.


Minął pierwszy rok nauki i, z wielką przykrością dla dyrekcji szkoły, nauczycielki i samych uczniów, kontynuacja nauki w klasie 6 była niemożliwa. Zabrakło podręczników do dalszej nauki. W ubiegłym – 2013 roku – dyrekcja szkoły wspólnie z rodzicami podjęła decyzję wznowienia nauki polskiego w 5 klasie. Podręczniki ściągano z internetu, z innych źródeł i mam nadzieję, że w kolejnym roku lekcje polskiego w witwickiej szkole będą kontynuowane.

Cerkiew w Witwicy (Fot. Oleg Witwicki)W Witwicy brakuje wszystkiego. Nie można uczyć języka bez czytania literatury, lekcji kultury, polskiej muzyki, geografii Polski. Częściowo w doposażeniu szkoły pomoże ks. Krzysztof Panasowiec z Doliny. Ma przy kościele podręczniki i literaturę, polskie symbole państwowe i inne rzeczy. Część rzeczy przywiezie z Polski. Dyrektor pokazał nam wielką klasę, gdzie można prowadzić lekcje polskiego.


Po wizycie w Witwicy udaję się do wydziału oświaty, młodzieży i sportu administracji rejonowej w Dolinie. Z uzyskanej informacji wyłania się raczej smutna wizja: języka polskiego jako drugiego obcego z 46 szkół rejonu uczą się dzieci w szkole w Wygodzie; jako fakultatywne zajęcia są prowadzone w szkole nr 6 w Dolinie i liceum matematyczno-przyrodniczym, oraz w szkole w Witwicy. Razem daje to ponad 1,5% wszystkich uczniów rejonu.


Problemem są seminaria, szkolenia czy treningi dla nauczycieli języka polskiego z okolic Doliny. Wynikają też dodatkowe utrudnienia: wpływ nauczania języka jako ojczystego, pierwszego obcego, różnice fonetyczne, gramatyczne i ortograficzne trzech języków. Jednak podstawowym problemem w realizacji programów nauczania pozostaje brak materiałów dydaktycznych, podręczników, materiałów wideo. W całym regionie na potrzeby chętnych jest tylko ok. 4-5 podręczników „Język polski. Klasa 5” (autorzy Ł. Biłeńka-Świstowicz, E. Kowalski, M. Jarmoluk. Wyd. „Bukrek”, 2013 rok). Dochodzi do tego brak nauczycieli oraz bierność i konserwatyzm dyrekcji szkół i brak informacji wśród rodziców i dzieci. Zawsze łatwiej jest iść już przetartą drogą. W rejonie jest jedynie ośmiu nauczycieli polskiego, ale i oni nie są zatrudnieni w pełnym wymiarze godzin.

Rzeka Łużanka w Witwicy (Fot. Oleg Witwicki)Zapotrzebowanie na naukę języka jest dość duże. Po pierwsze: języka polskiego chcą się uczyć nie tylko osoby pochodzenia polskiego, ale i duża część Ukraińców, dla których polski jest językiem sąsiada, partnera w biznesie, językiem przyszłych studiów w Polsce czy kontaktów z przyjaciółmi. Sporo osób stale jeździ do Polski, młodzi ludzie studiują w Polsce.


Jednym z ośrodków nauczania języka polskiego jest parafia rzymskokatolicka w Dolinie. Przy kościele od ponad 20 lat działa szkoła niedzielna. W tym roku uczyło się tu 105 dzieci i 15 dorosłych w ośmiu grupach.


– Uczymy polskiego na lekcjach – opowiada ks. Krzysztof Panasowiec – podczas imprez dzieci wykonują polskie piosenki, tańce, przygotowują przedstawienia teatralne. Na zawodach sportowych, w których biorą udział dzieci z Polski, na obozach letnich i koloniach przy kościele też rozmawiamy po polsku. Wszystko to sprzyja lepszemu opanowaniu języka.


Wszystko to nie rozwiązuje problemu. Czy jest wyjście? Należy przełamać świadomość Ukraińców w stosunku do Polski. Mieszkańcy Ukrainy marzą o życiu w Europie. Ale myśmy już tam byli – w składzie państwa trzech narodów – w Rzeczypospolitej. Może warto o tym mówić.


Dmytro Wesołowski
Tekst ukazał się w nr 12 (208) za 3-17 lipca 2014

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.