Z biało-czerwoną szachownicą na skrzydłach

-a A+

W auli gmachu głównego Politechniki Lwowskiej otwarto wystawę „Z biało-czerwoną szachownicą na skrzydłach”. Wystawa składa się z trzech ekspozycji prezentujących: wkład uczonych tej uczelni w rozwój polskiego lotnictwa, legendarny Dywizjon 303 – jeden z symboli zwycięskiej bitwy o Anglię oraz Dywizjon 307 noszący nazwę „Lwowskich Puchaczy”.

Konsul Rafał Wolski zauważył, że tegoroczna edycja przeglądu „Pod Wysokim Zamkiem” przebiega pod znakiem lotnictwa. Filmem otwarcia był „Dywizjon 303. Historia prawdziwa”. Przypomniał zasługi Politechniki Lwowskiej dla państwowości polskiej, oraz obecne dla Ukrainy. Roli politechniki w historii lotnictwa jest poświęcona wystawa „Dawny Lwów Lotniczy” przygotowana przez Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie.

Dość przypomnieć, że absolwent Politechniki Lwowskiej mjr pil. inż. Stefan Stec na swoim samolocie, jeszcze w służbie austriackiej miał jako godło osobiście namalowaną biało-czerwoną szachownicę, która rozkazem z 1 grudnia 1918 roku nr. 38 Sztabu Generalnego WP została przyjęta jako znak rozpoznawczy samolotów lotnictwa polskiego.

{youtube}qpMHxea89HI{youtube}

Andrzej Michalski i Michael Parrot z polsko-brytyjskiej organizacji „307 Squadron Projekt” opowiedzieli o wystawie „Za Wolność Waszą i Naszą”:

– Wystawa, którą przywieźliśmy opowiada o Dywizjonie 307, który nosił nazwę „Lwowskich Puchaczy”. Dlatego jest dla nas zaszczytem zaprezentować tutaj tę wystawę. Ci chłopcy byli wyjątkowi. Może nie mają takiej sławy jak Dywizjon 303. Aczkolwiek zrobili duży wkład w obronę brytyjskich miast – powiedział Andrzej Michalski.

– Jesteśmy członkami polsko-brytyjskiej organizacji charytatywnej zajmującej się badaniami i promowaniem historii polskiego Dywizjonu 307, walczącego podczas drugiej wojny światowej – dodał Michael Parrot.

W Wielkiej Brytanii sformowano w sumie szesnaście polskich dywizjonów lotniczych. Dywizjon 307 powstał w sierpniu 1940 roku w odpowiedzi na wzrastającą ilość nocnych ataków bombowych Luftwaffe. W kwietniu 1941 roku Dywizjon został przeniesiony do miasta Exeter, które ma takie samo motto jak Lwów – Semper Fidelis (Zawsze Wierny).

„Skrzydlaci kosynierzy. Dywizjon 303 i tradycje kościuszkowskie w polskim lotnictwie wojskowym” to graficzna opowieść przygotowana przez Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie o legendarnym Dywizjonie 303, który przyczynił się do obrony Wielkiej Brytanii przed agresją hitlerowskich Niemiec. Tytuł wystawy nawiązuje do oddziałów powstańczych z roku 1794 dowodzonych przez Tadeusza Kościuszkę. Jeden z amerykańskich lotników w służbie polskiej zaprojektował godło i zwrócono się z prośbą do dowództwa o to, by ich 7 eskadra bojowa została przemianowana na 7 eskadrę myśliwską im. Kościuszki. Tak rozpoczęła się podróż symbolu z kosami, który dotarł również do dywizjonu 303.

Krzysztof Radwan, dyrektor Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie opowiedział czego ma uczyć nas historia lotników. – Kochali Ojczyznę czyli ją miłowali. Miłość żąda ofiary. Właściwie robimy to wszystko dla pamięci o nich – podsumował.

Wystawa „Z biało-czerwoną szachownicą na skrzydłach” została zaprezentowana 13 października w ramach 7. Przeglądu Najnowszych Filmów Polskich „Pod Wysokim Zamkiem”.

Eugeniusz Sało, Wojciech Jankowski

Fot. Karina Wysoczańska

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.