11/10/2018 19:02

Marmolada pani Wermut

Do największych nieszczęść w historii Stanisławowa z pewnością odnosi się wielki pożar z 1868 roku. Napisano o nim wiele, ale dzięki esejowi Jurija Andruchowycza „Erc-Herc-Perc” pożar otrzymał określenie „marmoladowy”.

25/09/2018 12:19

Legendy starego Stanisławowa. Część XI

Jak tylko nie nazywali Iwano-Frankiwsk pisarze, poeci i historycy – Przykarpacki Babilon, Miasto w międzyrzeczu Bystrzyc, Brama Karpat, Stolica Pokucia, Sławne miasto Frankowe. Wszystkie te toponimy wymyślili nasi rodzimi dobrodzieje. Interesujące, z czym kojarzyło się nasze miasto obcym?

14/09/2018 14:28

Legendy starego Stanisławowa. Część X

Jaki był Stanisławów w pierwszej połowie XIX wieku, gdy jeszcze nie wynaleziono fotografii? Było to oczywiście małe miasteczko, ale nawet nie możecie wyobrazić sobie, jak małe!

09/09/2018 14:42

Błękitna krew na ulicach Stanisławowa. Część II

Kontynuujemy opowieść o ważnych osobach, które odwiedzały nasze miasto. Tym razem mowa będzie o rodzinie Habsburgów. Ród ten stał u steru Austrii, a później imperium Austro-Węgierskiego aż do jego rozpadu po porażce podczas I wojny światowej.

07/09/2018 15:44

Czeka nas kawał roboty

Tekst poniższy, traktujący o problemach przekopu Mierzei Wiślanej, ukazał się dwanaście lat temu 31 lipca 2006 r. w nr. 14 pisma „Z grodu Rewery”, poprzednika „Kuriera Galicyjskiego”.

Projekt współfinansowany w ramach sprawowania opieki Senatu Rzeczypospolitej Polskiej nad Polonią i Polakami za granicą za pośrednictwem Fundacji Wolność i Demokracja.

©2011-2018 Wszelkie prawa zastrzeżone
Warunkiem zgody na przedruk całości lub części artykułow i informacji zamieszczonych na naszym portalu jest powołanie się na Kurier Galicyjski. Za treść ogłoszeń, oświadczeń i reklam redakcja nie ponosi odpowiedzialności i pozostawia sobie prawo do skrótów nadesłanych tekstów. Zamieszczamy również teksty, treść których nie odpowiada poglądom redakcji.