Jak Polacy Charków budowali. Część LIV

-a A+

Zasługi i porażki rodziny Szackich w Charkowie

Historia miast i wsi to w pierwszej kolejności wydarzenia polityczne, społeczne czy religijne. Jednak to także koleje losów poszczególnych osób i całych rodów, które znacznie wpływały na zdarzenia, lub sami je inicjowały, a po latach można je oceniać z perspektywy sukcesów czy porażek. Dla Charkowa takim rodem była szlachecka rodzina Szackich, której poszczególne gałęzie zamieszkiwały tu przynajmniej od pierwszej połowy XIX wieku.

Już w 1839 roku w Charkowie pojawił się niejaki Wojciech Szacki, który jako pierwszy Polak został przyjęty do nowopowstałej szkoły weterynaryjnej. W dalszej kolejności na Charkowskim Imperatorskim Uniwersytecie w 1884 roku na Wydziale Fizyko-Matematycznym podjął studia Henryk Szacki s. Władysława, pochodzący z Grzybowiec koło Kamieńca Podolskiego, gdzie się urodził 7 listopada 1865 roku w rodzinie wojskowego. Pierwotne nauki pobierał w Saratowie, dokąd została skierowana rodzina, a następnie związał swoje losy z Charkowem.

Przynajmniej od 1856 roku w Charkowie przebywał kolejny z rodu Szackich – Antoni. W tym mieście odbywał służbę wojskową i tu przyszli na świat dwaj jego synowie: Edward i Henryk. Pierwszy z nich Edward urodził się w 1856 roku. Uczył się w I i III Gimnazjum Charkowskim i rozpoczął w 1871 roku studia na Uniwersytecie Charkowskim na Fizyko-Matematycznym Wydziale, po czym ukończył studia inżynieryjne, pracując przez wiele lat jako inżynier dróg. W Charkowie też poślubił niejaką Marię c. Platona, z którą miał syna Ignacego. Zmarł 14 lutego 1901 roku w Białymstoku. Rodzina sprowadziła ciało do Charkowa, gdzie spoczął na miejscowym cmentarzu katolickim. Na tym też Wydziale Charkowskiego Uniwersytetu studiował przynajmniej o dziesięć lat młodszy jego brat Henryk.

Wreszcie pod koniec XIX wieku do Charkowa skierowano kolejnego wojskowego, podporucznika rezerwy Michała Władysława Szackiego, który poślubiwszy tu Emilię z Giedrojciów, doczekał się dwóch synów, urodzonych w Charkowie: Stanisława (23. 01. 1899) i Romana (19. 02. 1904).

Szaccy do Charkowa przybywali również jako zesłańcy polityczni. Pod wpływem takich czy innych wydarzeń wchodzili w koligacje rodzinne ze znanymi i wpływowymi charkowskimi rodzinami: Snarskimi i Giedrojciami, wyróżniającymi się patriotyzmem i zamiłowaniem do ziem ojczystych.

Można to odnieść do przybyłej do Charkowa na początku 1902 roku rodziny inżyniera leśnika, pracownika Głównego Zarządu Lasów Okręgu Wileńskiego Anatola Antoniego Szackiego i Marii Anny z domu Snarskiej.

Dla przybywającej do Charkowa Marii Anny Snarskiej miasto było niemal rodzinnym, jeśli nie rzeczywiście, to znała je z opowieści swojego ojca Bolesława Apolinarego i dziadka Bolesława Dominika. Pamiętała też, że jedną z ulic miasta – Snarską – nazwano na cześć jej rodziny, która tu w latach 1860–1873 mieszkała w domach pod numerami 1, 3 i 5. Obecnie ulica nazywa się Mironosycką, dawne zaś domy Snarskich uległy zniszczeniu. To właśnie dziadek Bolesław Dominik przybył tu po raz pierwszy z Białegostoku w 1857 roku, rozpoczynając studia na Charkowskim Uniwersytecie. Założywszy w Charkowie rodzinę, postanowił pozostać tu na zawsze, pełniąc funkcję Radcy Nadwornego. Tutaj przy ulicy Snarskiej urodził się 22 czerwca 1866 roku przyszły profesor na Wydziale Fizyko-Matematycznym w Wilnie Bolesław Apolinary Snarski. Uczęszczał do III Charkowskiego Gimnazjum, gdzie jego ojciec w latach 1864–1873, czyli od momentu powstania szkoły, pracował na stanowisku starszego nauczyciela matematyki. Udzielał się również jako nauczyciel matematyki w Maryjskiej Szkole Żeńskiej. Stąd właśnie absolwent uniwersytetu Bolesław Apolinary został skierowany do Wilna. Wcześniej jednak miał tu poślubić niejaką Annę Podhajecką.

Na początku XX wieku rodzina Snarskich za działalność patriotyczną ponownie znalazła się w Charkowie. Po śmierci męża Anna Podhajecka przybyła do Charkowa wraz z dziećmi i zamieszkała we własnym domu.

Na temat rodziny Anatola Antoniego i Marii Anny Szackich w wielu dotychczasowych opracowaniach postulowano, że z Wilna zostali wywiezieni w 1905 roku. Jednak w świetle nowych badań naukowych udało się udowodnić, że Szaccy do Charkowa przybyli pod koniec 1901 lub na początku 1902 roku.

Anatol Antoni i Maria Anna przybyli do Charkowa z czworgiem dzieci: Czesławem, Edwardem, Eleonorą i Wiktorią. Dotychczasowi badacze postulowali, że 1 marca 1902 roku w Wilnie przyszedł na świat także najmłodszy ich syn – przyszły polski działacz konspiracji niepodległościowej w czasie II wojny światowej, dowódca „Brygady Świętokrzyskiej” NSZ pułkownik Antoni Skarbek Szacki „Bohun”. Jednak na podstawie kwerendy zapisów metrykalnych charkowskiego kościoła katolickiego dane te mijają się z prawdą. W księdze urodzeń z 1902 roku udało się odnaleźć zapis głoszący, że 16 kwietnia 1902 roku w kościele katolickim w Charkowie zostało przez wikariusza tutejszej parafii ks. Wojciecha Wagnera ochrzczone dziecko imieniem Antoni. W dalszej części zaznaczono, że rodzicami byli szlachcice Asesor Korpusu Leśnictwa Anatol Antoni i Maria Anna z domu Snarska Szaccy. Na końcu dopisano, że syn ich urodził się 16 lutego 1902 roku w Charkowie.

W świetle tych zapisów należy przyjąć, że rodzina Szackich była w Charkowie już od 1902 roku. Następnie zostali przesiedleni do Tomska, gdzie w 1910 roku zmarł Anatol Antoni Szacki. Rodzina wróciła do Charkowa, gdzie Szaccy przeżyli tym razem śmierć dziewiętnastoletniego syna Edwarda 31 sierpnia 1915 roku, a następnie wybuch rewolucji bolszewickiej i wojny domowej. O tym okresie tak pisano: „Przez miasto przetaczały się pijane czerwone hordy, a kilkunastoletni Antoni oglądał ofiary zakatowane przez Czeka, wyrzucone na ulicę, i ludzi zmarłych z głodu, zimna oraz chorób, których trupy mijał codziennie w drodze do szkoły. Nocami rąbał rodzinny sad, by ogrzać mieszkanie, za dnia jeździł na wieś po żywność. Widział bolszewickie barbarzyństwo w jego apogeum, zanim jeszcze zdziczałe bandy mszczące się na „biełoruczkach” poubierano w mundury i narzucono im względną dyscyplinę”.

Antoni Szacki wraz z rodziną powrócił do odrodzonej Polski w 1919 roku, gdzie w Warszawie wstąpił jako ochotnik do Wojska Polskiego. W czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku został ranny i dostał się do niewoli bolszewickiej. Egzamin dojrzałości oraz studia udało się sfinalizować dopiero po 1923 roku. Pierwotnie studiował na Politechnice Warszawskiej, a następnie w 1924 roku wstąpił do Szkoły Podchorążych w Warszawie, po czym odbywał służbę w Grodnie.

Po wybuchu II wojny światowej znalazł się we Lwowie, gdzie dostał się do niewoli niemieckiej, z której zbiegł, przedostając się do Krakowa i wstępując do Narodowych Sił Zbrojnych. Od sierpnia 1944 roku był dowódcą Brygady Świętokrzyskiej. Wraz z jednostką 6 maja 1945 roku wyzwalał hitlerowski obóz koncentracyjny dla kobiet w Holýšovie k. Pilzna.

Do 1949 roku Antoni Szacki mieszkał w Niemczech, a następnie przeniósł się do Francji, gdzie zajął się prowadzeniem gospodarstwa rolnego. W 1950 roku władze PRL wystąpiły do władz francuskich z podaniem o jego ekstradycję, oskarżając go o kolaborację. Jednak na skutek zeznań Żydówek, więźniarek z KL Holiszów, że jako dowódca uratował im życie, władze francuskie odrzuciły ten wniosek. Następnie komuniści podjęli próbę porwania go przez grupę terrorystów, ale i ta akcja się nie powiodła. W 1956 roku Antoni Szacki przeniósł się do Stanów Zjednoczonych, gdzie zmarł 2 lipca 1992 roku w Costa Mesa w Kalifornii.

Gdy już niemal wszyscy Szaccy zdążyli opuścić Charków, w mieście 1 czerwca 1934 roku zostało przez zastępcę przewodniczącego OGPU G. Jagody skierowane rozporządzenie do republikańskiego wiedomstwa W. Balickiego o następującej treści: „OGPU wysyła wypis z protokołu posiedzenia kolegium OGPU z 9/III-34 w sprawie nr 11567 – Skarbka-Szackiego Bolesława syna Władysława – na wykonanie. Proszę o powiadomienie o przebiegu wykonania”. Już po dwóch dniach w Charkowie wykonano wyrok śmierci na ostatnim z Szackich w tym mieście. Można powiedzieć, że niniejszy wyrok zapoczątkował szereg politycznych egzekucji, które powszechnie stosowano na Polakach zwłaszcza w latach 1937-1938 w ramach tzw. Sprawy Polskiej.

O charkowskim okresie oraz metodach śledzenia Szackiego w latach 1914-1915 informowano w poprzednim opracowaniu. Obecnie należy zwrócić szczegółową uwagę na całokształt działalności tej postaci, szczególnie w aspekcie przemian światopoglądowych, jakie dokonały się w osobie Bolesława Skarbka-Szackiego – od gorliwego polskiego patrioty do zagorzałego komunistycznego działacza, o którym tak wspominał ks. Teodor Skalski: „Poniewierał swą cześć polskiego studenta niejaki Szacki, znany pod pseudonimem Skarbka; ten wszedł do partii komunistycznej i był sekretarzem polskiego komunisty Feliksa Kohna, starego Żyda z Królestwa Polskiego, za swoją rewolucyjną przeszłość szanowanego wyjątkowo w partii”.

Jeszcze dobitniej relacjonował o przeszłości Skarbka „Goniec Częstochowski” z 19 czerwca 1925 roku w artykule „Kto posyła na śmierć Polaków w Rosji?” w następujących słowach: „Towarzysz Skarbek, a właściwie Szacki, były student politechniki kijowskiej, był w 1909 roku prezesem tajnej organizacji akademickiej „Korporacja” o charakterze ściśle socjalistycznym, co mu nie przeszkadzało ożenić się z panną właścicielką olbrzymich dóbr w Koweńszczyźnie.

Po rewolucji rosyjskiej, jako „wieczny student”, przeszedł do bolszewików. Pracował wraz z Kohnem i Marchlewskim w sekcji polskiej, potem w 1919 redagował pismo polskie w Kijowie „Komunista Polski” i z jakimś innym towarzyszem o litewskim nazwisku organizował z b. jeńców austriackich „pierwszy polski pułk komunistyczny”.

Gdy w dniu 8 maja 1919 roku tzw. osobyj otdieł aresztował w Kijowie szereg akademików, był między innymi w tej liczbie były jego uczeń i przyjaciel, prezes ówczesnej „korporacji”, student uniwersytetu Stanisław Kamiński. Gdy rodzina Kamińskiego zwróciła się do Skarbka-Szackiego, jednego z najwpływowszych ludzi w kołach sowieckich, prosząc go o pomoc i wyratowanie brata, Skarbek grubiańsko wyprosił ją za drzwi, mówiąc, że: „Ja swoich przyjaciół, którzy pozostali socjał zdrajcami sam bym kazał rozstrzelać”.

Rzeczywiście, w sierpniu tegoż roku Kamiński i jeszcze pięciu akademików zostali przewiezieni z Łukianowskiego więzienia do WUCzK i tam rozstrzelani. Towarzysz Skarbek dotrzymał swego słowa i słusznie zasłużył sobie na „zaszczytne” stanowisko prokuratora sowieckiego przeciw swoim rodakom”.

Bolesław Skarbek pochodził z polskiej rodziny szlacheckiej, zesłanej w głąb Rosji do Kuźniecka z powodu udziału w Insurekcji kościuszkowskiej, gdzie przyszedł na świat w 1890 roku w rodzinie Władysława. Tam również urodził się jego młodszy brat Aleksander (1890–1957), późniejszy pułkownik służby medycznej Armii Czerwonej i generał brygady ludowego Wojska Polskiego, oraz Eleonora, późniejsza nauczycielka muzyki w Pabianicach.

Jeszcze w dzieciństwie stracił ojca, a rodzina przez wiele lat cierpiała biedę, będąc zmuszoną wynajmować mieszkanie studentom. W tym czasie u młodego Szackiego rodzi się zainteresowanie ideami Polskiej Partii Socjalistycznej – Frakcji Rewolucyjnej, do której należał w latach 1906–1910, następnie do PPS-Lewicy. W czasie pobytu w Krakowie zapoznał się z ruchem zmierzającym do odrodzenia Rzeczypospolitej.

W dalszej kolejności podjął studia na Kijowskiej Politechnice, jednak areszt i uwięzienie nie pozwoliły na osiągnięcie zamierzonego celu. Przez dwa lata pod nadzorem policji mieszkał w Charkowie. To właśnie tu dokonał się zwrot w życiu Szackiego.

Pod wpływem rewolucji październikowej wstąpił do frakcji bolszewickiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej Rosji. W latach 1917–1918 był członkiem Charkowskiej Rady Robotniczych i Socjalistycznych Deputowanych, zarządzał oddziałem Komisariatu Kulturalno-Oświatowego do Spraw Polskich w Charkowie. Od 1919 roku należał do członków redakcji gazet „Komunista Polski”, „Głos Komunisty”, „Sztandar Komunizmu”. Powierzono mu również funkcję kierownika polskiej sekcji Federacji Zagranicznych Komunistycznych Grup na Ukrainie.

W następnych latach piął się po szczeblach kariery zawodowej. Był przewodniczącym Zagranicznego Biura Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii (bolszewików) Ukrainy i kierownikiem polskiego oddziału Rewolucyjnej Wojskowej Rady Frontu Zachodniego. Zarządzał wieloma komunistycznymi biurami w Kijowie oraz był redaktorem kijowskiej gazety „Proletarska Prawda”, zastępcą redaktora charkowskiej gazety „Sierp” i „Trybuny Radzieckiej”.

Pierwsze jego małżeństwo uległo rozpadowi. Dawna żona wraz z synem wyjechali do Polski, a sam Szacki 15 listopada 1921 roku w Charkowie zarejestrował kolejny ślub z Anną Strawińską z d. Brzozowska (1894-?), która pochodziła z mieszanej polsko-rosyjskiej rodziny.

Po ślubie małżonkowie wyjechali do Kijowa, gdzie Anna zajęła się prowadzeniem dyscyplin przyrodniczych na pedagogicznych kursach w Kijowie, a Bolesław w tym czasie został mianowany oskarżycielem w procesach przeciwko duchowieństwu i działaczom rzymskokatolickim.

Już od 20 sierpnia 1926 roku Skarbek wraz z rodziną został przeniesiony do Moskwy, gdzie przez pewien czas mieszkał w mieszkaniu na Kremlu u Zofii Dzierżyńskiej, która tak o nim wspominała: „Zdarzało się, że musiałam zatrzymywać druk numeru gazety, innym razem zatrzymywać kolportaż gotowego materiału przez niesumienny stosunek Skarbka, który dopuścił jakiś poważny polityczny błąd”.

Po roku pobytu w Moskwie Bolesław Skarbek ponownie został oddelegowany do Kijowa, gdzie znalazł zatrudnienie w redakcji gazety „Kyjiwskyj Proletarij”. Zarządzał oddziałem Okręgowego Komitetu KP(b)U i był dyrektorem Instytutu Polskiej Kultury Proletariackiej. Tam miał się zapoznać z Nikitą Chruszczowym.

Zabiegał od 1932 roku o przeniesienie do Charkowa, został jednak delegowany do Czernihowa, gdzie przez rok kierował Kulturowym Oddziałem Proletariackim Czernihowskiego Okręgowego Komitetu KP(b)U. Często też odwiedzał Kijów, gdzie miał mieszkanie przy ul. Lenina 30.

15 sierpnia 1933 roku został aresztowany pod sfabrykowanymi zarzutami przynależności do Polskiej Organizacji Wojskowej (POW). Po czterech dniach pobytu w więzieniu Skarbek „przyznał się do stawianych mu zarzutów”, co w świetle ówczesnych działań śledczych i policji nie wydaje się dziwne, gdyż wobec osoby oskarżonej stosowano formy zastraszania lub nawet szantażu w stosunku do członków rodziny.

W przypadku Skarbka możliwe jest, iż oferowano mu, po przyznaniu się do stawianych zarzutów, wzrost w karierze. Jednak sprawa została przekwalifikowana w szpiegostwo na rzecz Polski po tym, jak Szackiego przewieziono 24 września 1933 roku do Charkowa, gdzie miało miejsce szereg przesłuchań świadków i samego oskarżonego.

Stwierdzano, że w 1917 roku w Kijowie Skarbek został zwerbowany do POW przez pułkownika Ł. Lisa-Kulę i za nakazem tej organizacji przedostał się do kompartii, prowadząc kontrrewolucyjną pracę. Ostatecznie 9 marca 1934 roku kolegium OGPU w Moskwie wydało lakoniczne postanowienie: „Skarbka-Szackiego Bolesława – rozstrzelać, a materiały przekazać do archiwum”. Ostatecznie wyrok wykonano w Charkowie 3 czerwca 1934 roku. Jego mogiła nie zachowała się do naszych czasów. Możliwie, że spoczął na podcharkowskich Piatichatkach, gdzie w latach 1937–1938 grzebano rozstrzeliwanych Polaków i osoby niewygodne partii, a w 1940 roku rozstrzelanych polskich oficerów.

Po II wojnie światowej na podstawie prośby syna Bolesława Stanisława Szackiego z Tomska, po długich latach, 27 lutego 1958 roku został zrehabilitowany uchwałą Kolegium Sądu Wojskowego ZSRR.

Omawiany Bolesław Szacki był jednym z wielu Polaków, których, jak pisano, pochłonęła rewolucja 1917 roku, związanych zarówno z Charkowem, jak i innymi miastami na terenie Komunistycznej Rosji. O tych polskich internacjonalistach opowiem już w następnych opracowaniach.

Marian Skowyra
Tekst ukazał się w nr 14 (330) 30 lipca – 15 sierpnia 2019

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2019 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.